-
there's a dollhouse, there's lies; shattered dreams, no money. automatic love like in fucking cyberpunk
nieobecnośćtakwątki 18+takzaimkiżeńskietyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
miała być poważną prawniczką, ale rzuciła wszystko, by występować na scenie, co okazało się kiepską decyzją, ponieważ teraz została z niczym, ale przynajmniej wychowuje pociesznego psa, a po godzinach zdarza jej się całować denerwującego Lando
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiżeńskietyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
my obsession is o n e ,
you can actually trust .
blind I-D-O-L worship ,
────── at first blush .
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jej, twoja/staratyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor

-
Sancte Deus, sancte fortis
sancte misericor salvator.
[Opłaty przyjmuję z góry. Podczas egzorcyzmu diabeł podszeptuje mi podwyższenie cen.]
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiboskietyp narracjiczas narracjipostaćautor
-
there's a dollhouse, there's lies; shattered dreams, no money. automatic love like in fucking cyberpunk
nieobecnośćtakwątki 18+takzaimkiżeńskietyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
Cemil (czyt. Dżemil) jest kanadyjsko-tureckim aktorem. Należy do osób ambitnych i lubiących wyzwania. Mieszkał przez 12 lat w Stambule, do którego myśli się przeprowadzić w przyszłości.
Jest empatyczny, towarzyski i udziela się charytatywnie. Chciałby się ustatkować, ale jego ukochana Eden ma już chłopaka, tylko... czy to na pewno jest problem? ♥
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona, jejtyp narracjitrzecia osobaczas narracjiczas przeszłypostaćautor
-
“Do you want the problem to go away?” “No, I do not want the problem to ever go away.”
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona, jejtyp narracji3 osobaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
my obsession is o n e ,
you can actually trust .
blind I-D-O-L worship ,
────── at first blush .
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jej, twoja/staratyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
Oficjalnie - prezes Northexu, nieoficjalnie - człowiek, który potrafi zamówić kawę w czterech językach, ale nie pamięta hasła do służbowej poczty.
Mówią, że wszystko mu się udaje. Ale nikt nie widzi, ile razy prawie nie spadł z własnego piedestału.
Żył szybko, kochał mocno, wydawało mu się, że jest niezniszczalny, że jest królem świata, do momentu, kiedy serce tego nie wytrzymało...
Teraz stara się je poskładać.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkisątyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
bozia dała piękną gębę - nie moja wina,
lubią mnie też te zajęte - twoja dziewczyna
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor