36 y/o
For good luck!
168 cm
housewife
Awatar użytkownika
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

no one has ever known you
as i know you
STATUS: NIEAKTUALNE | 25/02
Obrazek
Obrazek

Na jego twarzy widać więcej lat, niż wskazywałaby metryka. Nie rzuca się w oczy, a jeśli już (zdecydowanie wbrew jego woli) – jest dobrze odbierany. Ubiera się prosto, jednak kładzie nacisk na kroje i materiały. Lubi czuć i prezentować się bez zarzutu, pamiętając, iż to pierwsze wrażenie jest tym najistotniejszym. W tłumie raczej niknie. Odzywa się rzadko i na tyle cicho, by słowa nie dotarły do niepożądanych uszu. Każdy kolejny gest jest przemyślany, aczkolwiek naturalny.

To typ obserwatora i słuchacza. Analizuje mimikę rozmówcy, na przyszłość zapamiętując szczególne detale. Rejestruje najdrobniejszą zmianę tonu głosu, dostrzega choćby minimalne drżenie dłoni i notuje przerwanie kontaktu wzrokowego. Sam z kolei stale ma się na baczności – żadnych nieplanowanych westchnień czy nerwowego wpatrywania się we własne palce. Z innych wyciąga wiele, niedużo dając w zamian.

W Europie wiódł spokojne życie. Wzorowy pracownik, szanowany sąsiad – być może również świetny ojciec dorosłych już dzieci lub bezkonfliktowy były mąż. Wieść o śmierci młodszego brata spadła na niego niespodziewanie. Alex urodził się ponad dekadę po nim i od samego początku cieszył się dobrym zdrowiem. Wstrząśnięta szwagierka podczas rozmowy telefonicznej nie przekazała wielu informacji. X miał pytania, których z każdą mijającą godziną tylko przybywało. Zrobił jednak to, co właściwe – spakował walizkę i pojechał na lotnisko.

Podróż na inny kontynent nie była łatwa. Były opóźnienia, a dwie planowane przesiadki zamieniły się w trzy. Choć zrobił absolutnie wszystko, co w jego mocy, aby zdążyć na uroczystości pogrzebowe, spóźnił się o kilka długich godzin. Do drzwi pięknego domu zmarłego i jego rodziny zapukał po północy. Zmarznięty, zmęczony i, co najważniejsze, pozbawiony zwyczajowej maski.

Przekroczył próg bez nadmiernego analizowania, tym samym bezpowrotnie zaprzepaszczając pierwsze od lat wrażenie.



Od autorki:

• Poszukiwany przeze mnie mężczyzna ma +/- 45 lat. Ze wspomnianym w ogłoszeniu zmarłym mężem mojej bohaterki miał poprawne relacje, choć ze względu na dużą różnicę wieku oraz odległość geograficzną, widywali się i rozmawiali ze sobą raczej sporadycznie.
• Wykonywany zawód, dotychczasowy kraj zamieszkania, status cywilny i większość ważnych informacji na temat tej postaci pozostawiam przyszłemu autorowi/autorce.
• Nasze postaci nie znają się za dobrze. Ich spotkania można policzyć na palcach, chociaż nie wykluczam, że podczas któregoś z nich doszło między nimi do przekroczenia granicy.
• X przyleciał do Toronto z zamiarem szybkiego powrotu do domu. Chciał pożegnać brata i upewnić się, że bratanek i jego matka jakoś sobie radzą po odejściu głowy rodziny. W trakcie pobytu na jaw wychodzą niespodziewane fakty (związane z prowadzoną przez denata firmą, lecz nie tylko), co zmusza go do pozostania w Kanadzie.
Bez fajerwerków – nie dlatego, że są na to za starzy, a dlatego, że to nie w ich stylu. Powolne odsłanianie się krok po kroku, wspólne przeżywanie niełatwej żałoby, wzajemne oskarżenia i podejrzenia, ciut żalu i mogłabym dodać tutaj jeszcze więcej przecinków, ale szczegóły oraz negocjacje wolę prowadzić prywatnie.
• Nie jestem demonem prędkości, nie wymagam cudów. Miej chęci, pomysły, lekkie pióro i trochę czasu. Lubię kryminalne klimaty i tę historię również można w tę stronę rozwinąć.
• Chętnie odpowiem na pytania i pomogę w razie potrzeby. Zapraszam i polecam się.

Ostatnio zmieniony śr lut 25, 2026 9:42 am przez romy bacall, łącznie zmieniany 1 raz.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
27 y/o
PEACHY PEACH
178 cm
Influencerka Internet
Awatar użytkownika
I'd sell my soul to have a taste of a magnificent life that's all mine
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

wybranek rodzicow
całkiem niezła partia
STATUS: AKTUALNE | 18/02
ObrazekObrazek
Dla Peach poszukuję kandydata na chłopaka, którego wybiorą jej rodzice. Chciałabym, żeby był to ktoś, kto będzie miał na wizerunku kogoś kto wygląda jak z Indii (Dev Patel supremacy), a jeżeli chodzi o inne wymagania to: zawód doktor/prawnik/biznesman - czyli idealna partia według rodziców dla ich córci. Narazie nie pisałam nic o nim w żadnych postach, więc możemy to rozegrać od samego początku!

Ważne info o rodzicach:
Peach jest nepo baby, jako córka bollywoodzkiego aktora i dziedziczki kanadyjskiej firmy, hinduskiego pochodzenia. Historia jej rodziców, chociaż oboje pochodzą z Indii, jest o tyle ciekawa, że jeszcze te trzydzieści lat temu, była wielkim skandalem, którym żyła śmietanką towarzyska zarówno w Indiach jak i w Kanadzie. Ojciec Peach to uznany aktor w Bollywood, który kradł serca dam w latach dziewięćdziesiatych, natomiast jej matka pochodziła z konserwatywnej rodziny emigrantow. Jej ojciec wyjechał do Kanady z miłości, natomiast rodzice jej matki mieli wobec tego ogromne zastrzeżenia, chcieli bowiem by ich córka poślubiła osobę z lepszymi koneksjami, majątkiem oraz statusem. Niestety młodzi kochali się za bardzo i aby nie wyrządzić więcej krzywdy niż to jest konieczne, dziadkowie w końcu przystali na małżeństwo, pod warunkiem że rodzina zostanie w Canadzie.


Dodatkowo:
- to nie musi być relka engdame, bo Peach ciągle jest w jakiś związkach, zresztą na przykład obecnie jest przekonana, że jest zakochana w Clydzie, więc ten kandydat od rodziców będzie dla niej jakimś takim wyzwaniem
- możemy zrobić sobie coś w stylu enemies to lovers, albo enemies to enemies albo jakikolwiek motyw jaki chcesz
- ja sobie wyobrażam go jako na prawdę słodkiego faceta, ale może ma jakąś dark side :brewka:
- zapraszam do ustaleń na pw
peach
Rozpadania się na miliony kawałeczków
25 y/o
Mark your calendar for Canada Day
179 cm
zawodowo pcha się w kłopoty ale nikt mu za to nie płaci
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

rodziny się nie wybiera
ale na szczęście nie trzeba się do niej przyznawać...
STATUS: AKTUALNE | 19.02
ObrazekObrazek
Poszukuję rodzeństwa, najchętniej w ilości dwóch sztuk. Konfiguracja pozostaje dowolna – mogą być więc dwie siostry, dwóch braci, a może być również brat i siostra. Podobnie dowolność pozostawiam, jeśli chodzi o ich wiek – równie chętnie przygarnę i młodszych, i starszych.
Wbrew temu co sugeruje tytuł – nie musimy się wcale jakoś bardzo mocno nie lubić. Choć mimo wszystko zakładam, że momentami relacje między rodzeństwem mogły być dość... skomplikowane (niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy nie miał ochoty wystawić brata lub siostry na aukcji internetowej...)

W skrócie o sytuacji rodzinnej – ojciec jest muzykiem, być może nadal nawet koncertuje ze swoim zespołem, na pewno do dnia dzisiejszego nie zdążył dorosnąć. Mniej więcej jedenaście lat temu matka pogoniła go z domu i po jakichś dwóch latach ponownie wyszła za mąż. Tym razem za policjanta, który próbował wprowadzić do domu trochę bardziej konsekwentny styl wychowania. Z kiepskim skutkiem, jeśli chodzi o niektóre niereformowalne przypadki...
Jak to się miało z pozostałymi dzieciakami? Pozostawiam do dyspozycji tych, którzy zdecydują się ich stworzyć. Choć nie ukrywam, że cudownie byłoby, gdyby przynajmniej jedno z nich złapało znacznie lepszy kontakt z ojczymem (powód do regularnych kłótni i rodzinnych złośliwości gwarantowany). Może nawet na tyle, by pójść w jego ślady, jeśli chodzi o karierę zawodową...?

bonus
Jeśli ktoś chciałby stworzyć przyrodniego brata lub siostrę (czyli dziecko ojczyma z poprzedniego małżeństwa), to również z miłością (Dante już raczej niekoniecznie) przygarnę! <3
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
wszystko przejdzie, w razie czego można się dogadać
32 y/o
For good luck!
168 cm
owner, nail stylist at Atelier N°9
Awatar użytkownika
It’s no use going back to yesterday, because I was a different person then.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracji1os (bio), 3os (reszta)
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Double the dysfunction and you will get...
an actually functioning relationship?
STATUS: Nieaktualne | 06/03
Obrazek
Tak się składa, że wiele rzeczy mogłam sobie jedynie wyobrazić głównie podczas leżenia na rozwalającym się łóżku piętrowym i wpatrywania się w obdrapany sufit. Nawet o to było czasem ciężko. Ten dach nad głową, co z tego że był, jak był za mały dla nas wszystkich? Zero prywatności, każdy wiedział jak wygląda bez ubrań i co za głupoty gada przez sen. Już mniejsza z przestrzenią, ale stan mieszkania wołał o pomstę do nieba coraz bardziej wraz z każdym mijającym rokiem. Rodzice? Tylko na dokumentach. Tak naprawdę nie miałam bladego pojęcia, kim są mama i tata z prawdziwego zdarzenia. Wychowało mnie właściwie starsze rodzeństwo. To na nich nauczyłam się polegać, choć równie prędko nauczyłam się polegać jedynie na sobie. Potem jeszcze nauczyłam się pomagać, byleby tylko nie być ciężarem. Zawsze jednak miałam jakieś marzenia z tyłu głowy, ale te takie kompletnie nierealne. Że któreś z rodziców pójdzie po rozum do głowy, zmieni się. Zrobi porządek z tym cholernym mieszkaniem. Ewentualnie zdarzało mi się mieć takie głupie wizje, gdzie wygrywamy ogromną kwotę na loterii i razem z rodzeństwem pakujemy manatki, wyprowadzając się do wielkiej rezydencji. Teraz te wszystkie mantry posyłane w eter do jakiegokolwiek bytu sprawującego pieczę nad losem wydają się być śmieszne. Wtedy były niemym wołaniem o pomoc czy chociażby zrozumienie.
Jak widać, Zella nie pochodziła ze szczęśliwego, a nawet normalnego domu. Choć zbiera sukcesy zawodowe i po osiągnięciu dorosłości wyszła na prostą, zostawiając największe trudy za sobą, tak w życiu brakuje jej czegoś jeszcze. Miłości. Ale to nie takiej byle jakiej. Ona potrzebuje kogoś, kto być może nie tylko zrozumie, jak jej przeszłość może wpływać na tak ważny aspekt życia, ale sam będzie usiłował radzić sobie z tym samym. Z czym Zella również może mu pomóc, odwzajemniając się za jego troskę. Coś za coś, a przy okazji uczucie, które będzie stale rozwijać się i pogłębiać.

▷ "Dysfunkcyjny" nie znaczy tutaj toksyczny i brutalny. Nie szukam kogoś, kto będzie mi dosłownie poniewierał postacią - przykro mi :lol: Zależy mi na kimś, kto również chce sobie ułożyć życie, a nie stać się dosłownie czyimś koszmarem. Wiadomo, że pomniejsze dramy są w takim związku nie do ominięcia, natomiast nie chcę przekraczać granic dotyczących przemocowych i tym podobnych.
▷Totalnie widzę tutaj slow burn, taki od zera. Krok po kroku, z drobnymi (lub trochę większymi) potknięciami z obu stron. Możemy wspólnie rozplanować co i jak, urozmaicać żeby nie było nudno i w ogóle!
▷ Oczywiście nie chcę się skupić tylko na trudnościach, z którymi obie strony musiały się do tej pory borykać w swoim życiu. Jestem natomiast osobą, która lubi ustalać wiele szczegółów wspólnie, więc dogadamy się z pewnością co będziemy chcieli grać lub nie <3
▷ Bardzo zależy mi na endgame, natomiast jeśli po drodze stwierdzimy, że tu coś nie gra, że to jednak nie ma szans się utrzymać na dłuższą metę - nie ma problemu. Ważne, by po prostu trwała ta rozmowa, gdzie możemy sobie ustalać co nam pasuje lub też nie.
Wiek, zawód są mi absolutnie obojętne, natomiast preferowałabym postać starszą od Zelli, nawet o ten rok czy dwa.
Płeć? Tutaj mam dodatkową opcję, bo Zella myśli, że jest hetero, natomiast wydaje mi się że mogłaby spróbować relacji również i z kobietą. Tylko, że tutaj dodatkowo wchodzi aspekt potencjalnego odkrywania biseksualizmu, jeszcze większej ilości dylematów i tym podobnych, co może przedłużyć nam wszystko jeszcze bardziej. Ale kto wie, może dla kogoś nawet będzie to zachęta, bo przynajmniej będzie więcej rzeczy do rozgrywania :lol:
Wizerunek jest mi obojętny, ale chętnie pomogę jeśli będzie taka potrzeba <3
▷ Nie wymagam postów codziennie. Mogą być to nawet posty raz na tydzień, I totally don't mind! Sama mam gorsze momenty, więc też mi się często przedłuża wszystko.
▷ Odpowiada ci jedynie część powyższych opcji lub widzisz to trochę inaczej? I tak zapraszam. Możemy się dogadać ze wszystkim, pomijając podpunkt pierwszy - tutaj raczej twardo stoję przy swoim!

Do kontaktu tradycyjnie zapraszam na pw do Daphne van Laar lub na mój discord - shad0wlin_ :slodziaczek:
Ostatnio zmieniony pn lut 23, 2026 1:29 pm przez Zella Gardner, łącznie zmieniany 1 raz.
Lin (shad0wlin_)
kierowanie moją postacią bez mojej zgody
42 y/o
For good luck!
193 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Jaskniowcy Rocka
Hokus pokus, czary mary, Twoja stara - gra z nami w zespole!
STATUS: AKTUALNE | 5/03
ObrazekObrazek
Po skandalu związanym z niesłusznymi oskarżeniami o molestowanie i mobing, Max przeprowadził się do Kanady, w okolice Toronto, żeby odciąć się od hejtu, który nie znikał nawet po wygranym procesie i oficjalnych przeprosinach. Wrócił w media społecznościowe i do przygotowań nowego show dopiero po dokumencie nakręconym przez jego obecną żonę, wtedy złośliwą dziennikarkę, która chciała pozadawać trochę trudnych pytań ;) Love you Wifey! Pani Keale
Ale zanim do tego doszło czuł się samotny, więc przydałoby mi się kilku dinozaurów rocka. Takich, którzy grali, albo nie grali w zespołach, ale lubią muzykę, dobrą whiskey, dym cygar i fajki, albo nawet haszyszu i trawy. Takich, z którymi można poczuć luz rodem z Hawajów, ale w razie problemów zatańczą z nim hakę by wystraszyć łobuzów okradających staruszki.

To oznacza, że szukam przyjaciół... Możemy założyć gang motocyklowy i nazwać się Synowie Alzheimera. Albo gang Latających Wieprzy. Ważne, że mamy sobie grać, latać w sezonie na moto, szumieć i móc na siebie liczyć.

Czekam niecierpliwie!
Ostatnio zmieniony czw mar 05, 2026 8:57 pm przez Max Keale, łącznie zmieniany 1 raz.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
Maxio
32 y/o
Mark your calendar for Canada Day
197 cm
kucharz The Beaches Boardwalk
Awatar użytkownika
come as you are
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkija?
typ narracjitrzecia osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

The Ghost of the Past
Czyli kobieta, od której nie może uciec
STATUS: AKTUALNE | 21/02
ObrazekObrazek
Nie umiem pisać ładnych szukajek, więc krótko i na temat; szukam dla Theo pani, która była jego pierwszą i jedyną miłością jak do tej pory :cenzurowicz:
Relacja będzie mocno skomplikowana i chciałabym, żeby rozwinęła się w postach. W którą stronę, tego nie wiem, to by się zobaczyło; może będą żyli długo i (nie-)szczęśliwie, może przegadają sprawę i zostaną znajomymi, albo rozerwą się (albo swoje ciuchy) na strzępy? Cholera wie. Zobaczymy - będzie duuużo dramek i sprzecznych emocji w tych grach na pewno.

O postaci:
- Wizerunek w gifie Charlize Theron, ale może być dosłownie ktokolwiek, nie ma to dla mnie znaczenia
- Rocznik '88-'83, czyli 38-42 lat
- Nie musi to być nowa postać; nie widzieli się i nie słyszeli grubo ponad dekadę, pewnie nie myśleli o drugiej osobie do niedawna
- Zawód w sumie obojętny, może być w biznesie, w modzie, w czymkolwiek, widzę ją w swojej głowie zawsze bardzo fancy ubraną, red lipstick and all that
- Z charakteru; wie jak manipulować ludźmi, jak okręcić ich wokół palca
- Moralność bardzo szara, definitywnie nie będzie z niej rycerza w lśniącej zbroi

Więcej info na PW, będzie super, zapraszam <3
LemonSpice
none
35 y/o
Welkom in Canada
191 cm
adwokat w carnegie & cortlandt llp
Awatar użytkownika
trochę czaruś, trochę gbur, ale w przeważającej części adwokat skoncentrowany na tym, by w szyldzie kancelarii znalazło się w końcu jego nazwisko
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

our forever
was supposed to be longer
STATUS: AKTUALNE | 21/02
ObrazekObrazek
Poznali się przez wspólnych znajomych, a ona od razu wpadła mu w oko. Była ładna, uśmiechnięta, a w dodatku też wygadana. Nić porozumienia nawiązała się między nimi niemal od razu, ale ich relacja była dość burzliwa. Początkowo bowiem łączył ich głównie romans, którego on nie chciał określić mianem związku, trochę jakby wodząc ją za nos.
Był młodym chłopakiem, bał się zobowiązań oraz tego, co mogło z ich relacji wyniknąć. Nie potrafił się zadeklarować, a kiedy w końcu to zrobił, cały ten związek nie potrwał długo. Kłócili się, zrywali, a wszystko po to, aby chwilę później zejść się na nowo. Nie potrafili ze sobą być, ale też nie umieli z siebie zrezygnować, aż w końcu ona zdecydowała się powiedzieć temu pas.
Odeszła, ponieważ wiedziała, że on nie był gotów dać jej tego, czego wówczas od niego chciała.
Wpadli na siebie dość niedawno, kiedy kolejny wieczór spędzał samotnie w barze. Wypili drinka, przegadali kilka długich godzin, a magia wspomnień i chemia, która najwyraźniej nie zniknęła, sprawiła, że razem wrócili do jego mieszkania. Po wspólnie spędzonej nocy zniknęła, a jednak w jego głowie udało jej się zadomowić.
Przypomniała mu bowiem o tym, co kiedyś było między nimi d o b r e.


- wiekowo najlepiej tak 32-35 lat
- poznali się w szkole średniej, a ile trwał ich związek i dlaczego dokładnie się rozpadł, to już sobie ustalimy; w karcie w sumie wspominałam też, że list polecający na studia napisał jej ojciec jego ówczesnej dziewczyny, więc fajnie byłoby, gdyby miała ojca prawnika lub sędziego, ewentualnie jakiegoś prokuratora
- co dalej również ustalimy wspólnie, a w zasadzie rozegramy, bo nie chcę planować niczego z góry
- minimum jeden post na 4-5 dni, ale więcej mile widziane!
- gram, nie uciekam, a po szczegóły zapraszam na pw <3
Magda
unikam wątków nierozwijających relacji oraz opisów przemocy na tle seksualnym i przemocy nad zwierzętami
26 y/o
For good luck!
168 cm
tłumacz sądowy w Superior Court of Justice
Awatar użytkownika
Blossom by blossom, the spring begins.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracji1os (bio), 3os (reszta)
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Skok na bank
bo po co główkować, skoro można się wzbogacić łatwym kosztem?
STATUS: nieaktualne | 06/03
ObrazekObrazek
W dużym skrócie - Frostine odziedziczyła dość sporą fortunę po ojcu. Z pewnością jest to informacja dość powszechna, choć ona sama raczej nie chwali się swoim majątkiem, żyjąc jak w przeszłości, tylko że z dużo spokojniejszą głową w kwestiach finansowych. Z pewnością jednak może znaleźć się ktoś, kto pomyśli, że Paradis da się łatwo owinąć wokół małego paluszka u dłoni, tym samym zapewniając sobie dobrobyt na resztę życia. Z przykrością natomiast informuję, że to się nie uda :hihi: A wręcz mogę zasugerować, że to Frostine wygra tą potyczkę, gdyż owy ktoś zamiast z pieniędzmi skończy z... uczuciami.

Warto wspomnieć, że Frostine jest dosyć specyficzną osobą, więc proponuję zapoznać się z jej kartą postaci zanim przejdziemy dalej!

❄︎ Nie szukam złodzieja, który zostawi moją pannę na lodzie, to tak jakby coś :lol: Zaproponowałam jedynie wstępne motywy, jakie mogą kierować Twoją postacią w celu zbliżenia się do Frostine. Natomiast przemiana tego w prawdziwe uczucia jest wymogiem koniecznym, bez względu na to czy będzie to coś dłuższego czy też nie.
❄︎ Jeśli fragment z "leceniem na kasę" nie do końca ci pasuje, daj znać! To tylko wstępny pomysł, jaki akurat mam w głowie. Możemy ugryźć to inaczej, ja chętnie się dogadam :slodziaczek:
❄︎ Potencjalny endgame! Bardzo chciałabym, by nam to tak wyszło, natomiast jeśli coś nam nie kliknie - trudno. Na siłę też nie ma co działać! Bardzo jednak prosiłabym, by mówić jak coś nie gra, bez znikania bez słowa <3
❄︎ Wstępnie mogę zaproponować slow burn, który przede wszystkim pasuje do natury mojej postaci. Frostine z pewnością będzie potrzebować trochę czasu, by nie tylko komuś zaufać, ale i obdarzyć go uczuciem na tyle, by się nim podzielić (szczególnie przy tych finansowych zamieszaniach). Przy okazji boryka się też z traumami, więc jak ktoś ma duże pokłady cierpliwości i jest gotów rozgrywać dość ciężką postać - zapraszam :hopsa:
❄︎ Zawód i status materialny dowolne, co do wieku to myślę że może być to osoba zarówno starsza, jak i młodsza, ale tak w granicy 21-38 lat.
❄︎ Płeć? Dowolna, chociaż przy postaci kobiecej postawiłabym również na rozegranie w jakiś sposób zrozumienia orientacji u mojej postaci, gdyż dotychczas miała raczej styczność z płcią przeciwną. Ale to możemy jeszcze dogadać <3
❄︎ Zależałoby mi również na tym, by była to osoba dość świadoma emocjonalnie, która pomogłaby Frostine nauczyć się poprawnie kochać drugiego człowieka i ogółem pomóc jej zacząć pokazywać to, co siedzi głęboko w jej środku. Jak mówiłam, postać może być trochę wymagająca i praca z nią będzie żmudna, ale może właśnie kogoś akurat to skusi.
❄︎ Z tego powodu też mówię kategorycznie nie jeśli chodzi o brutalność i toksyczność w relacji. Starczy dziewczynie tych traum :lol:
❄︎ Jakiś punkt ci nie odpowiada? Pisz i tak, dogadamy się :zakochan:
❄︎ A tak serio to zapraszam, no nawet fabularnie zapłacę, kasę dziewczyna ma :lol:

Do kontaktu tradycyjnie zapraszam na pw do Daphne van Laar lub na mój discord - shad0wlin_ :slodziaczek:
Ostatnio zmieniony sob lut 28, 2026 10:03 am przez Frostine Paradis, łącznie zmieniany 1 raz.
Lin (dc: shad0wlin_)
sterowanie moją postacią bez mojej wiedzy i zgody / posty pisane przez AI
34 y/o
Enjoy the simplest things
180 cm
adwokat Vishwakar, Bradford & Grant Llp
Awatar użytkownika
ignorantia iuris nocet, ignorantia facti non nocet
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona
typ narracjipierwszoosobowy
czas narracjiteraźniejszy
postać
autor

jesteś moją córką
a ja o tym nie wiem
STATUS: AKTUALNE | 24/02
ObrazekObrazek
Wymyśliłam sobie, że William jak był bardzo młodym chłopakiem to zrobił dziecko, o którym istnieniu nie miał pojęcia. Matka po prostu zniknęła z jego życia bez śladu i żył sobie spokojnie aż do teraz. Bo teraz jego córka ma te 16/17 lat i uznała, że to odpowiedni moment żeby wreszcie poznać ojca i zupełnie nagle pojawia się pod jego drzwiami oznajmiając, że hej, jesteś moim ojcem. Oczywiście będzie to dla niego ogromny szok, bo raczej nie będzie startował po medal taty roku, właściwie prowadzi dosyć intensywne, mocno hedonistyczne życie singla i to mu pasuje.

Z mojej strony możesz liczyć na sporo śmiechu, na Willa miotającego się w całkiem nowej roli, do której się zdecydowanie nie nadaje, ale jeśli masz ochotę, to mogę pograć też coś na poważnie, szczególnie, że myślę, że taki wątek nadaje się też na różne dramaty. Ogólnie zapraszam, można się ze mną dogadać, będzie śmiesznie ;D
twoja stara
???
46 y/o
For good luck!
181 cm
profesor, historyk sztuki i konserwator na University of Toronto
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Kochanka
„zanim umrę, chcę z tobą...”
STATUS: AKTUALNE | 25.02
ObrazekObrazek
“Y si fuera ella
quien me sacara de esta soledad…”
W opcji pierwszej:
Może jesteś kobietą, która już wszystko zbudowała. Masz nazwisko, pozycję, własne projekty i ludzi, którzy czekają na twoją decyzję. Może masz też męża, dzieci, zobowiązania, które wypełniasz bez zarzutu. I może właśnie dlatego potrzebujesz miejsca, w którym nie jesteś filarem, tylko kobietą. Przy mnie możesz zdjąć kontrolę z ramion. Ja przy tobie nie jestem profesorem, ojcem ani człowiekiem sukcesu, tylko mężczyzną, który pozwala sobie na szczerość. Niczego sobie nie obiecujemy, doskonale wiedząc, że żadne z nas nie przewróci świata do góry nogami. A jednak wracamy do siebie od już dłuższego czasu, jak do spokojnej zatoki, w której można przeczekać sztorm.

