:william:

Zmierzyła go powoli wzrokiem od stóp po głowę. William pod wieloma względami był dla niej wyjątkowy. Jak mało kto potrafił spowodować u niej ból głowy, zresztą ból stopy, ręki, czy czegokolwiek innego podobnie. Jednocześnie wystarczyła krótka chwila, by jej skorupa lodowa zaczęła się ...
:william:

Wam-pir? Chyba energetyczny przeszło jej przez głowę. Za pierwszym razem zaprosiła go do siebie, bo przecież wydawał się całkiem pożytecznym, miłym sąsiadem, któremu wydawało się, że mogła zaufać w pełni. Całkiem szczerze sądziła w ten sposób przez długi czas. Później wchodziły jedynie ...
:william:

To był cholernie ciężki dzień. Są tacy klienci, którym nie możesz odmówić. Musisz wstać, ruszyć się z miejsca, choćby skały srały i prezentować się odpowiednio. Charlotte nienawidziła rozmawiać z Perrezem, ale on zawsze gadał to samo. Jesteś najlepsza, z nikim innym nie będę ...
:william:

Próbowała ukryć się na dobre w jego ramionach. Potrzebowała, chociażby przez krótki moment czuć się bezpieczna, zaopiekowana, czy kochana. Szczerze? Kiedy ją obejmował, a łzy zlatywały po jej policzkach jedna po drugiej, nie była w stanie się opanować. Cały czas drżał jej oddech, serce ...
:william:

Właśnie chodziło o przemyślenie. Wymiotowała, zwracała wszelkie swoje wnętrzności, a z dnia na dzień słabła. Widziała samą siebie w lustrze. Gdyby ktoś określił ją mianem marnej, z pewnością by się nie obraziła. Przystałaby na to. Ba, przybiłaby piątkę, o ile wcześniej nie puściłaby ...
:william:

I było straszne. Funkcjonowanie w strachu, że coś jest nie tak. To właśnie skłoniło Charlotte do wykonania testu, teraz miała już czarno na białym. Nie mogła się oszukiwać, że dostała najgorszą jelitówkę wszech czasów. Nabrała powietrza głęboko do płuc. Cokolwiek miałaby powiedzieć ...
:szpagat:

Charlotte posiadała dwa tryby działania: impreza oraz praca. Znajdowanie się w tym drugim oznaczało posiadanie przed sobą najbardziej sztywnej osoby, jaką można było zobaczyć. Cały czas chodziła wyprostowana, sprawdzała maile, a w styczności z inną osobą zachowywała się w stu ...
🎀⋆𝑩𝐅𝐅⋆🎀

Wystarczyło, by zobaczyła przyjaciółkę, a na jej twarzy pojawił się wielki uśmiech. Adeline była dla niej jak pies, lekiem na każde zło świata. W życiu Lotte przechodził prawdziwy huragan, a kto byłby w stanie lepiej ją z niego otrząsnąć niż prawdziwa przyjaciółka? Zasadniczo znały się ...
:william:

— I dalej miałeś to prawo, nie miało to wyglądać tak — pokazała dłonią na śmietniki wypełnione workami. Cały czas ich dramaty były obserwowane przez sąsiadów. Miała wrażenie, że okularnica Betty wygląda zza okna, by usłyszeć kilka słów więcej — ale chciałam Ci powiedzieć, jak podejmę ...
policeman

Odpowiedź na jego pytania przyszła sama. W końcu przyznała, że jest prawniczką. Dla niej zdanie o policji rzadko zależało od dnia. Doszukiwała się ich błędów, nietrzymania się procedur, a nawet bezpodstawnych uprzedzeń, czy zatrzymać. Skrupulatnie ich analizowała, by znaleźć nawet ...

Wyszukiwanie zaawansowane