William N. Patel-Noriega
Charlotte już zaczęła rozmawiać z Cassianem. Z jakiegoś powodu czuła przy nim przedziwny spokój. Był zdecydowanie bardziej wylewny niż ten, którego znała z Toronto. Zaczął z nią rozmawiać o wszystkim i niczym, wyrażał głęboki żal, że ktokolwiek podniósł na nią rękę ...
Charlotte już zaczęła rozmawiać z Cassianem. Z jakiegoś powodu czuła przy nim przedziwny spokój. Był zdecydowanie bardziej wylewny niż ten, którego znała z Toronto. Zaczął z nią rozmawiać o wszystkim i niczym, wyrażał głęboki żal, że ktokolwiek podniósł na nią rękę ...
William N. Patel-Noriega
Charlotte była gotowa na najgorszą batalię jej życia. Żyłka pulsowała cały czas, a w jej oczach pojawiła się prawdziwa furia. Między kobietami wzniecił się ogień, który był wręcz nie do opanowania. Jeśli William kiedykolwiek myślał, że ją wkurwił, to się mylił. Ta ...
Charlotte była gotowa na najgorszą batalię jej życia. Żyłka pulsowała cały czas, a w jej oczach pojawiła się prawdziwa furia. Między kobietami wzniecił się ogień, który był wręcz nie do opanowania. Jeśli William kiedykolwiek myślał, że ją wkurwił, to się mylił. Ta ...
William N. Patel-Noriega
Kiwnęła głową. Poważnie, Paryż przypominał jeden wielki śmietnik, w który nie warto było inwestować. Dla Charlotte przypominał kupę gruzu. Choć były tam ładne miejsca, może inaczej widziałaby to, gdyby znalazła się tam z ukochanym, ale... żadnego takiego nie widziała na ...
Kiwnęła głową. Poważnie, Paryż przypominał jeden wielki śmietnik, w który nie warto było inwestować. Dla Charlotte przypominał kupę gruzu. Choć były tam ładne miejsca, może inaczej widziałaby to, gdyby znalazła się tam z ukochanym, ale... żadnego takiego nie widziała na ...
William N. Patel-Noriega
To chyba wrodzony instynkt.
Zazdrość w czystym wydaniu. Aż żyłka wyskoczyła jej, widząc tę dłoń. Mogła przypominać Anabelle, ale nią nie była. Lotte widziała lubieżne spojrzenia tej dwójki i fakt, że przypominali Państwo Patel, nie miał dla niej żadnego znaczenia ...
To chyba wrodzony instynkt.
Zazdrość w czystym wydaniu. Aż żyłka wyskoczyła jej, widząc tę dłoń. Mogła przypominać Anabelle, ale nią nie była. Lotte widziała lubieżne spojrzenia tej dwójki i fakt, że przypominali Państwo Patel, nie miał dla niej żadnego znaczenia ...
312
William N. Patel-Noriega
— W takim razie mam wysoko postawioną poprzeczkę na ostatnie półtora dnia — samej sobie chciała teraz udowodnić, że była idealną planerką. Każdy szczegół mogła mieć zaplanowany i przypięty na ostatni guzik. Z drugiej strony Patel wyglądał na zadowolonego, a serce biło ...
— W takim razie mam wysoko postawioną poprzeczkę na ostatnie półtora dnia — samej sobie chciała teraz udowodnić, że była idealną planerką. Każdy szczegół mogła mieć zaplanowany i przypięty na ostatni guzik. Z drugiej strony Patel wyglądał na zadowolonego, a serce biło ...
William N. Patel-Noriega
Plany dla Charlotte były seksowne. Aż zaczęła żałować, że nie mogła skosztować go pod prysznicem. Cholera, prosty plan. Spać, jeść, pić, a później wyrwanie się do waleni. Tyle jej wystarczyło by móc faktycznie odpocząć i oderwać myśli od... sam wiesz czego . Nie. Jednak ...
Plany dla Charlotte były seksowne. Aż zaczęła żałować, że nie mogła skosztować go pod prysznicem. Cholera, prosty plan. Spać, jeść, pić, a później wyrwanie się do waleni. Tyle jej wystarczyło by móc faktycznie odpocząć i oderwać myśli od... sam wiesz czego . Nie. Jednak ...
William N. Patel-Noriega
— Mhm, to dzisiaj — powtórzyła za nim, kiwając delikatnie głową. Widocznie dla Patela wieloryby musiały być prawdziwie magicznymi istotami. Zresztą dla Lotty też były jednymi z najbardziej inteligentnych istot na całej planecie, śpiewały własne pieśnie, a każde stado ...
— Mhm, to dzisiaj — powtórzyła za nim, kiwając delikatnie głową. Widocznie dla Patela wieloryby musiały być prawdziwie magicznymi istotami. Zresztą dla Lotty też były jednymi z najbardziej inteligentnych istot na całej planecie, śpiewały własne pieśnie, a każde stado ...
William N. Patel-Noriega
— William — zesztywniała z wrażenia. Kocham Cię? Musiał wypowiedzieć to przypadkowo, a jednak poczuła, jak serce zabiło mocniej. Wciągnęła mocno powietrze do płuc, analizując wszystko po kolei. To przypadek. Niezręczność zawisła w powietrzu, a Lotte nie mogła już jej ...
— William — zesztywniała z wrażenia. Kocham Cię? Musiał wypowiedzieć to przypadkowo, a jednak poczuła, jak serce zabiło mocniej. Wciągnęła mocno powietrze do płuc, analizując wszystko po kolei. To przypadek. Niezręczność zawisła w powietrzu, a Lotte nie mogła już jej ...