17 y/o
For good luck!
158 cm
świat jest wf-em a ja nie mam stroju
Awatar użytkownika
draw a picture of my soul and it'd be a scribble with fangs
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiona/on, wszystko jedno
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

lacy, oh lacy,
i just loathe you lately
STATUS: aktualne | 02/06
Obrazek
Obrazek
lacy, oh lacy, skin like puff pastry
aren't you the sweetest thing on this side of hell?
· · ─ · ❤︎ · ─ · ·
lacy i fang może i znają się od stosunkowo niedawna, ale równie dobrze mogłyby przyjaźnić się całe życie – od samego początku rozumiały się niemal bez słów. możliwe, że chodzą razem do szkoły, ale tak naprawdę poznały się dopiero na lodowisku; raptem kilka krótkich rozmów wystarczyło im, żeby złapać kontakt i odnaleźć wspólny język. jak to z nastoletnimi przyjaźniami bywa, ich relacja rozwijała się (i dalej rozwija) szybko, intensywnie – kilkanaście miesięcy temu może były sobie obce, ale dziś zarzekają, że nawet już nie pamiętają jak to było nie mieć tej drugiej obok.
to pierwsza tak bliska i zażyła przyjaźń w życiu fang, więc trudno jest jej zrozumieć dziwne poczucie, że coś zaczęło się w niej zmieniać. niekoniecznie na gorsze, ale nadal zmieniać. w swojej sympatii wobec lacy zaczyna rozpoznawać coś więcej niż tylko siostrzaną miłość, ale na tym etapie nie ma jeszcze pojęcia, co tak właściwie znaczy to wszystko. dlaczego jest w nią tak bezkrytycznie zapatrzona i dlaczego zżera ją zazdrość, ale wcale nie ta sama, z którą całe życie porównywała się do reszty swoich rówieśników.
lacy, oh lacy, it's like you're out to get me
you poison every little thing that i do
no a lacy? lacy przez lata nasłuchała się od swoich rodziców, których poglądy zawsze były dosyć konserwatywne, więc może jest tego wszystkiego równie nieświadoma co fang, a może właśnie wręcz przeciwnie, zaczęła dodawać dwa do dwóch, ale jest jej z tą wiedzą nie po drodze, więc udaje, że wcale nie? nie jestem nastawiona się na żaden konkretny scenariusz, więc od ciebie zależy, jak będzie się z tym wszystkim czuła! widzę ją jako bystrą, ambitną i raczej lubianą dziewczynę, może nawet wręcz dobry przykład do naśladowania? nie musi być żadną mary sue (broń boże), ale wyobrażam sobie ją jako kogoś, komu życie jeszcze nie zdążyło rzucić pod nogi zbyt wielu kłód – osobę, która nigdy wcześniej nie czuła się nie na miejscu, dla której rozterki o własnej tożsamości będą pierwszym znakiem zapytania, który kiedykolwiek musiała postawić nad swoją bezpieczną, komfortową rzeczywistością.
𝜗ৎ
wszystkie szczegóły do wspólnego dogrania, postać fang jest w początkowym stadium tworzenia, więc jestem jak najbardziej otwarta na wszelkie pomysły czy zmiany!
wstępnie przyjęłam, że dziewczyny są licealistkami (16-18), ale mogą być odrobinę starsze (tak z 20 maks?), jeśli taki wiek akurat odpowiada ci bardziej. poznały się na lodowisku, gdzie obie trenują, ale nie ma znaczenia, jaki sport dokładnie uprawia lacy – może tak jak fang grać w hokeja, może być łyżwiarką figurową, up to you! ważne, że trenują w tym samym miejscu i regularnie się tam widują.
posty wolę pisać raczej z tych dłuższych, ale w granicach rozsądku. nie jest to wątek stricte obyczajowy, nie musimy (i nawet nie powinniśmy) kręcić dramatów w każdej grze, ale to dosyć emocjonalna relacja/motyw i na taki klimat jestem też nastawiona.
z reguły odpisuję raz na te dwa-trzy dni, ale bywa, że z uwagi na pracę i naukę zajmuje mi to dłużej. zawsze staram się dawać znać na bieżąco, ale wolę uprzedzić lojalnie, że nie zawsze mam zawrotne tempo.
z uwagi na powyższe – nigdy nie gonię o posty, to główna relka, więc post chociaż raz na te kilka dni byłby super, ale nie pogniewam się jeśli czasem trzeba zaczekać chwilę dłużej<3
nic mnie tak nie triggeruje jak ai slop, więc nie dogadamy się jeśli do myślenia i pisania postów potrzebujesz pomocy chata, sorka :v
dla zainteresowanych w gratisie współtworzona playlista i dożywotnie usługi avatarowo-gifowe, no i co… polecam się! kontakt albo na pw (najlepiej łapać mnie na indie), albo bezpośrednio na discordzie (youknowthisdiva). zapraszam, let’s make doomed yuri great again czy coś
ʟᴇᴏ
nie lubię ai, niedbałej interpunkcji i niekonsekwentnego trybu narracji
24 y/o
SPRING TIME
163 cm
technik kryminalistyki w Toronto Police Service
Awatar użytkownika
I cannot be bought,
but I can be stolen
with one glance.
I'm worthless to one
but priceless to two.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracji1os (bio), 3os (reszta)
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Oh, you're actually interesting?
STATUS: AKTUALNE | 04/06
ObrazekObrazek
#endgame #slowburn #stwórzmytowspólnie #będziefajnie
Daphne jest dziwna. Jest specyficzna. Zarówno w pozytywnym, jak i w negatywnym znaczeniu tego słowa. Ale mimo poważnej profesji to wciąż nieco zagubiona dziewczyna o duszy nastolatki, której nie było dane przeżyć całkowicie normalnego życia ze względu na średnią sytuację życiową i problemy zdrowotne.
But, guess what? Może to Twoja postać będzie w stanie sprawić, że spojrzy na świat przez nieco inne okulary i będzie mogła skorzystać z uroków życia, które dotychczas pozostawały jej nieznane!

Zanim przejdziemy dalej, zapraszam do zapoznania się z kartą Daphne - o tutaj <3 A teraz zapraszam poniżej, bo zdecydowanie łatwiej mi jest wymieniać od podpunktów :lol: Oczywiście wszystko jest do dogadania i do ewentualnej zmiany by pasowało każdej ze stron :si:

Do kontaktu zapraszam na pw lub na discord - shad0wlin_ :lof:
ENDGAME, ale oczywiście to wciąż pozostaje zależne od tego czy nam wyjdzie, czy też nie. W idealnej wizji oczywiście bardzo bym chciała, by nam się powiodło, ale bywa różnie, wiadomo. Jeśli nie będziesz czuć się komfortowo w rozgrywce, nagle zmieni ci się wizja - po prostu daj znać! Dopóki prowadzimy na ten temat rozmowę to nie ma dla mnie problemu <3
Chcę zaznaczyć, że nie szukam niczego brutalnego ani ekstremalnego! O ile jestem w stanie zaakceptować wspólnie dogadane i dopasowane dramy, tak temu muszę niestety odmówić </3
Kogo szukam? Kogoś, kto potencjalnie zaopiekuje się Daphne, jednocześnie nie robiąc z niej całkowicie zależnej od tej właśnie osoby. Może być to challenge, bo Daphne dopiero stawia swoje pierwsze kroki w świecie, gdzie nikt nie zrobi wszystkiego za nią jak wcześniej rodzice. Ale to takie dodatkowe urozmaicenie, które możemy dowolnie dogadać, rozwinąć lub też wyeliminować!
Zależy mi na kimś, kto byłby potencjalnie starszy i nie boi się okazywać uczuć, nawet mimo początkowego olewczego stosunku ze strony Van Laar. Bo tak - she won't be easy to get. Przynajmniej na samym starcie :lol: Dodatkowo ma ona również swoje personalne demony, które trochę utrudniają jej nawiązywanie głębszych relacji, ale to też jest jak najbardziej do wypracowania na fabule!
Myślę, że ciekawie by było, jakby to był ktoś z policji - mamy od razu możliwość rozegrania wspólnych spraw, przypadkowych spotkań na komisariacie i tak dalej. Łatwiej dla Twojej postaci, gorzej dla mojej, bo ciężej jej będzie ot tak zignorować taką osobę :lol: Ale, ale! Nie jest to wymóg konieczny, tak jakby coś
UWAGA! Jestem w stanie zaakceptować zarówno pana, jak i panią! Z tą drugą opcją jest to jednak materiał na dużo dłuższą fabułę, bo Daphne do tej pory twierdziła, iż jest hetero - kompletnie widzę ją natomiast jako osobę, która może w pewnym momencie zakwestionować własną orientację, a to kolejny fajny dodatek do naszego wspólnego wątku :podniet:
O czymś nie wspomniałam? Albo jestem debil i zwyczajnie zapomniałam (zdarza mi się), albo jest to absolutnie do wspólnego wypracowania. Ewentualnie oba na raz :lol: Tak czy siak, jestem totalnie za wspólną pracą, więc nawet jeśli pasuje ci tylko jeden punkt z całości - wal śmiało! Dogadamy się ze wszystkim <3
Lin (shad0wlin_)
sterowanie moją postacią bez mojej wiedzy i zgody
33 y/o
For good luck!
170 cm
dyrektorka operacyjna Ironcrest Development
Awatar użytkownika
Sarkazm traktuje jak język ojczysty, a kontrolę jak formę przetrwania. Kobieta sukcesu zbyt uparta, by się złamać, i zbyt dumna, by przyznać, że zaczyna pękać.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Trudno tak razem być nam ze sobą
bez siebie nie jest lżej
STATUS: ROZMAWIAMY | 12/06
ObrazekObrazek
#władza #pieniądze #intryga #mojenawierzchu
ONA nie szuka miłości.
Miłość jest luksusem dla ludzi, którzy mogą pozwolić sobie na słabość.
ONA od dawna żyje w świecie podpisów wartych miliony dolarów, spotkań za zamkniętymi drzwiami, uśmiechów, za którymi kryją się nieme ostrzeżenia i groźby, i ludzi, którzy podają sobie ręce tylko po to, by później wbić nóż w plecy.
Szukam kogoś, kto nie będzie kolejnym mężczyzną zachwyconym jej pozycją. Człowieka, który zechce wykorzystać ją jako kartę do lepszego życia. Któremu ugną się kolana pod ciężarem jej charakteru.
Szukam kogoś, kto potrafi wejść do pokoju i sprawić, że po raz pierwszy od dawna poczuje IRYTACJĘ. Albo CIEKAWOŚĆ. Najlepiej jedno i drugie.
Może być politykiem budującym własne imperium wpływów i układów. Filantropem, którego nazwisko otwiera wszystkie drzwi (nie tylko te, przy których widnieje jego imię jako darczyńcy). Finansistą przyzwyczajonym do kupowania firm i ludzkiego sumienia. Właścicielem mediów, który wie, że nieskazitelna reputacja bywa cenniejsza od pieniędzy.
Interesuje mnie relacja oparta na nieustannej walce o przewagę, emocjonalnym rollercoastrze oraz wiecznej zmianie ról w tym "związku".
Dwie osoby przyzwyczajone do wygrywania.
Dwie osoby, które wiedzą, że zaufanie jest walutą znacznie cenniejszą niż pieniądze.
Chciałabym, żeby zaczęło się od niechęci, podejrzliwości albo konfliktu interesów. Od rozmów, które bardziej przypominają pojedynek słowny niż flirt. Od wzajemnego podważania autorytetu, sprawdzania granic i szukania słabych punktów. Od testowania granic, romansowania W sposób niekontrolowany.
A potem od powolnego odkrywania, że po drugiej stronie stoi ktoś równie samotny, ambitny i bezwzględny. Ktoś, kto może okazać się przydatnym sojusznikiem.
Nie szukam relacji, w której jedna postać będzie ciągnęła drugą za rękę.
Szukam sojuszy zawieranych wbrew rozsądkowi. Sekretów powierzanych niewłaściwej osobie w towarzystwie drogich trunków i dymu cygara.
Momentów, w których trzeba zdecydować, czy ważniejsza jest władza, czy człowiek stojący naprzeciwko.
I takich sytuacji, w których odpowiedź NIGDY nie będzie oczywista.
szukam więc MĘŻCZYZNY w wieku 34+, któremu podobnie jak mojej Pani, zależy na władzy, wpływach, pieniądzach – kogoś równie zepsutego. Może to być postać podszyta tragedią, trudnymi przeżyciami, zawiłą historią – im trudniejszy charakter i wielowarstwowość, tym ciekawsze będzie poznawanie siebie nawzajem
lubię grać mało cukierkowe motywy slow burn, ale nie ze standardowym "enemies to allies", bo nie chcę kończyć głównego wątku na "żyli długo i względnie szczęśliwie" a wiecznie mieszać w ich życiach – nie lubię dawać postaciom chwili beztroski i wytchnienia (taka jestem okropna)
chciałabym złożony wątek, może nawet znajdzie się też jakiś motyw z kryminału, bo kto wie, do czego mogą doprowadzić knucie i intrygi?
zapraszam na PW, jestem otwarta na propozycje i mimo zarysu jestem elastyczna <3
Ostatnio zmieniony pt cze 12, 2026 7:16 pm przez Brittany Wyatt, łącznie zmieniany 1 raz.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
femme fatale
odpisów raz na miesiąc, faworyzowania wybranych wątków przy jednoczesnym olewaniu innych graczy i wątków, czytania w myślach postaci, zbyt poważnego traktowania fabuły i wiecznego problemu z oddzieleniem postaci od autora
28 y/o
Mark your calendar for Canada Day
161 cm
pogodynka i prezenterka śniadaniówki w cbc toronto
Awatar użytkownika
karierowiczka z przypadku, która wybiła się na nazwisku faceta, który jej mężem był dosłownie przez kilka sekund; zapowiada pogodę i rozprawia na banalne tematy w lokalnej telewizji śniadaniowej
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

and then, in the middle of my chaos
there was you
STATUS: AKTUALNE | 10/06
ObrazekObrazek
Na studia przeniosła się do Toronto, gdzie dopuściła się kolejnej istotnej głupoty. To właśnie tutaj poznała bowiem mężczyznę, za którego zgodziła się wyjść w ciągu zaledwie kilkutygodniowej znajomości. Wesele nie było huczne - nie tak bardzo jak rozwód, za sprawą którego Bronte zupełnie nieświadomie oskubała swojego partnera z połowy rodzinnego majątku. Przywłaszczyła sobie również jego nazwisko, które utorowało jej drogę do telewizyjnej kariery.
Kiedy się poznali, coś momentalnie zaiskrzyło. To było jedno z tych uczuć, które od razu płoną intensywnym płomieniem. Bronte czuła, że może zrobić dla niego wszystko, a on najwyraźniej to samo gotów był zrobić dla niej.

Do tego stopnia, że o pierścionek zadbał całkiem szybko, ale niestety zapomniał o intercyzie.

Wspólne życie nie okazało się usłane różami tak, jak krótki okres randek. Do głosu doszły przyzwyczajenia budzące irytację oraz cały szereg różnic, na które wcześniej nie zwrócili uwagi. Kilka tygodni sielanki prędko zamieniło się w żywe kłótnie, latające talerze, a koniec końców rozwód, który zakończył się niekorzystnym dla niego wyrokiem.

A wszystko przez to, że ona przypadkiem zagrała nieczysto.

Opuściła wspólne mieszkanie, jednak majątek, który zyskała, zapewnił jej znacznie więcej. On jednak nie jest w stanie tak po prostu tego przeboleć. Chciałby znaleźć sposób, żeby się na niej odegrać.


- szukam byłego męża Bronte, z którym połączył ją intensywny, ale wyjątkowo krótki związek, który zakończył się rozwodem z hukiem; w jego trakcie Bronte przypadkiem sypnęła coś na niego w sądzie, a to z kolei zagwarantowało jej dostęp do połowy jego majątku;
- fajnie byłoby, gdyby jemu było to koszmarnie nie na rękę, więc tę relację widziałabym raczej jako bezustanną walkę o to, aby jednak ten majątek odzyskać; nie chciałabym też całkowicie pozbawić ich chemii, ani wykluczyć tego, że ta relacja mimo wszystko zakończy się szczęśliwie, choć jednocześnie nie chcę też z marszu umawiać się na end-gejmy;
- pograłabym coś z jajem, więc podczas tej walki nastawiałabym się na śmieszkowe wątki, choć nie chcę też całkowicie się do nich ograniczać; na pewno pojawią się uczucia - czasami intensywne, czasami trochę przykre;
- może być od niej starszy, ale niekoniecznie musi - historię ich relacji i tego, jak dokładnie się poznali, chciałabym opracować wspólnie; mogą pracować razem w telewizyjnej stacji - to na pewno da nam podłoże do wielu zabawnych interakcji;
- jeden post na dwa tygodnie to dla mnie za mało, chciałabym dostać chociaż ze dwa tygodniowo, o więcej na pewno nie będę cisnąć; na forum jestem już jakiś czas, nie uciekam i generalnie polecam się cieplutko <3
Magda
unikam wątków nierozwijających relacji oraz opisów przemocy na tle seksualnym i przemocy nad zwierzętami
38 y/o
For good luck!
182 cm
nauczyciel matematyki w szkole podstawowej
Awatar użytkownika
pay my respects to grace and virtue, send my condolences to good. give my regards to soul and romance, they always did the best they could.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona / jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiteraźniejszy
postać
autor

I was alone so long
i didn't even know that i was lonely
STATUS: AKTUALNE | 12 czerwca
ObrazekObrazek
i knew you before we met
and i don't even know you yet
Najpierw zauważył paznokcie poobgryzane aż do krwi, później pękniętą wargę. Fioletową opuchliznę na lewym policzku, czerwony ślad na szyi. Długie rękawy zaciągnięte na drżące rączki, białe knykcie zaciskających się na szkolnej ławce piąstek. Wzrok utkwiony gdzieś w ścianie, opadające powieki, ukradkowe ziewanie kątem ust.
Kiedy zapytał o siniec, który pojawił się z dnia na dzień na lewym przedramieniu, chłopiec nie odpowiedział. Zarzucił tylko zbyt wielki plecak na ramię i przecisnął się przez tłum kolegów, by czym prędzej opuścić salę.
Gdy następnego dnia nie pojawił się na zajęciach, wychowawczyni spróbowała skontaktować się z jego matką. Bezskutecznie.
Pojawiła się dopiero miesiąc później, na wywiadówce, prawdopodobnie pierwszej od paru semestrów, w której wzięła aktywny udział. Usiadła w ostatniej ławce, przygarbiona, w uporczywej próbie skrycia się przed wzrokiem nauczyciela, choć on i tak odnalazł ją bez trudu.
Najpierw zauważył paznokcie poobgryzane aż do krwi, później pękniętą wargę. Fioletową opuchliznę na p r a w y m policzku, siny ślad na szyi.
Nie uciekła przed nim, gdy zadał niewygodne pytanie, ale nie udzieliła też na nie odpowiedzi. Przecząco pokręciła głową, bo nie, wcale nie potrzebują pomocy i nie, nic się przecież nie stało.
A jednak na krześle, które zajmowała, znalazł złożoną wpół karteczkę z numerem jej telefonu.
All I know's you're someone I have always known
Poszukuję pani w wieku podobnym do Powsinogi, a więc +/- 35 lat. Nie wnikam w jej pochodzenie, zawód ani rozmiar buta, ale raczej nie może być kobietą wysoko postawioną, odnoszącą sukcesy zawodowe i posiadającą więcej niż jedną kartę kredytową. :lol:
Cała drama dotyczy spraw, które niektórzy gracze mogą uznać za triggerujące, między innymi przemocy ekonomicznej, psychicznej (i fizycznej, choć raczej jej efektów niż czynnych działań), wobec tego wnioskuję o zgłoszenia jedynie od osób, które wiedzą, że dadzą radę tę tematykę unieść. <3 Co ważne, w centrum wydarzeń znajdzie się również kilkuletnie dziecko (w narracji chłopiec, ale nie jestem do tego przywiązana).
Mam w głowie parę propozycji odnośnie tego, jak Pani znalazła się w tej czarnej dupie, w której tkwi od paru długich lat i bardzo chętnie się nimi podzielę! Jednym z pomysłów jest dosyć klasyczne związanie jej z agresywnym mężczyzną, który nie potrafi trzymać łap przy sobie, ale to otwiera pole na pytania dotyczące tego, czemu w ogóle ciągnie tę relację. Ciekawszą opcją wydaje mi się zrobienie z niej kochanki jakiegoś wysoko postawionego polityka, który utrzymuje ją i dziecko, ale równocześnie jasno dał jej do zrozumienia, że o potomku nikt się nigdy nie może dowiedzieć. A to, że oboje czasem kończą z siniakami, to się po prostu zdarza, bo on jest zestresowanym człowiekiem, a zupa była za słona.

Z kwestii technicznych: lubię długie i pięknie napisane posty, nienawidzę AI i jeśli ktoś wygeneruje odpis dla mnie w czacie GPT, to ja sobie wygeneruję strzelbę przy skroni.
Powsinoga jest moją pierwszą postacią na forum, wracam do pisania po ponad rocznej przerwie, ale mam dużo zapału i dobrych chęci, że uda mi się w to ponownie wkręcić (essa, zacznę pisać wiersze). Jedyne o czym muszę ostrzec, to że bardzo nie lubię dokładnego omawiania przyszłości relacji ani planowania wątków w szczegółach, bo wówczas mój mózg uznaje taką historię za już opowiedzianą i nie mam funu z jej pisania :lol:

Zapraszam na priv!!!!
gall anonim
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukiwania”