33 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Cześć Słodziaku! Pamiętasz mnie?
To Twój syn
STATUS: AKTUALNE | 08.04
ObrazekObrazek
Byliśmy dla siebie stworzeni. Wiedziałam, że z nikim innym nie połączy mnie to, co z tobą. Oddychałam dzięki tobie, byłeś moim paliwem, oazą i portem. Początkiem i końcem.
Sześć lat temu widziałam, jak czekasz – w towarzystwie przyjaciół, pastora i rodziny. Stałeś tam, widząc mnie w bieli, a ja zamiast zrobić krok w przód, cofnęłam się.
Po trzech latach związku tyle mnie widziałeś. Moje wiecznie pofalowane włosy i nagie plecy z tatuażem.
Uciekłam, bojąc się, że zatracę siebie, że zniknę, jeżeli przyjmę twoje nazwisko.
Wyjechałam z miasta. Rodzice wiedzieli tylko, że jestem cała, a tobie nie wysłałam nawet marnej wiadomości. Pisałam za to listy, których nigdy nie wysłałam.
Straciłam cię na własne życzenie.
Po latach wiem, że bycie twoją żoną nie zabrałoby tego, kim jestem. Wiedziałam, że przy tobie mogłabym wzrosnąć i być lepsza.
Nie opuściłeś jednak mojego życia. Zostawiłeś po sobie pamiątkę w postaci chłopca o twoich oczach. Nie chciałam z niego rezygnować, był moją jedyną pamiątką po tobie.
Hugo dzisiaj ma sześć lat i właśnie przeprowadza się z matką z Vancouver do jej rodzinnego Toronto. Kupiła restaurację od starego znajomego i ma zamiar zdobyć w niej swoją pierwszą gwiazdkę Michelin.
Nie masz pojęcia, że masz syna, ale co zrobisz, gdy się o tym dowiesz?
0 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Przykazanie dziewiąte
Nie pożądaj żony bliźniego swego
STATUS: AKTUALNE | 09/04
ObrazekObrazek
Pożądałeś jej.
Pożądałeś jej jeszcze zanim zrobiło się to poważne, zanim powiedział ci, że zamierza paść przed nią na kolano. Była ładna, młoda, urocza i zdecydowanie zbyt naiwna. Dała mu się owinąć dookoła palca i prawdopodobnie jako jedyny wiedziałeś, że to nie ma prawa się udać i zakończy się katastrofą. Prawdopodobnie dlatego, że znałeś go najlepiej ze wszystkich. Znałeś jego mroczną stronę i prawdziwą twarz. Mogłeś ją ostrzec, ale co by t dało? Była w niego zapatrzona, zakochana i szczęśliwa, wydawało jej się, że lepiej nie mogła trafić.
A później przyszła rzeczywistość.
Odizolował ją od rodziny i od przyjaciół, trzymał jak dodatek do swojego drogiego garnituru. Byłeś chyba jedyną osobą, która okazywała jej jakąś sympatię. Obserwowałeś, widziałeś jak blask w jej spojrzeniu gaśnie, jak wystudiowany uśmiech znika, gdy wydawało jej się, że nikt nie patrzy, jak milkła pod wpływem jego spojrzenia i drżała, gdy podnosił głos. Widziałeś więcej, ale jedynie zaciskałeś szczękę i odwracałeś wzrok.
A mogłeś uchronić ich od katastrofy. Mówiły o tym wszystkie lokalne media. Weekend w górach skończył się tragicznym wypadkiem, w którym zginął znany przedsiębiorca, a jego ciężarna żona walczyła o życie w szpitalu.
Od tego czasu minęło pół roku. I pół roku temu obiecałeś sobie, że już nie odwrócisz wzroku, że teraz nie pozwolisz jej skrzywdzić.


- poszukiwany mężczyzna, raczej starszy od mojej postaci, ale pod tym względem możemy się dogadać, bo zwyczajnie nie wybrałam jeszcze wizerunku. Widziałabym tu jednak postacie po trzydziestce.
- brat lub najlepszy przyjaciel męża mojej postaci, jego najbliższy człowiek, może również współpracownik jeśli chcemy w to zaangażować wątki zawodowe, gdy na przykład ona odziedziczyła udziały.
- to nie było udane szczęśliwe małżeństwo i prawdopodobnie jako jedyny się tego domyślał, mimo wszystko nic z tym nie zrobił. Prawdopodobnie też jako jedyny domyśla się, że wypadek za miastem nie był przypadkowy, ale czy z tym coś zrobi? To już do ustalenia.
- opiekuje się nią, mniej lub bardziej bezpośrednio, ale wyrzuty sumienia nie pozwalają mu się od niej odsunąć. Tym bardziej, że nigdy nie była mu obojętna, chociaż to uczucie dusił w sobie od momentu, gdy wybrała nie tego, którego powinna (czyt. nie wybrała jego). Prędzej, czy później się do siebie zbliżą.
- możemy w to wplątać każdą jedną drame, każdy jeden dodatkowy wątek, to tylko zarys, który możemy razem dopracować, łatwo się ze mną dogadać i jestem w stanie iść na ustępstwa. Chciałabym, żeby to był jej główny wątek, więc wolałabym nie być dla kogoś jedynie dodatkiem, któremu przypada post raz na dwa tygodnie.
- zapraszam na pw <3
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukiwania”