30 y/o
SPRING TIME
157 cm
kręcę lody i piekę w Kitten and the Bear
Awatar użytkownika
„Miłość jest trochę jak dobre ciasto — trzeba cierpliwości, odwagi i kogoś, z kim można podzielić ostatni kawałek.”
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracjiTrzecia osoba
czas narracjiCzas przeszły
postać
autor

Dzień gorącego lata
Powietrze lekko drgało tak!
STATUS: Polizane Zaklepane | 21/04
ObrazekObrazek
Jamie wreszcie dorosła do tego, żeby wyjechać na upragniony urlop. Pierwszy od... Zawsze, a już na pewno pierwszy od kiedy przejęła cukiernię po mamie. Już samo to, że zostawia swój biznes pod opieką swoich pracowników jest stresujące i trudne, ale to, że wyjeżdża najprawdopodobniej samodzielnie, już w ogóle ryje jej banię!
Ale... Miło byłoby gdyby na tym wyjeździe w ciepłe kraje poznała jakiegoś miłego i przystojnego pana! Wiadomo, że to będzie raczej chwilowy romans na wakacjach, ale może być bardzo intensywny, a jeśli zagra nam chemia, to kto wie, może przeciągniemy temat po powrocie?
To dopiero zamysł! Póki co szukam chętnego do zagrania takiego wątku. Z założenia ma być lekko, cukierkowo, wesoło, przygodowo i intensywnie. Późniejsze dramaty możemy sobie ustalić, jeśli będziemy chcieli. To nie musi być nowa postać, może być istniejąca na forum. Nie obiecuję żadnych endgejmów :) ale będzie fajnie, a jak się będzie dobrze grało, to czemu nie kontynuować?

Zależy mi na regularnej i częstej grze :) Mam świadomość, że to tylko zabawa i czasem przestoje będą się zdarzały, ale chciałbym nie czekać po dwa tygodnie na odpis.

Call me! ;)
Ostatnio zmieniony wt kwie 21, 2026 1:27 pm przez Jamie Park, łącznie zmieniany 1 raz.
Żejmi
znęcania się i bezsensownej przemocy, przejmowania kontroli nad postacią.
34 y/o
For good luck!
182 cm
asystent mechanika w Morton Motors Inc.
Awatar użytkownika
the night gets so loud; a one-person crowd, all the ghosts I entertain
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły / teraźniejszy, jestem flexible
postać
autor

break this bittersweet spell
on me; lost in the arms of destiny
STATUS: aktualne | 08/04
ObrazekObrazek
Jego kurtka leżała rzucona na stos drewna, ale zimno mu nie doskwierało — jego ciało było wciąż rozgrzane od wysiłku. Mimo to, rzeczywiście, czuł chłód — dnia, tego miejsca…
Jej…?
Teraz, gdy przed nią stał; gdy to, co zrobił (co jej zrobił), osiadło na jego świadomości przez ostatnie lata i wsiąknęło w niego tak, jak kurz osiada na ziemi i wsiąka w nią razem z deszczem, i w pewnym sensie pozostaje w tej ziemi

już na .z a w s z e —

Jake wreszcie .z r o z u m i a ł.

(Bał się jej.)

Wreszcie .z r o z u m i a ł, że to przede wszystkim przed nią uciekł i jej nie potrafił stawić czoła; trzymał się z dala od rodzinnego domu, z dala od miasteczka, którego nigdy nie umiał znienawidzić, bo tak było mu łatwiej — a cierpkie, przeganiające go precz słowa ojca stanowiły tylko pretekst, aby
zniknąć.

>> W imię dawania drugich szans zastanawiam się nad ponownym tchnięciem życia w postać, która stała się mi bardzo bliska. Nie szukam jednak niczego konkretnego (poza tym, że poszukiwania kieruję do postaci damskich i raczej wolałabym uniknąć dramatycznego age-gap’u) ani niczego na siłę; w kwestii emocji również niczego nie obiecuję, bo wychodzę z założenia, że prawdziwa chemia między postaciami jest nie do podrobienia, a to właśnie ta chemia jest dla mnie kluczowa, jeśli relacja ma mieć przyszłość. Jestem natomiast otwarta na najróżniejsze zawirowania i trudne wątki, nie straszne mi są poważne rozterki i przytłaczające uczuciowe zawiłości — dopóki obie strony w taki czy inny sposób do siebie ciągnie.