W opcji drugiej:
A może jesteś studentką. Nie dziewczyną zapatrzoną w wykładowcę, lecz kimś, kto wie, czego chce. Ambitna, skupiona, błyskotliwa. Może początkowo widziałaś we mnie narzędzie — drzwi, które można uchylić, nazwisko, które może otworzyć kolejne. Może to wyczułem, a mimo to pozwoliłem ci zostać bliżej. I coś zaczęło się zmieniać. Chemia nie była młodzieńczą fascynacją, tylko rozmową, która przeciągała się do późna. Bliskość nie była impulsem, tylko świadomym wyborem. Wiesz, że nie zostawię żony, a ja wiem, że tego nie oczekujesz. A jednak między nami jest więź, której nie da się sprowadzić wyłącznie do ambicji czy ciała.

Niezależnie od tego, którą z nich jesteś, łączy nas jedno: świadomość. To nie jest wielka miłość z planem na wspólną przyszłość. To relacja, która trwa już jakiś czas, ma swoją historię, swoje powroty i swoje ciche zasady. Bliskość, która nie burzy fundamentów, ale daje oddech.
I może właśnie dlatego jest tak niebezpieczna.

***

✧ Szukam osoby do rozegrania relacji, która trwa już od jakiegoś czasu i nie jest ani wielkim romansem, ani jednorazową przygodą. Najlepiej od kilku miesięcy, czy nawet paru lat.

✧ Może to być kobieta w jego wieku — ktoś, kto ma już własny świat, sukcesy, być może rodzinę, zobowiązania i zmęczenie byciem zawsze "tą silną”. W tej relacji nie trzeba niczego udowadniać. To przestrzeń rozmowy, chemii i czułości bez obietnic. Może są dla siebie ucieczką, może lustrem, może chwilą wytchnienia między jednym życiem a drugim.

✧ Może to być studentka — ambitna, świadoma, nie dziewczyna zapatrzona w profesora, tylko ktoś, kto od początku wiedział, czego chce. Być może na starcie była w tym kalkulacja o dostęp, możliwości, a potem pojawiło się coś bardziej niewygodnego: realna więź. Relacja dwóch osób, które wiedzą, że nie są swoją przyszłością, a mimo to są sobie bliskie.

✧ W obu wersjach ważna jest świadomość — ona wie, że Rafael nie zostawi żony, on wie, że nie tego od niego oczekuje. Nie szukam dramatu o rozwody i wielkie deklaracje, a bardziej cichego napięcia, momentów zawieszenia, przeciągających się rozmów i spojrzeń, które zaczynają znaczyć więcej, niż powinny.

✧ Relacja może być spokojna, elegancka albo trochę niewygodna, ale zależy mi na tym, żeby była czymś więcej, niż romansem w tle. To ktoś, kto go widzi, rozumie jego zmęczenie i jednocześnie staje się kontrapunktem, gdy zaczyna na nowo dostrzegać swoją żonę Marię.

✧ Nie planuję z tej relacji endgame’u. Bardziej historię o bliskości, która była prawdziwa, nawet jeśli nie miała być na zawsze, ale nigdy nie wiadomo, co przyniesie fabuła.

✧ Wiek orientacyjnie: dla wersji dojrzałej okolice 35–45 lat, dla wersji studenckiej mniej więcej 23–28 — ale nie trzymam się sztywno, jeśli pomysł kliknie.

✧ Bardzo zależy mi na postaci emocjonalnie świadomej. Bez naiwności, bez prób "ratowania go”. To relacja dwóch osób, które wiedzą, gdzie są granice i czasem właśnie dlatego je przekraczają.

✧ Reszta do dogadania — chętnie dopasuję dynamikę, tempo i szczegóły pod to, co wspólnie nam zagra. Poszukiwania dla nowej, jak i istniejącej postaci. Jeśli masz pomysł trochę obok, pisz śmiało, najlepiej na konto Michael Graham <3
space cadet
ODPOWIEDZ

Wróć do „Organizacyne”