AKTYWACJA POSTACI
Nazwisko i imię postaci: Charlotte Kovalski
Grupa: analityk
Posada: adwokat
Link do posta fabularnego: klik
Zmiana wizerunku: nie
Link do rezerwacji: klik

komentarz od:Elena Santorini, wt sie 18, 2026 5:42 pm

:pablo:
REZERWACJA WIZERUNKU
Wizerunek podstawowy (72h): -
Wizerunek dodatkowy (24h): Adelaide Kane

komentarz od:Elena Santorini, wt sie 18, 2026 5:39 pm

Rezerwacja dodatkowa uznana i dodana do spisu.

komentarz od:Elena Santorini, wt sie 18, 2026 5:39 pm

Postać aktywowana.
William N. Patel

— To zależy — ulubione stwierdzenie rzucane przez prawdziwych naukowców, ale też adwokatów. Wiele spraw zależało od okoliczności, od których nie da się w żaden sposób uciec. Charlotte zdawała sobie z tego idealnie sprawę. Cokolwiek by teraz nie wybrzmiało z jej ust, jakiekolwiek ...
:william:

Zmierzyła go powoli wzrokiem od stóp po głowę. William pod wieloma względami był dla niej wyjątkowy. Jak mało kto potrafił spowodować u niej ból głowy, zresztą ból stopy, ręki, czy czegokolwiek innego podobnie. Jednocześnie wystarczyła krótka chwila, by jej skorupa lodowa zaczęła się ...
:william:

Wam-pir? Chyba energetyczny przeszło jej przez głowę. Za pierwszym razem zaprosiła go do siebie, bo przecież wydawał się całkiem pożytecznym, miłym sąsiadem, któremu wydawało się, że mogła zaufać w pełni. Całkiem szczerze sądziła w ten sposób przez długi czas. Później wchodziły jedynie ...
:william:

To był cholernie ciężki dzień. Są tacy klienci, którym nie możesz odmówić. Musisz wstać, ruszyć się z miejsca, choćby skały srały i prezentować się odpowiednio. Charlotte nienawidziła rozmawiać z Perrezem, ale on zawsze gadał to samo. Jesteś najlepsza, z nikim innym nie będę ...
:william:

Próbowała ukryć się na dobre w jego ramionach. Potrzebowała, chociażby przez krótki moment czuć się bezpieczna, zaopiekowana, czy kochana. Szczerze? Kiedy ją obejmował, a łzy zlatywały po jej policzkach jedna po drugiej, nie była w stanie się opanować. Cały czas drżał jej oddech, serce ...
:william:

Właśnie chodziło o przemyślenie. Wymiotowała, zwracała wszelkie swoje wnętrzności, a z dnia na dzień słabła. Widziała samą siebie w lustrze. Gdyby ktoś określił ją mianem marnej, z pewnością by się nie obraziła. Przystałaby na to. Ba, przybiłaby piątkę, o ile wcześniej nie puściłaby ...
:william:

I było straszne. Funkcjonowanie w strachu, że coś jest nie tak. To właśnie skłoniło Charlotte do wykonania testu, teraz miała już czarno na białym. Nie mogła się oszukiwać, że dostała najgorszą jelitówkę wszech czasów. Nabrała powietrza głęboko do płuc. Cokolwiek miałaby powiedzieć ...
:szpagat:

Charlotte posiadała dwa tryby działania: impreza oraz praca. Znajdowanie się w tym drugim oznaczało posiadanie przed sobą najbardziej sztywnej osoby, jaką można było zobaczyć. Cały czas chodziła wyprostowana, sprawdzała maile, a w styczności z inną osobą zachowywała się w stu ...

Wyszukiwanie zaawansowane