ODPOWIEDZ
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Poszukiwania
zauroczenia, miłość i romanse
Miłości dawne i obecne, romanse na jedną noc i relacje na całe życie. Kochankowie, małżonkowie, zauroczenia sprzed lat i dramaty nie do zapomnienia. To tu szuka się tych, którzy mają zatrząść sercem Twojej postaci.

Kod: Zaznacz cały

[posz][posz1=Tytuł poszukiwań]Nieobowiązkowy Podtytuł[/posz1]
[posz3]AKTUALNE/NIEAKTUALNE/REZERWACJA | DD/MM[/posz3]
[posz2]
[img]LINK DO OBRAZKA[/img][img]LINK DO OBRAZKA[/img][/posz2]
[posz4]
[hash]#TAGI #NAJLEPIEJ  #JAKIEŚ #CIEKAWE[/hash] 
OPISOWA TREŚĆ POSZUKIWAŃ[/posz4]

[podT][/podT][tresc]
[b]✧[/b] WPISZ BULLETPOINT
[b]✧[/b] WPISZ BULLETPOINT
[b]✧[/b] Bullet points po polsku to najczęściej wypunktowanie, lista punktowa lub po prostu punkty. Pojedynczy znak graficzny (kropka, kreska) rozpoczynający wiersz to punktor lub punktator. Służą do zwięzłego przedstawiania informacji, zwiększając czytelność tekstu. TEŻ TO MUSIAŁAM GOOGLOWAĆ

[/tresc]
[/posz]
Dla przejrzystości działu poszukiwań prosimy o nie modyfikowanie nadmiernie powyższego kodu i zachowanie jego formy

Ogłoszenia, których data aktualizacji będzie starsza niż 14 dni (7 w przypadku 'rezerwacji' itp) będą archiwizowane.
Tytuł poszukiwań
Nieobowiązkowy Podtytuł
STATUS: Aktualne | 10.05
ObrazekObrazek
#tutaj #tagi #wyróżniające #ważne #punkty #szukammęża #niechwidza #czego #szukasz
"Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.""Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.""Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum."
✧ tutaj wpisz
✧ od punktów
✧ konkretnie
✧ kogo szukasz
✧ może płeć
✧ może wiek
✧ może endgame
gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
40 y/o
DEBIUTUJĄCY SKRYBA
172 cm
udzialowczyni większościowa Northbridge Capital Partners
Awatar użytkownika
auctoritas non veritas facit legem.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracjiprzeszły
postać
autor

zanim staliśmy się sobie obcy
lecz czy kiedykolwiek byliśmy sobie naprawdę bliscy?
STATUS: AKTUALNE | 17/10
ObrazekObrazek
#retrospekcje #drogadoprzeszłości #eksmałżonkowie
– Niełatwo się tu dostać – powiedział, poprawiając kołnierzyk marynarki. Celeste spojrzała na niego kątem oka. Nie poprawiał go przez gryzącą metkę, zagięcie materiału czy źle ułożony szew. Chodziło o coś zupełnie innego. Znała go wystarczająco dobrze, by wiedzieć, że w niezręcznych sytuacjach zawsze poprawiał coś przy karku. Kurtkę. Bluzkę. Koszulę. Marynarkę. Cokolwiek miał na sobie. Jakby uporządkowanie materiału mogło na krótką chwilę uporządkować również to, co działo się w jego głowie. Drobny, niemal niezauważalny odruch, który przez lata małżeństwa nauczyła się rozpoznawać szybciej niż słowa. – Podobno ciężko tu o stolik. Kiedyś próbowałem zarezerwować na roczni… – zawiesił się, łapiąc na niezręczności wynikającej ze wspominania przy byłej żonie o swojej obecnej żonie. Chrząknął i ponownie poprawił kołnierzyk. – …zarezerwować stolik i podali mi termin na za rok.
Celeste obróciła szkło między palcami. Masywna szklanka od szkockiej połyskiwała w przytłumionym świetle lamp, nadając alkoholowi ciepły, bardziej złocisty odcień. Lokal należał do tych miejsc, w których nic nie działo się przypadkiem. Ciężkie zasłony tłumiły rozmowy, stoliki ustawiono w odpowiedniej odległości od siebie, a obsługa poruszała się po sali z dyskrecją ludzi, którzy wiedzą, że najlepszym sposobem na obsługiwanie zamożnych klientów jest udawanie, że ich nie zauważa. W tle sączyła się spokojna muzyka, ledwie obecna ponad szmerem rozmów i brzękiem szkła.
Celeste nie pasowała do tego miejsca ani trochę mniej niż kiedyś. Właściwie pasowała do niego aż nazbyt dobrze.
– Rezerwowałam stolik wczoraj wieczorem – odparła bez cienia zainteresowania, unosząc szkło na wysokość wzroku. Obróciła je jeszcze raz, obserwując, jak światło przesuwa się po powierzchni bursztynowego trunku. – Widocznie mieli wolne.
Uśmiechnął się krótko, choć bardziej z niedowierzania niż rozbawienia. Przez chwilę siedzieli naprzeciwko siebie, oddzieleni szerokością stolika, dwiema szklankami i wszystkim tym, czego przez ostatnie lata nie powiedzieli sobie w odpowiednim momencie. Nie wyglądali jak byli małżonkowie, którzy przypadkiem spotkali się po latach. Wyglądali raczej jak ludzie, którzy kiedyś znali się na pamięć, a teraz musieli na nowo nauczyć się swoich twarzy.
On pierwszy zmienił pozycję na krześle. Celeste nawet nie drgnęła. Nie zaprosiła go tutaj z sentymentu. Przynajmniej tak mogłaby sobie powiedzieć. Był jednak jednym z niewielu ludzi, przy których nie musiała udawać, że pewne rzeczy nigdy się nie wydarzyły. Znał ją sprzed pieniędzy, przedmiotów z metkami, udziałów, nazwisk pojawiających się w gazetach i wszystkich decyzji, które z czasem nauczyła podejmować bez mrugnięcia okiem. Znał również kobietę, której już właściwie nie było.
I być może właśnie dlatego spotkanie po tylu latach wydawało się dziwniejsze niż powinno.
– Nadal pijesz szkocką? – zapytał, wskazując ruchem głowy jej szklankę.
Celeste uniosła brew.
– Nadal poprawiasz kołnierzyk, kiedy się denerwujesz?
Tym razem parsknął cicho śmiechem. Odruchowo dotknął materiału przy szyi, ale zatrzymał dłoń w połowie gestu.
– Czyli jednak pamiętasz.
– Niestety.

Powiedziała to spokojnie, niemal obojętnie, ale przez krótką chwilę na jej ustach pojawił się cień uśmiechu. I właśnie w takich drobiazgach tkwiło to, czego nie dało się łatwo wyjaśnić komuś z zewnątrz. Nie w wielkich wspomnieniach, nie w datach ani w powodach, dla których ich małżeństwo się skończyło. Raczej w tym, że po tylu latach nadal wiedziała, kiedy poprawia kołnierzyk ze stresu. On nadal wiedział, że Celeste nie dosładza kawy. Oboje pamiętali, jak drugie milczy, kiedy jest naprawdę złe. Jak odwraca wzrok, kiedy nie chce czegoś powiedzieć. Jak długo potrafi patrzeć przez okno, zanim zdecyduje się odpowiedzieć.
Pewnych rzeczy czas nie zabierał. Tylko przykrywał je kolejnymi warstwami życia. A ich życie od czasu rozwodu zdążyło się zmienić wystarczająco mocno, by każde z nich mogło przez lata udawać, że tamtego rozdziału już nie ma.
Teraz jednak siedzieli przy jednym stoliku. I pozostawało pytanie, po co właściwie się spotkali. Czy była to zwykła rozmowa po latach? Niedomknięta sprawa? Potrzeba wyjaśnienia czegoś, co nigdy nie zostało wyjaśnione? A może jedno z nich miało powód, o którym drugie jeszcze nie wiedziało? Celeste odstawiła szklankę na blat. Po raz pierwszy od chwili, gdy usiadł naprzeciwko niej, spojrzała mu prosto w oczy.
– Więc – powiedziała spokojnie. – Dlaczego zadzwoniłeś?
– Widziałem w internecie, co pisali na temat Mitchella… Ja… Musiałem sprawdzić, czy wszystko z tobą w porządku.
– Jest wybornie – rzuciła, a w jej głosie zabrzmiała ledwie wyczuwalna nuta goryczy.
Przez dłuższą chwilę milczał. Nie próbował jej pocieszać ani zaprzeczać. Znał ją zbyt dobrze, żeby uwierzyć w to jedno słowo.
– Wiem – powiedział w końcu cicho. – Właśnie dlatego chciałem usłyszeć to od ciebie.
✧ Celeste poznała Tonny'ego (imię przyjęte roboczo) mając dwadzieścia lat. Wtedy jeszcze nic nie wskazywało na to, że kilka lat później będą potrafili zranić się bardziej niż ktokolwiek inny. Początkowo ich historia mogła wyglądać jak jedna z tych, które mają swój bezpieczny ciąg dalszy. Była młodość, ambicje, plany i przekonanie, że skoro dwoje ludzi naprawdę się kocha, to jakoś uda im się przejść przez wszystko. Ich siedmioletnie małżeństwo nie rozpadło się przez jedną wielką katastrofę. Raczej przez setki mniejszych rzeczy, które z czasem zaczęły ważyć więcej niż wszystko, co ich wcześniej łączyło.
✧ Ta historia nie będzie miała szczęśliwego zakończenia. Jej zakończenie znamy od początku, bo wydarzyło się ono już dekadę temu.
✧ Zależy mi na tym, żeby spojrzeć na tę relację retrospektywnie, raczej jako wątek poboczny, który pozwoli obojgu zobaczyć ją z perspektywy czasu. Na to, by po latach spotkali się ponownie przy whiskey jako zupełnie inni ludzie i w pewnym sensie wystawili sobie nawzajem rachunek sumienia.
✧ Szukam więc pana w wieku zbliżonym do Celeste, około 40–45 lat, który dziś może prowadzić życie zupełnie niepasujące do jej świata. Może mieć żonę, dzieci, psa i uroczy domek gdzieś za miastem. Może być wiecznym singlem, który nigdy więcej nie zdecydował się na podobne ryzyko. Może być kimkolwiek zechcesz. Nie zależy mi na konkretnym scenariuszu jego obecnego życia, bo właśnie tę część chciałabym zostawić Tobie. Ważniejsze jest to, kim był wtedy.
✧ Chciałabym, żeby był człowiekiem, który przez lata próbował dotrzeć do Celeste, zanim nauczył się, że nie wszystko da się uratować samą cierpliwością. Człowiekiem, który został przez nią zraniony naprawdę głęboko i być może do dziś nosi w sobie pewien żal. Ale jednocześnie kimś, kto znał Celeste sprzed tego wszystkiego. Dziewczynę, która dopiero próbowała znaleźć swoje miejsce, która potrafiła się śmiać, ufać i kochać bez kalkulowania, ile będzie ją to kosztować.
✧ Więcej szczegółów chętnie przedstawię na PW lub na discordzie: fern_flowerr
Ostatnio zmieniony sob paź 17, 2026 10:38 pm przez Celeste Williams, łącznie zmieniany 6 razy.
34 y/o
For good luck!
198 cm
Profesor / Diagnosta laboratoryjny | Uniw. Toronto / Szpital Mount Sinai
Awatar użytkownika
Does he even have real human emotions? Anger maybe.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej, ale piszę męskim jak moja postać xd
typ narracjiTrzecioosobowy
czas narracjiDokonany
postać
autor

to będzie długa przeprawa
STATUS: REZERWACJA | 6/10
ObrazekObrazek
#IloveMakingAwkwardSituations #LetsPlayKtoPierwszyZrezygnuje
Nie będę się rozpisywał. Zostałem zainspirowany, a i tak Zaylee mi ciągle grozi, że mi znajdzie żonę. Wychodzę więc z założenia, że będę krok przed nią i sam sobie znajdę, choć oczywiście będzie to piekło i przeprawa przez mękę. Skończymy jako małżeństwo za 5 do 7 lat. Nie no, żartuję. Wcale nie.

Nathaniel to człowiek, który jak powie, że spotyka się z kimś, to pierwsze pytanie zabrzmi "czy z terapeutą?". W dużym skrócie szukam osoby, która wyjmie mu jego kij z dupy i nie gwarantuję, że to się uda, więc raczej szukam kogoś o charakterze kucyka my little pony i entuzjazmie wyższym niż przeciętny (ewentualnie osoby o podobnym poziomie zrypania emocjonalnego). Najłatwiej byłoby, gdyby była to jakaś współpracowniczka/doktorantka (nie studentka), bo on i tak ciągle siedzi w pracy.

