Zderzenia dwóch różnych światów zawsze są interesujące i całkowicie możliwe do realizacji, więc nie inaczej będzie tutaj. Poszukuję
przyjaciela/przyjaciółki z dzieciństwa - kogoś, kto niekoniecznie przynależał do bogaczy (ale akceptuję taką możliwość), natomiast zdecydowanie miał w życiu dużo więcej prawdziwej miłości w porównaniu do światełka.
Potencjalny endgame.
Pan światełko stracił ojca w dość młodym wieku, a jego matce bardziej zależało na pławieniu się w luksusie i atencji (po kimś musiał to odziedziczyć) niż na wychowywaniu jedynego syna. Rodziców zastępowały mu znudzone niańki i pieniądze. Stąd też nie widzę problemu, by znajdywał sobie przyjaciół w różnych środowiskach, nawet jeśli on sam miał w głowie stos monet zamiast mózgu. Ba, wręcz wydaje mi się, że tak mogłaby się narodzić jego chęć dzielenia się swoimi dobrodziejstwami z innymi, oczekując w zamian jednego.
Atencji.
Przyjaciel/przyjaciółka natomiast widziałby w tym coś więcej. Albo chciałby widzieć więcej. Może tej osobie nawet nie zależało na tym, że światełko nie musi martwić się o swoją pieniężną przyszłość, mając inne priorytety związane z jego osobą. Z pewnością ta osoba znałaby jego
prawdziwy, rzadko ujawniany charakter, coś, co mogłoby burzyć cały obraz bogatej divy, na którą kreowało go życie i status społeczny. Lojalność tej osoby, jej zaangażowanie w to, by nauczyć światełko choć odrobiny człowieczeństwa nie znałyby granic... Do czasu.
Ich drogi finalnie się rozeszły, a światełko złapał się na tym, że trochę tęskni za ich obecnością. Ta osoba od lat może zaprzątać mu myśli w jakichś specyficznych sytuacjach, co z pewnością jest uważane przez niego za dziwne i nienaturalne. Absolutnie nie robi z tym nic, bo po co - ma lepsze rzeczy do roboty. Przynajmniej do momentu, aż ich ścieżki ponownie się łączą w zupełnie nieoczekiwanym momencie.
I tu mam kilka pomysłów na potencjalną dynamikę. Przyjaciel/przyjaciółka chce mu dać kolejną szansę, tym razem powoli doprowadzając światełka do ugięcia się. Możemy też zrobić tak, by to światełko zaczął się starać bardziej o tą relację, choć to będzie wymagać na pewno duuuużo cierpliwości i wmawiania mu, że tym razem to nie pieniędzmi zdobędzie towarzystwo tej osoby. I przede wszystkim, tak jak wspomniane wyżej u sponsora, trzeba chłopaka nauczyć takiej poprawnej miłości od praktycznie zera. Ciężkie zadanie, ale myślę że można mu sprostać! I będzie warto, obiecuję
Możemy też pokminić nad czymś zupełnie innym, możemy też wprowadzić jakieś zmiany w stylu że nie było żadnej przerwy i tak dalej. Dopasuję się bardzo chętnie, a dodatkowo dogadam wszelkie inne szczegóły

Wiekowo myślę, że powinni być jakoś blisko, może rok lub dwa w te czy we wte. Bonus points za osobę odrobinę starszą od światełka! Ale nie jest to wymaganie konieczne. Cała reszta jest mi obojętna!