Jakkolwiek irracjonalne by się to nie wydawało, Jasper naprawdę otwierał jej oczy. To, że kusił ją tą nieposkromioną wolnością było oczywiste, ale ważniejsze było to, że ona naprawdę przełamywała własne przyzwyczajenia i obawy, pozwalając mu się zabrać w tą podróż w nieznane. Zaufanie wzbudzał w ...
Solene zawsze brakowało naturalnej odwagi do tego, by postawić na szali własne życie. Dokonywanie własnych wyborów było dla niej zawsze mocno ograniczone, a dostosowanie się do decyzji matki oraz panujących wokół narzuconych ram było wymogiem, z którym nie potrafiła walczyć. Jako dziecko jeszcze ...
Paradoksalnie zabrakło jej zaledwie kilku kroków - kilku prostych, szybkich kroków do tego, by faktycznie zniknąć nim tylne drzwi baru wydadzą ten charakterystyczny odgłos, gdy otworzą się ponownie, wypuszczając na zewnątrz mężczyznę, który zwiastował dla niej kłopoty. Chociaż w oczywisty sposób ...
02.
outfit

To miała być tylko jedna noc.
Jedna, niczym niezobowiązująca ucieczka od życia, które przez większość czasu było dla niej jak gotowy scenariusz, napisany przez kogoś innego i przekazany jej do odegrania bez możliwości naniesienia własnych poprawek. Do świata, który miał zaczekać ...
Zabawnym wydawało się to, że w ogóle rozmyślali o jakichś granicach - że od czasu do czasu zastanawiali się nad tym czy nie powiedzieli lub nie zrobili zbyt dużo. Ale prawda była taka, że oni faktycznie żadnych granic nie ustalili - i w tym tkwił cały sekret ich niesamowitej, wspólne podróży. Miała ...
Pierwszy raz cały świat stał przed nią otworem - cały świat sprowadzony oczywiście do wielkiego parku rozrywki, który przyciągał ją nieograniczonymi możliwościami, salwą śmiechu, radości i przeróżnych, mieniących się wokół barw. Z całą pewnością była odurzona tym, co widziała dookoła. Absurd ...
Jazz patrzył na nią inaczej - z zaciekawieniem, z charakterystycznym błyskiem w oku, który pozwalał jej wierzyć, że jego intencje były szczere. Cała jego postawa zachęcała ją do tego, by zaryzykować; by wyjść z własnej strefy komfortu, chociaż było to tak trudne. Im dłużej jednak mu się przyglądała ...
Wyglądałaś jakbyś potrzebowała się stąd wyrwać.
Skąd wiedział? Jak nieznajomy mężczyzna mógł tak dobrze odczytać targające nią emocje? Skąd mógł znać potrzebę, która tak mocno się w niej tliła? Prawda była taka, że potrzebowała się wyrwać choćby na moment, ale z własnego życia - wyjście do baru ...
MIEJSCE ZAMIESZKANIA
Dystrykt: Downtown
Dzielnica: Financial District
Numer lokum: #9
Mieszkańcy: Solene Rhodes
Forma własności: własność

komentarz od:Giovanni Salvatore, ndz sie 16, 2026 5:36 pm

:git:
And then she'd say, "It's okay"
"I got lost on the way, but I'm a supergirl"

Przez całe życie musiała być superdziewczyną.
W jej świecie nie wystarczało być dobrą. Trzeba było być najlepszą: przygotowaną, odpowiedzialną i niezawodną, a każdy błąd traktowany był jak dowód na to, że gdzieś po ...

Wyszukiwanie zaawansowane