Od siebie oferuję całkiem szybkie odpisywanie, reakcje pt. "jezus, z nim? o-O", umiejętność robienia dziwnych awkward akcji (naprawdę, róbmy mu siarę, on nawet dotyku nie lubi) i doprowadzania do tych emocji które pojawiają się w niektórych momentach filmu kiedy wszyscy robią aww. W gratisie jest Zaylee i jej dobre rady, możliwe że nie tylko ona, ale to in progress.
✧ kobieta, ok. 26-34
✧ współpracowniczka/doktorantka (jak drugie to innego wydziału, bo nas zjedzą władze uczelni)
✧ osobowość kucyka my little pony, dobrze by było też w miarę z wyrazu twarzy xD
✧ jestem otwarty na masę ustaleń
Ostatnio zmieniony wt paź 20, 2026 8:40 pm przez Nathaniel Thornton, łącznie zmieniany 1 raz.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
jakkolwiek
Nadmiernego, szerokopojętego, zbędnego wulgaryzmu
28 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

My family loves you
but can you just fuck off?
STATUS: AKTUALNE | 14/10
ObrazekObrazek
#arrangedmarriege #ihateyou #agegap
Zuha nigdy tego nie chciała. Zuha wielu rzeczy nie chciała, ale co zrobić jak jesteś wychowywana w rodzinie gdzie słowo rodziców (a szczególnie ojca) jest najważniejsze i to on podejmuje decyzje za Ciebie.
Kazuha wychowywała się i dorastała w Tokyo. Od małego było wiadomo, że jej przyszłość będzie się ściśle wiązała z tym co posiada rodzina Takeda i chociaż miała jakieś tam swoje plany i marzenia to zamiotła je pod dywan by skupić się na rodzinnej firmie. To akurat nie było problemem, bo mimo wszystko wciągnęła się w biznes i radziła sobie całkiem dobrze.
Duży problem pojawił się kiedy ojciec przy niedzielnym obiadku zakomunikował, że w sumie to pora by Kazuha wreszcie się ustatkowała. Co więcej ojciec miał rozmowy z potencjalnymi kandydatami i chyba dobrał jej odpowiedniego przyszłego męża, który wniesie do firmy nowy powiew świeżości i będzie idealnym partnerem dla Zuhy. Tu zaczęła się ostra wymiana zdań, kłótnie, wymachiwanie rękami i cały świat szczerze powiedziawszy legł w gruzach. Kazuha dorobiła się narzeczonego, za którym od samego początku nie przepadała. Z resztą nie przepadałaby za każdym kogo jej ojciec by wybrał. Chyba każdy nie byłby w humorze gdyby narzucono mu drugą połówkę. On w jej życiu istnieje i jest jak taka natrętna mucha, której za cholerę nie potrafisz się pozbyć. Poza tym to kolejna osoba w jej życiu, która zaczyna dyktować jej co ma robić co sprawia, że Zuha staje się mocno zdystansowana do świata. Nawet teraz kiedy przebywa w Kanadzie pan przyszły mąż przylatuje za nią by mocno ją kontrolować co działa na Zuhę jak czerwona płachta na byka. Już pomijamy nawet fakt, że ślubu, który ma się odbyć za rok też nie może sama zaplanować. Robi to za nią ojciec i przyszły mąż skutecznie jej powtarzając, że oni wiedzą najlepiej i że ona to się tam mało zna.
✧ poszukiwany mężczyzna starszy od Kazuhy tak o +/- 10 lat
✧ wygląd mi jest obojętny i ze wszystkim się dogadamy. Fajnie byłoby gdyby miał jakąś wysoką pozycję w społeczeństwie bo z byle komu pan Takeda by Kazuhy nie wcisnął!
✧ widzę go jako mocno kontrolującego faceta, który bardzo chce się przypodobać rodzinie i zrobi wszystko by trzymać Zuhę na krótkiej smyczy. Taka trochę trophy wife. Nie liczymy na end game, ale liczymy na kłótnie i tupanie nóżką ze strony Zuhy. Młoda Takeda po prostu mocno za nim nie przepada, ale może to się zmieni jak wreszcie dziewczyna dopnie swego i zostanie singlem xD
I don't know how to act around you
but it doesn't matter
STATUS: polizane | 09/10
ObrazekObrazek
#friends #somethingnew #wlw #usagainsttheworld
Kazuha swoje życie ma poukładane praktycznie od narodzin. Szkoły, zajęcia dodatkowe, studia, praca. Takeda zawsze była posłuszną córką, która zamiatała własne potrzeby pod dywany tylko by rodzice byli dumni. Ojciec to nawet przekroczył wszelkie granice i wybrał jej życiowego partnera, którego Zuha wręcz nie cierpi. Ona nawet własnego ślubu nie może sobie zaplanować, bo wszystko jest jej narzucane.
W ramach odpoczynku (czyt. tymczasowej ucieczki z Tokyo) przeniosła się najpierw do Stanów pod pretekstem firmowych obowiązków. Potem postanowiła jednak przenieść się na trochę do Kanady.
Mamy dwie opcje (albo więcej to zależy od naszych mądrych głów):
1. przyjaciółka z Tokyo, która przyjechała za Kazuhą, bo między nimi iskrzy od lat, ale Zuha jest zbyt posłuszną córeczką by zrobić jakikolwiek pierwszy krok.
2. poznały się tutaj i dziewczyna jest miłą odskocznią od wiecznie poukładanego życia Zuhy. Kimś kto zabiera ją na przypałowe wycieczki i sprawia, że Zuha się bardziej otwiera.
✧ wygląd, wiek, charakter, zajęcie jest mi obojętne. To Tobie ma się dobrze grać postacią!
✧ w przypadku drugiej opcji to jest relacja do odegrania praktycznie od początku. W przypadku pierwszej można więcej zaplanować.
✧ Czy to end game? Maybe. Nie wykluczam tak naprawdę niczego. Najpierw musimy sprawdzić czy faktycznie dobrze nam się będzie grało, bo jeśli nie to nie obrażę się za rezygnację z postacie ;) lepiej w tą stronę niż uciekać. Jestem otwarta na wszystko, więc śmiało. Nie gryzę :D
Ostatnio zmieniony śr paź 14, 2026 11:00 pm przez Kazuha Takeda, łącznie zmieniany 1 raz.
0 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