Cisza panująca w domu i między ich dwójką wwiercała się w umysł; Jake przez moment miał wrażenie, że słyszy dawne echa skrzypnięć drewnianej podłogi — tak dawne, że może jeszcze były wesołe; deski uginały się przecież kiedyś pod dziećmi, którymi .b y l i. Dziećmi, które — mimo surowego wychowania, mimo dzielących ich różnic oraz ciążących nad nimi oczekiwań — znajdowały jeszcze powód do śmiechu i okazję do choćby najprostszej zabawy.
Kiedy to było?

Nigdy.

>>Jake, lat 34, ucieka przed przeszłością; przede wszystkim przed konsekwencjami pochopnych decyzji, ale też w dużej mierze przed wszystkim tym, o czym przypomina mu rodzinne miasteczko. Towarzyszą mu jedynie wyrzuty sumienia, stary Ford w typie pick-up, metalowa zippo, którą nerwowo obraca w palcach i uczucie bolesnej pustki. I czasem złość — ale już nie na cały świat, jak kiedyś. Nie sądzi, że czeka na niego jeszcze coś dobrego.

Nie był jednak niewdzięczny, choć własne usposobienie, nad którym nie panował — lub nad którym zapanować było mu zbyt trudno — wielokrotnie musiało budować mylne wrażenie o jego stosunku: do ojca, do Leanne, do rodziny tak w ogóle i do ich ziemskiego dziedzictwa, którego, owszem, wcale nie chciał, a mimo to latami wytrwale starał się znosić jego brzemię na barkach, nawet jeśli większość ciężaru
oczekiwań szczególnie
przekierowywana była systematycznie na siostrę w drodze naturalnej selekcji.

Powinni być do siebie tacy podobni; lepieni byli w końcu z tej samej gliny, w tym samym czasie, w tych samych warunkach. P o w i n n i. mieć ze sobą więcej wspólnego niż tylko ciemne oczy, które potrafiły patrzeć
tak ciężko,
tak hardo,
tak .s u r o w o — tak, jak patrzeć potrafili tylko Davenportowie.
Ona jednak finalnie przypominała skałę, wyciosaną na podobieństwo ojca; tak samo niezłomną i silną na tyle, by na ramionach dźwigać cały świat — a jeśli nie dosłownie cały, to przynajmniej ten ich.
On zaś wydawał się nie być zrobiony z żadnego materiału — problematyczna niestałość przywodziła na myśl co najwyżej kapryśny strumień, czasem może przydatny, lecz całościowo zbyt płytki, by nadać się do czegoś „większego”; strumień mogący w każdej chwili wyschnąć i zniknąć… lub odwrotnie: chwilowo wezbrać tak bardzo, by stać się jednym wielkim kłopotem dla otoczenia — a wszystko w zależności nie od samego siebie, a od warunków zewnętrznych.

>> Jeśli lubisz starać się podczas pisania postów, nie uskuteczniasz większego niż to konieczne zakrzywiania czasoprzestrzeni na rzecz dialogów, nie boisz się styczności z ponurą atmosferą i mało wylewnym mężczyzną, który tą atmosferą chcąc nie chcąc zdaje się niemal wiecznie otaczać, zaś cały ten opis i fragmenty powyżej brzmią dla Ciebie bardziej zachęcająco niż odpychająco — porozmawiajmy, nie gryzę 💖 (chyba że ładnie poprosisz)
Ostatnio zmieniony czw kwie 09, 2026 9:39 pm przez Jake Davenport, łącznie zmieniany 2 razy.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
smark
nie lubię niedbałych postów, dokładania wstecz większych ilości dialogów i narzucania mojej postaci określonych reakcji bez mojej zgody; nie chcę pisać z AI
49 y/o
CHRISTMASSY
168 cm
detektywka wydziału zabójstw w Toronto Police Service
Awatar użytkownika
Dream, if you can, a courtyard
An ocean of violets in bloom
Animals strike curious poses
They feel the heat
The heat between me and you
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

It is not easy being a mother
If it were easy, fathers would do it.
STATUS: W TRAKCIE ROZMÓW x2 | 12/04
ObrazekObrazek
Za dziecka niektórzy z rówieśników wam zazdrościli. Według nich posiadanie mamy policjantki musiało być naprawdę super. Tylko, że dla was nie zawsze tak było. Z jednej strony faktycznie wydawała się być dużo bardziej wyluzowana niż inne mamy: pozwalała częściej na zamawianie pizzy czy też oglądała z wami film, który inni rodzice pewnie uznawali za zbyt brutalny dla dzieciaków w waszym wieku. Z drugiej jednak strony nawalała w rzeczach, które inne matki robiły dużo lepiej. Nie dotrzymywała złożonych obietnic. Często znikała pod pretekstem pracy. Pracy, która potrafiła ją tak pochłonąć, że potrafiliście nie widzieć jej przez całe dnie.
Wielokrotnie wychodziła wcześniej z ważnych dla was wydarzeń lub nie pojawiała się wcale. Zapominała o tym, co było dla was istotne i nie mogła być dla was wsparciem w wielu momentach, gdy tego potrzebowaliście. Po prostu dlatego, że jej nie było.
W końcu jednak rodzice się rozwiedli. Było to jakieś dziewięć lat temu. Może powinni zrobić to wcześniej, albo przynajmniej postarać się bardziej o to, aby mama była bardziej zaangażowana w wasze życie. Teraz to jednak nieistotne. Jesteście w zasadzie dorośli i wasze relacje wyglądają już nieco inaczej niż gdy byliście dziećmi.

To co najważniejsze:
➤ poszukuję dwójki dzieci w przedziale wiekowym 17-28 lat. Płeć jest dla mnie nieistotna.
➤ Evina rozwiodła się z mężem 10 lat temu. W czasie rozwodu to ojciec dostał prawo do opieki, a matka miała widywać się z wami w weekendy i wybrane dni, ale dosyć często nie wywiązywała się z tego jak powinna.
➤ w przeszłości ich kontakt był raczej sporadyczny. Evina obecnie żałuje tego, że nie mogła bardziej się wykazać w roli matki. Aktualnie ich relacja może wyglądać różnie. Jestem pewna, że coś ustalimy wspólnie.
➤ dodatkowo Evina właśnie żeni się z młodszą od siebie o kilkanaście lat kobietą, z którą zaręczyła się w zeszłym roku.
➤ jestem dosyć solidną osobą jeśli chodzi o kwestie aktywności, więc możesz mieć pewność, że nie ucieknę, a posty będą ode mnie wpadać regularnie.
➤ oprócz siebie oferuję relki także z nową macochą Zaylee Miller oraz dziesięcioletnim Samem (NPC), którego właśnie adoptują.

Kontakt: śmiało można podbijać do mnie zarówno na PW jak i na discordzie (nick: arisu._.)
Ari
Nie lubię narzucania mojej postaci reakcji i zachowania oraz dopisywania do jej rzeczy czy sterowania nią w jakikolwiek sposób bez konsultacji.
34 y/o
For good luck!
168 cm
odziedziczyła prawa do rządzenia w Tremblay & Langston Holdings Inc.
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracji3os.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Przykazanie dziewiąte
Nie pożądaj żony bliźniego swego
STATUS: AKTUALNE | 09/04
ObrazekObrazek
Pożądałeś jej.
Pożądałeś jej jeszcze zanim zrobiło się to poważne, zanim powiedział ci, że zamierza paść przed nią na kolano. Była ładna, młoda, urocza i zdecydowanie zbyt naiwna. Dała mu się owinąć dookoła palca i prawdopodobnie jako jedyny wiedziałeś, że to nie ma prawa się udać i zakończy się katastrofą. Prawdopodobnie dlatego, że znałeś go najlepiej ze wszystkich. Znałeś jego mroczną stronę i prawdziwą twarz. Mogłeś ją ostrzec, ale co by t dało? Była w niego zapatrzona, zakochana i szczęśliwa, wydawało jej się, że lepiej nie mogła trafić.
A później przyszła rzeczywistość.
Odizolował ją od rodziny i od przyjaciół, trzymał jak dodatek do swojego drogiego garnituru. Byłeś chyba jedyną osobą, która okazywała jej jakąś sympatię. Obserwowałeś, widziałeś jak blask w jej spojrzeniu gaśnie, jak wystudiowany uśmiech znika, gdy wydawało jej się, że nikt nie patrzy, jak milkła pod wpływem jego spojrzenia i drżała, gdy podnosił głos. Widziałeś więcej, ale jedynie zaciskałeś szczękę i odwracałeś wzrok.
A mogłeś uchronić ich od katastrofy. Mówiły o tym wszystkie lokalne media. Weekend w górach skończył się tragicznym wypadkiem, w którym zginął znany przedsiębiorca, a jego ciężarna żona walczyła o życie w szpitalu.
Od tego czasu minęło pół roku. I pół roku temu obiecałeś sobie, że już nie odwrócisz wzroku, że teraz nie pozwolisz jej skrzywdzić.


- poszukiwany mężczyzna, raczej starszy od mojej postaci, ale pod tym względem możemy się dogadać, bo zwyczajnie nie wybrałam jeszcze wizerunku. Widziałabym tu jednak postacie po trzydziestce.
- brat lub najlepszy przyjaciel męża mojej postaci, jego najbliższy człowiek, może również współpracownik jeśli chcemy w to zaangażować wątki zawodowe, gdy na przykład ona odziedziczyła udziały.
- to nie było udane szczęśliwe małżeństwo i prawdopodobnie jako jedyny się tego domyślał, mimo wszystko nic z tym nie zrobił. Prawdopodobnie też jako jedyny domyśla się, że wypadek za miastem nie był przypadkowy, ale czy z tym coś zrobi? To już do ustalenia.
- opiekuje się nią, mniej lub bardziej bezpośrednio, ale wyrzuty sumienia nie pozwalają mu się od niej odsunąć. Tym bardziej, że nigdy nie była mu obojętna, chociaż to uczucie dusił w sobie od momentu, gdy wybrała nie tego, którego powinna (czyt. nie wybrała jego). Prędzej, czy później się do siebie zbliżą.
- możemy w to wplątać każdą jedną drame, każdy jeden dodatkowy wątek, to tylko zarys, który możemy razem dopracować, łatwo się ze mną dogadać i jestem w stanie iść na ustępstwa. Chciałabym, żeby to był jej główny wątek, więc wolałabym nie być dla kogoś jedynie dodatkiem, któremu przypada post raz na dwa tygodnie.
- zapraszam na pw <3
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
-
21 y/o
NET RIPPER
173 cm
making a cuppa at the bubble tea shop
Awatar użytkownika
I thought that I was special, you made me feel like it was my fault you were the devil
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona, jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

If the sky that we look upon should tumble and fall
I won’t be afraid as long as you stand by me
STATUS: AKTUALNE | 7/05
ObrazekObrazek
Szukam trenerki uniwersyteckiej drużyny piłki nożnej, która wejdzie z Billie w skomplikowaną, niejednoznaczną relację. Billie jest raczej wycofana, niedawno zaczęła terapię i potrzebuje kogoś, kto początkowo wyciągnie do niej rękę i okaże wsparcie, gdy zauważy jej gorszą formę. Zależy mi na relacji typu slow burn - od rozmów po treningach i spotkań poza uczelnią, aż po rodzące się uczucie, które Billie dość szybko w sobie odkryje. Głównym punktem zwrotnym ma być moment, w którym wyjdzie na jaw, że trenerka nie jest wolna (może być stały związek z NPC), co bardzo niekorzystnie wpłynie na Brackenborough. Chcę rozegrać bolesny zawód i poczucie zranienia, które sprawi, że Billie zacznie zawalać treningi i zachowywać się opryskliwie. Doprowadzi to do momentu, w którym trenerka będzie zmuszona posadzić ją na ławce rezerwowych, co dziewczyna potraktuje bardzo osobiście. Zależy mi na tym, by ostatecznie kobieta odkryła w sobie uczucia względem podopiecznej i by wbrew własnym przekonaniom moralnym, pozwoliła sobie na zakazaną relację.

- wiek: 26-32 lata
- wygląd nie robi mi większej różnicy, więc na pewno się dogadamy
- staram się odpisywać na bieżąco, ale wiadomo - nie zawsze to wychodzi i czasem potrzebuję kilku dni
- nie mam zamiaru znikać z forum
SERDECZNIE ZAPRASZAM NA PW <3
Ostatnio zmieniony czw maja 07, 2026 2:38 pm przez Billie Brackenborough, łącznie zmieniany 7 razy.
mashedpotato
posty pisane w pierwszej osobie
34 y/o
DR MILLER
171 cm
koronerka w toronto police service
Awatar użytkownika
bozia dała piękną gębę - nie moja wina,
lubią mnie też te zajęte - twoja dziewczyna
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

ODZNAKA NIEFABULARNA
Nazwa odznaki: Drop some money i Speeding with strangers
Postać: zaylee miller
Typ odznaki: dla postaci
Za co: 730 + mnożnik

komentarz od:Giovanni Salvatore, pt kwie 10, 2026 3:21 pm

:git:
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy bezsensownie w miejscu. i chcę grać z tobą, a nie z czatem gpt!
30 y/o
STRAŻAK TEDDY
167 cm
strażaczka toronto fire station 132
Awatar użytkownika
mam idealny poziom potasu we krwi, nie palę i lubię kino,
i dziś wieczorem chcę się tobą zająć, jakbyśmy nie miały imion
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

ODZNAKA NIEFABULARNA
Nazwa odznaki: We're on the same page, Canadian and proud, Not an idiot sandwich, Drivers license
Postać: teddy darling
Typ odznaki: dla postaci
Za co: 530 i 540 + mnożnik

komentarz od:Giovanni Salvatore, pt kwie 10, 2026 3:21 pm

:git:
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy w miejscu
30 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

I knew you were trouble
when you walked in
STATUS: AKTUALNE | 10/04
ObrazekObrazek
Lucille. Roboczo. 25 letnia córeczka tatusia bogacza, który wysyła ją na studia do Toronto. Dla jej własnego bezpieczeństwa to najlepsza opcja, a pieniądze tutaj ani nic innego nie gra roli..
Dziewczyna wybiera jednak bunt i bycie "wieczną studentką", zajmując się głównie karierą w social mediach. To tam kreuje swoje ja i... niebezpiecznie podaje się na tacy wrogom ojca. Nie jest świadoma ciemnych interesów staruszka i niebezpieczeństwa, które jej grozi.
Simple.
Easy job.
Easy money.
Poszukiwany koleś w jej wieku, maks do 30 lat. Niebezpieczny typek, być może ktoś kto ją namierza chce mieć rękę na pulsie, kartę przetargową w negocjacjach z jej ojczulkiem. Młoda jest aktywna w internecie i bawi się w stawianie fotek czy filmików, łatwo więc ja odnaleźć. Nie jest świadoma interesów ojca i nie wnikała nigdy w to, wierzyła że jest bogaty i że samotność to odpowiedź na tęsknotę za jej matką, która zmarła. Dziewczyna żyje w błogiej nieświadomością, że Toronto to miejsce dla niej, większe i lepsze miasto, a przy tym bodajże... najbezpieczniejsze. Jej ojciec ma więc prosty plan ale czy łatwo jest zamknąć dziewczynę w złotej klatce jak kanarka? Oczywiście, że nie.
Jest jaka jest, chodzi na studia i bawi się życiem, mimo że ma 25 lat i powinna się może ogarnąć jak na dorosłego przystało.
Lubi imprezy i mocne alkohole, a przy tym... męskie grono.
Na pewno ciężko jej od tak zaufać i zwrócić uwagę na byle kogo.
Podany pan musi mieć nie tylko urok w sobie ale też coś takiego co przyciąga, sam pewnie jest bad boyem, tajemniczy i mocny sam w sobie. Może nie zwracać na nią uwagi czym tylko ją na siebie jeszcze bardziej nakręci. Jak będzie na końcu? Czy to ona będzie latać za nim czy on za nią - kwestia do rozwiązanie i dogadania.
Ogółem chodzi mi o faceta, który na pewno ją zna i obserwuje na czyjeś zlecenie. Czy będzie gotów zrobić jej krzywdę dla korzyści? Czy między nimi pojawi się uczucie? Miłość?
A może uciekną na końcu ku zachodowi słońca? Podobne łobuz kocha najbardziej...

Nie chcę nakreślać z góry, niech fabuła nas prowadzi, niech będzie ogień i dynamika, czasem i słodko. Na pewno jednak chcę aby był to ważny element jej życia, a historia niech zacznie się od początku i będzie tworzona krok po kroku z każdą grą.
Be mine
personal and private bodyguard
STATUS: AKTUALNE | 10/04
ObrazekObrazek
Popłakała się domykając walizkę, nie chciała się przeprowadzać ale z drugiej strony rozumiała, że to warunek aby otrzymywać od ojca odpowiednią sumę. Chciał aby wykorzystała swoją mądrość i studiowała. A przynajmniej to jej wciskał. Ona sama chciała zostać tu na miejscu, rozkręcać imprezy i być influencerką na całego. Tutaj gdzie jej dom. Wszystko jednak się zmieniło, dostała prywatnego kierowcę, faceta który miał być jak cień w jej życiu, ale jednak ciągle obecny. Już tutaj - w Toronto. Nie rozumiała po co jej on, czy to prezent od tatuśka?
Facet 30+ śmiało, jej cień i osobisty kierowca, bodyguard, ktoś kto ma ją chronić i pilnować. Dostaję za to hajs jej starego więc w teorii musi to robić. To relacja niebezpieczna, a reguły są cienkie jak granica która ma ich dzielić, przynajmniej połowiczna. Z początku dziewczynę wkurza i irytuje jak sztywny jest ów koleś, jak łazi za nią jak pies przybłęda a czasami rzuca aluzję niczym jej starszy brat, taki którego sama nie. Doskonale zdaje sobie sprawę, że on robi to za dodatkową ekstra sumę od jej ojca, ale też nie jest tak, że ona będzie mu cokolwiek ułatwiać. Pierwsze miesiące w Toronto to istna katorga, ucieka mu i kradnie czasem kluczyki aby potem wyrzucić je przez okno. Zachowuje się rozkapryszona gwiazda, udaje przed nim tępą blondynkę. Gdy sprowadza kolesia za kolesiem, odkrywa że jest w jakiś sposób zazdrosny o to, dodatkowo więc dodaje do pieca choćby głośniejszymi jękami, które rozchodzą się po rezydencji, którą wynajmują. Nie robi sobie nic z tego aby paradować przed nim w samej bieliźnie, aby kusić go do grzechu. Sama nie wie czy sprawia jej to frajdę czy po prostu ma te ciągotki w jego stronę byle tylko go zaliczyć. A może to coś więcej, skoro spędzają tyle czasu? Może to on powie jej prawdę o ojcu? Może to on sprawi, że się dziewczyna ogarnie?

Na pewno chce aby to była fajna i dynamiczna relacja, oparta na różnych podobnych wątkach z literatury czy kinematografii. Jest ona i jest bodyguard czyli ochroniarz, a w tle iskrzy jakieś dziwne napięcie, może i uczucie między nimi. Nie jest to prosta relacje ani dozwolona w ich przypadku. Co więc z nimi będzie? Czy warto sięgać po zakazany owoc? Sprawdźmy to!

ewentualna ewentualność to jeszcze inny tor historii, możemy się ugadać!
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
33 y/o
For good luck!
168 cm
szefowa kuchni i właścicielka George Restaurant
Awatar użytkownika
You picked a dance with the devil and you lucked out.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracji3 os.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

You Have a Son
And a story that never should have ended the way it did.
STATUS: AKTUALNE | 10.04
ObrazekObrazek
Najdroższy! Najukochańszy! Najważniejszy! Skarbie!

Hej, próbuje napisać te słowa już kilka razy i za każdym razem wszystko skreślam i nic mi nie pasuje. Jak wiesz, nie umiem w emocje, a w słowa o emocjach już wcale.
Nie wiem jak to napisać w sposób, który będzie miał sens.
Pamiętam dzień naszego ślubu. Stałeś tam i czekałeś, taki przystojny jak zawsze. Wyglądałeś wtedy na pewnego to co robisz i chcesz. Ja nie byłam tego pewna, co już pewnie wiesz.
W końcu nie przyszłam do ołtarza. Bałam się, że jeśli tam podejdę, już nigdy nie będę mogła od ciebie odejść.
Nie dlatego, że cię nie kochałam. Kochałam cię bardziej, niż byłam w stanie to unieść. Problem polegał na tym, że nie potrafiłam sobie wyobrazić siebie w tej sytuacji. Miałam poczucie, że jeśli to zrobię, stracę kontrolę nad swoim życiem. To nie było racjonalne, ale wtedy wydawało się wystarczającym powodem.
Nie powiedziałam ci tego.
Wyjechałam z miasta bez wyjaśnienia. To była moja decyzja. Nie brałam pod uwagę, jak to na ciebie wpłynie. Do dzisiaj tego żałuje.
Kilka tygodni później dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Pierwszą osobą, do której chciałam zadzwonić, byłeś ty. To jest najważniejsza informacja w tym liście. Dziecko jest twoje. Nie powiedziałam ci o tym. Bałam się, że mnie znienawidzisz. Uznałam, że po tym, co zrobiłam, nie mam prawa wracać i oczekiwać czegokolwiek. W praktyce oznaczało to, że podjęłam decyzję za ciebie.
Urodziłam naszego syna. Ma na imię Max. Powinieneś był go poznać od początku. Ma sześć lat. Jest zdrowy. Rozwija się prawidłowo. Jest spokojny, ale zadaje dużo pytań. Ma twoje oczy.
Wychowuję go sama.
Przez ostatnie sześć lat pracowałam w różnych restauracjach poza Toronto. Zajmowałam się głównie kuchnią fine dining. Praca zajmowała większość mojego czasu. Max był pod opieką innych osób, kiedy byłam w pracy. To nie jest idealne rozwiązanie, ale było jedynym możliwym.
Wróciłam do Toronto pół roku temu. Kupiłam restaurację. Prowadzę ją teraz samodzielnie. Nie napisałam do ciebie wcześniej, bo uważałam, że to nie ma sensu. Teraz uważam inaczej. Masz prawo wiedzieć, że masz syna. Nie wiem, co zrobisz z tą informacją. Nie wiem, czy będziesz chciał się z nami spotkać. Nie wiem, czy w ogóle odpowiesz.
Nie oczekuję konkretnej reakcji. Jeśli będziesz chciał się odezwać, możesz to zrobić. Chciałabym cię jeszcze zobaczyć. Jeśli nie, uszanuję to.

— Eve

PS. Jeżeli napisałam jakieś głupoty to przepraszam, wiesz, że jestem w tym kiepska.

gall anonim
Mało co mnie rusza.
29 y/o
BEJBA
166 cm
lektorka audiobooków/aktorka dubbingowa w pinewood studios
Awatar użytkownika
nadal lubię starego coldplay'a, barman tu puszcza chujową muzę
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

she's like a one-way ticket
'cause you can't come back
STATUS: NIEAKTUALNE
Obrazek
Obrazek
Babette oz zawsze była przyzwyczajona do ciepła i bezpieczeństwa rodziny, ale nigdy nie musiała stawić czoła emocjom, które wymagały rywalizacji. Aż w końcu do jej życia wkracza TWOJA postać, którą Babe spotyka się na castingu do dużego projektu. Babette uważa, że ktoś próbuje jej zgarnąć rolę. Z kolei rywalka uważa ją za zbyt miękką i nieprofesjonalną.
Od początku między nimi iskrzy – niechęć, słowne wyzwania i subtelne starcia podczas prób dubbingu. Babette czuje, że kobieta jest dokładnie tym typem, który potrafi przewrócić jej świat do góry nogami – jej pewność siebie, bezpośredniość i talent sprawiają, że Seaton musi stawać na palcach, żeby jej dorównać. Z czasem ich rywalizacja zaczyna przeradzać się w coś bardziej skomplikowanego, a Babette odkrywa, że kobieta staje się katalizatorem, który potrafi wydobyć z niej głos i emocje, których wcześniej nie znała.
To jest jedynie luźny zarys, ale zależy mi na różnicy charakterów i wyraźnym kontraście między postaciami. Wcale nie muszą razem pracować, mogą poznać się na konkursie literackim/muzycznym albo jakimś warsztacie z kreatywnego pisania czy projekcie społecznym. Opcji jest wiele, jestem totalnie otwarta na propozycje! I to jest jedna z tych relacji, które bardzo chętnie zbuduję od podstaw!

∟poszukiwana kobieta w 27+
∟ na forum jestem długo, piszę dużo i daję słowo, że nie zamierzam nigdzie znikać!
∟ wygląd jest mi zupełnie obojętny! ale no przysięgam, chyba się posikam, jeśli ktoś wybierze Emmę D'Arcy!
∟ do kontaktu zapraszam na pw, ale najszybciej złapiesz mnie na dc: bubek2094
Ostatnio zmieniony pt kwie 17, 2026 10:18 am przez babe seaton, łącznie zmieniany 2 razy.
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy bezsensownie w miejscu
ODPOWIEDZ

Wróć do „Organizacyne”