One more rainy day without you. Sometimes I wish that I could see you one more day, one more rainy day.
STATUS: AKTUALNE | 16/10
ObrazekObrazek
żona
W tym mieście poznałem moją przyszłą żonę. Nie pamiętam, jakim cudem wylądowałem po dyżurze w barze karaoke. Śpiewała jak Anioł. Pijany Anioł. Wtedy się w niej zakochałem. Nasze życie układało się dobrze. Po prostu dobrze, bez zbędnych zawirowań. Chyba, że zawirowaniem można nazwać pojawienie się naszej córki.
Mój upór i walka o coś, o czym nie miałem pojęcia, sprawił, że mój Anioł zaczął się ode mnie oddalać. Nie wspierałem jej po śmierci Lily. Zamiast tego, zafiksowałem się na czymś, co nawet nie było prawdą. Nie wiem, kiedy ode mnie odeszła. Nie potrafię przypomnieć sobie daty, bo nie było mnie nawet wtedy. Papiery rozwodowe leżały na stole, a ja po prostu je podpisałem. Tak, jakbym wzruszył ramionami. Rozwiedliśmy się szybko, bez żadnych sporów.
✧ Po śmierci ich córki, Cillian nie był zbyt dobrym mężem. Ich małżeństwo rozpadło się i chyba żadne tak konkretnie o nie nie walczyło. Żona miała dość męża, który jej nie wspierał, a Cillian specjalnie jej nie zatrzymywał. Teraz na nowo pojawiają się w swoim życiu. Może spotkają się na cmentarzu, może ona potrzebowałaby jego pomocy? Myślę, że ta kwestia jest do wspólnego ustalenia.
✧ Cała historia żony jest dla mnie bez znaczenia, byleby wspólne fakty się zgadzały.
✧ Generalnie super byłoby grać częściej niż jeden post na tydzień; zapraszam na pw <3
I've tried to put this all behind me I think I was wrecked all along.
STATUS: AKTUALNE | 16/10
ObrazekObrazek
obecna partnerka
Poznałem Wandę. Nie wiem, jak to możliwe, że nie wpadliśmy na siebie wcześniej. Na początku traktowałem tę znajomość jak coś nic nie znaczącego, co prędzej czy później się zakończy, ale z dnia na dzień, robiło się coraz poważniej. Wiele razy zawaliłem i byłem tego świadomy, a jednak nie potrafiłem wykrzesać z siebie więcej. W duchu bałem się, że ją również stracę, ale nie robiłem niczego, żeby ją zatrzymać.
Dwa lata temu w moim domu wybuchł pożar, w którym poważnie ucierpiała moja ręka. Właściwie do dziś nie odzyskałem pełnej sprawności. Ale teraz nie jest to ważne. Wtedy było. Było, ponieważ już nigdy nie będę mógł operować. I ta świadomość sprawiła, że upadłem po raz czwarty. Nie wiem, ile człowiek może znieść. Nie wiem też, co złego zrobiłem, by zasłużyć na to wszystko. Na dwa lata porzuciłem szpital i wszystko, co z nim związane. Wanda była przy mnie przez cały ten czas. Nie trudno było zauważyć, że miała tego wszystkiego dość, dlatego, by udowodnić jej swoją miłość - oświadczyłem się. Nie wiedziałem czy to dobre posunięcie, ale okazało się takim, kiedy oznajmiła mi, że jest w ciąży. Nie wiem, które uczucie w moim sercu posiada palmę pierwszeństwa - strach o to, że stracę ją i dziecko, czy radość. Jedno jest pewne - mój język nadal nie potrafi ułożyć słów w tej materii.
✧ Z wyżej wspomnianą Wandą są parą może około dwóch lat. Generalnie ich związek był zawsze raczej... luźny? Ciężko to inaczej określić. Cillian obiecał sobie, że już nigdy nie zaangażuje się w nic tak, żeby później cierpieć z tego powodu. Dopiero niedawno oświadczył się, a teraz okazało się, że jego partnerka jest z nim w ciąży. Ta ostatnia kwestia jest do konkretniejszego dogadania.
✧ Może to być istniejąca postać, tak jak wyżej, nie jest dla mnie istotna historia.
✧ I też byłoby super, gdyby posty były częściej niż raz na tydzień <3
gall anonim
30 y/o
For good luck!
188 cm
walić kapitalizm
Awatar użytkownika
put me on a lie detector and make sure they ask me if I gaf I want yall to see something
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracjiprzeszły
postać
autor

sugar, we’re going down
old, rich and not very demanding
STATUS: AKTUALNE | 21/10
ObrazekObrazek
#onandoff #benefits #sugarbabyish #complicated
Znajoma twojej matki może zapewnić ci najlepszy seks w twoim życiu!
(poradnik randkowania z kobietami starszymi, zamożniejszymi i – co najważniejsze – znacznie mniej skomplikowanymi)
Tekst: Jay S.

Postawmy sprawę jasno: umawianie się z rówieśniczkami to doskonały sposób na zrujnowanie sobie życia. Możesz spędzać wieczór za wieczorem, tłumacząc zawiłości swojego stylu przywiązania komuś, kto wciąż pożycza pieniądze od rodziców – albo pozwolić kobiecie, która posiada własną nieruchomość, wyjaśnić ci, ze twój styl przywiązania kompletnie jej nie obchodzi.
Korzyści są oczywiste. Ona wie, czego chce, ma świetny gust w kwestii wina, a jej łazienka jest prawdopodobnie większa niż całe twoje mieszkanie. Nie potrzebuje ciebie, żebyś naprawiał jej życie i wyjaśniał świat. Właściwie to w ogóle cię nie potrzebuje – i właśnie dlatego cała ta relacja jest tak cudownie nieskomplikowana. A jeśli jest znajomą twojej matki? Tym lepiej. Wiesz już, że ma niezły gust, jeśli chodzi o ludzi!


///


Zapomnij o aplikacjach randkowych – umów się z kolegą swojego ojca!
(poradnik jak umawiać się ze starszymi, zamożniejszymi i znacznie bardziej doświadczonymi mężczyznami)
Tekst: Jay S.

Mężczyźni w twoim wieku bywają dość rozczarowującą inwestycją? Mają wątpliwy gust w kwestii mebli? Podejrzane relacje z pralką? A może ich oszczędności ledwo wystarczyłyby na weekend w Brighton? Po co więc wciąż przesuwać palcem po ekranie, szukając facetów, dla których kupno kebaba o drugiej w nocy to szczyt romantyzmu? Zamiast tego mógłbyś spotykać się z kimś, kto ma własny dom, zna się na winie i posiada plan emerytalny.
Na przykład z kolegą twojego ojca.
Pomyśl o tym. Ma już za sobą koszmary małżeństwa, rozwodu, restrukturyzacji korporacji czy kryzys wieku średniego, który skłonił go do zakupu drugiego samochodu (który mógłby ci pożyczać). Wie, czego chce, stać go na to, a co najważniejsze – ma niewiele czasu do stracenia, więc nie bawi się w żadne podchody. Jeśli chce cię zobaczyć – zadzwoni. Jeśli chce zabrać cię w przyjemne miejsce – zrobi rezerwacje. Pamiętaj! Jeśli i tak zamierzasz podejmować wątpliwe życiowe decyzje, rób to przynajmniej z mężczyzną, którego stać na porządny hotel.
✧ wiek: 45+, ale im więcej tym lepiej
✧ płeć: obojętna
✧ status postaci: ma to być postać ustawiona
✧ chętnie dogadam szczegóły na pw
✧ nie endgame ale bardzo nieregularny-raznajakiśczas-megazdoskoku-longgame
Ostatnio zmieniony śr paź 21, 2026 11:59 am przez Sameer Shah, łącznie zmieniany 2 razy.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
brak AI, niekierowanie i nieczytanie w myślach postaci, ciekawe wątki, czytanie KP, otwarta komunikacja i wzajemne zaangażowanie triggers me
32 y/o
NATCHNIONA GĄSIENICZKA
172 cm
psychoterapeutka w swoim gabinecie oraz psycholog w Sistering
Awatar użytkownika
próbuje się jakoś pozbierać, choć to zadanie do najłatwiejszych nie należy
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

maybe one day, I'll be happy again
STATUS: AKTUALNE | 19/10
ObrazekObrazek
#przyjacielbyłego #możecośztegobędzie?
Prudence w ostatnim czasie naprawdę sporo przeszła - szczególnie patrząc na to, że do czasu poznania Huntera Wrighta, nie miała zbytnio ciekawego życia, a każdy dzień kręcił się wokół pracy, pacjentów.. i niczego więcej.
Odkąd tylko tamten mężczyzna przekroczył próg jej gabinetu, zrozumiała że to nie jest zwykły przypadek, a z czasem zaczęła pojmować iż zaczyna go lubić coraz bardziej, o wiele bardziej niż powinna. Potem zadziało się w dosyć szybki sposób wszystko to, czego w życiu by nie przypuszczała. Zauroczenie, związek, bliska relacja, informacja o nieplanowanej ciąży... A tuż po tej nowinie, musiała zmagać się z kolejną sensacją. Hunter wyjechał na misję, jednakże wrócił z niej w trumnie. Można tylko się domyślić, jak wielki to był dla niej cios. Jak wiele strasznych myśli posiadała, jak mocno to się odbiło na jej psychice - jej, psychoterapeutce, mówiąca innym, żeby nie dawać się wpędzać myślom w kozi róg, bo to niczego nie ułatwia. A sama to zrobiła, bez jakiegokolwiek zastanowienia.
Pożegnanie, wiele łez, pobyt w szpitalu bo zaniedbała siebie i jednocześnie tą fasolkę, którą ma w brzuchu... cóż, następne dawki doświadczeń, jakich uprzednio nigdy nie miała okazji przeżyć.
I wtedy pojawiasz się Ty - może w trakcie pogrzebu, a może tuż po nim, bo nie wiedziałeś czy to dobra okoliczność na to, aby zagadać? Postanowiłeś posłuchać się prośby kolegi, aby zająć się Prudence, gdyby coś się wydarzyło. To coś się stało, a Ty nie mogłeś patrzeć na tą kupkę nieszczęścia, uznając że zrobi to dla dawnego kumpla.. albo dla niej?
✧ Z jakiego powodu tak naprawdę postanowił podjąć decyzję o faktycznej chęci pomocy Prudence, to kwestia do ustalenia!
✧ Generalnie to jest zarys tego, co miałam grać z poprzednią osobą; nie oznacza to, że trzeba się sztampowo tego trzymać, chętnie przeprowadzę z kimś burzę mózgów, aby razem ustalić jak można fajnie taki wątek rozegrać
✧ Fakt tego, że jest w ciąży nie jest czymś, co musi pozostać w prowadzonej dalej rozgrywce; poronienia się przecież zdarzają :przestraszon:
✧ Jeśli chodzi o postać - myślałam, żeby był w wieku byłego, około 40 lat (tak zachowując różnicę +/- 2-3 lata młodszy bądź starszy od "umownej" liczby)
✧ Wizerunek i inne takiego typu sprawy są mi obojętne, to Twoja postać i Tobie ma się nią dobrze grać <3
✧ Wszystkie szczegóły i inne sprawunki chętnie omówię w wiadomości prywatnej - a najlepiej to uderzać od razu na Discord -> .patsy. (przy kopiowaniu, nie zapomnieć o kropkach!). No i najważniejsze, nie planuję uciekać, więc byłoby super jakby ktoś zdecydowany się trafił *-*
36 y/o
For good luck!
175 cm
pilnuje przerośniętego 5-latka what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Na celowniku i na nerwach
Detektyw na zawieszeniu, aktor na krawędzi skandalu i tajemnica, która śmierdzi bardziej niż hollywoodzki catering.
STATUS: POLIZANE ZAKLEPANE ! <3| 21/10
ObrazekObrazek
#THEFAKEGIRLFRIEND #BODYBUARD #LOVEHATE
Birdie przez ponad dziesięć lat była jedną z najlepszych śledczych wydziału zabójstw. Bezkompromisowa, uparta i obdarzona instynktem, który wielokrotnie pozwalał jej rozwiązywać sprawy uznawane za beznadziejne, wyrobiła sobie reputację kobiety, która nigdy nie odpuszcza. Jednak ostatnie śledztwo zakończyło się tragedią.
Podczas nieudanej akcji zginął podejrzany, a kilka decyzji Birdie znalazło się pod lupą wewnętrznego wydziału kontroli. Oficjalnie nie została oskarżona o żadne przestępstwo, lecz do czasu zakończenia przesłuchania i wydania werdyktu pozostaje na przymusowym urlopie administracyjnym. Nie może prowadzić dochodzeń, nie może nosić odznaki i nie wie, czy kiedykolwiek wróci do służby.
Czekanie dla Birdie okazuje się gorsze niż jakakolwiek strzelanina a rachunki nie zamierzają jednak poczekać razem z nią.

Gdy oszczędności zaczynają topnieć, Birdie niechętnie przyjmuje ofertę pracy od prywatnej agencji ochrony. Zlecenie wydaje się proste: zostać tymczasowym ochroniarzem jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów w kraju.
Pan X jest zdobywcą nagród filmowych, ulubieńcem mediów i koszmarem wszystkich, którzy muszą z nim pracować. Sarkastyczny, rozpieszczony przez sławę i posiadający talent do pakowania się w kłopoty, skutecznie wystawia cierpliwość Birdie na próbę od pierwszego dnia. Nie słucha poleceń, ignoruje zagrożenia i traktuje jej obecność jak osobistą zniewagę. Im więcej czasu spędzają razem, tym bardziej Birdie zaczyna zauważać rzeczy, które nie pasują do oficjalnej wersji życia aktora. Dziwne nocne spotkania, nieznane telefony i ludzie obserwujący jego dom.
Gdy policja uznaje zdarzenie za przypadek, w Birdie odzywa się instynkt detektywa. Choć formalnie nie prowadzi już żadnego śledztwa, nie potrafi odwrócić wzroku. Zwłaszcza gdy odkrywa, że nazwiska przewijające się wokół aktora zaczynają zadziwiająco przypominać osoby związane z nierozwiązaną sprawą morderstwa, którą badała tuż przed zawieszeniem.
A jeśli ona ma rację, odpowiedzi mogą nie tylko oczyścić ją z zarzutów i pozwolić wrócić do wydziału zabójstw, ale również ujawnić spisek sięgający znacznie wyżej, niż kiedykolwiek przypuszczała. Problem polega na tym, że jedyną osobą, której może zaufać, jest człowiek, którego początkowo nie mogła znieść...I który najwyraźniej ukrywa przed nią znacznie więcej, niż przyznaje, a wisienką na torcie jest to by skutecznie wykonywać swoja obecną pracę bez ujawniania kim jest dla pana X jest zmuszona udawać jego dziewczynę.
✧ szukam pana X około 38/46 około
✧ nie przypisuje mu konkretnego wyglądu, jestem otwarta do rozmowy tak by obojgu nam dobrze się grało!
✧ jest to główny wątek dla mojej postaci, więc serious applications only! <3
✧ w zamyśle celem jest happy end dla nich razem ale nie musi się to stać asap ^^
gall anonim
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukiwania”