ODPOWIEDZ
31 y/o
Welkom in Canada
169 cm
pielęgniarka na oddziale ratunkowym Mount Sinai Hospital
Awatar użytkownika
And I don't want the world to see me 'cause I don't think that they'd understand.
When everything's made to be broken I just want you to know who I am
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiŻeńskie
typ narracji3os.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

I bet you think about me
STATUS: bardzo aktualne | 22/11
ObrazekObrazek
Iris jest… trudna. Ma niewiele ponad trzydzieści lat, ale życie właściwie nigdy jej nie oszczędzało. Pochodzi ze średniej rodziny i ciężko pracowała, żeby coś osiągnąć oraz móc się z tego wyrwać. Jest twarda i jest uparta. A po tym, co przeszła w przeciągu ostatnich dwóch lat po prostu stara się wrócić do normalności.
Zawsze powtarzała, że nie jest stworzona do związków. Nigdy nie potrafiła się odpowiednio zaangażować, zawsze panicznie bała się, że skończy jak jej matka… ślepo zapatrzona w męża, który zniszczył życie jej oraz jej córek. To wcale jednak nie znaczy, że nie próbowała. Oczywiście, że tak. I oczywiście, że była zakochana. W związkach jednak szybko zaczynało brakować jej oddechu i zaczynała czuć, że ktoś ma względem niej jakiekolwiek oczekiwania. Tylko, czy faktycznie tak było? A może górę brały jej strachy i wątpliwości? I uciekała zanim było za późno.

- Poszukiwany mężczyzna 31+
- Albo jest to mężczyzna, z którym Iris była w związku. Krótkim, długim… obojętnie, ustalimy to sobie. Był to jednak na tyle poważny związek, że zdążyła coś do tego pana poczuć i jednocześnie zdążyła się przestraszyć, że robi się zbyt poważnie.
- Albo jest to mężczyzna, którego Iris poznała stosunkowo niedawno. Ewentualnie niedawno ich relacja zmieniła charakter na tą z pokroju romantycznych. Zamiast skorzystać z okazji na normalność, której tak bardzo potrzebuje zaczyna wpadać w poprzedni schemat.
- Nie narzucam kim jest ten facet – może być kimkolwiek. Mogą być sąsiadami, mogli się poznać w wojsku na Bliskim Wschodzie, mogli wpaść teraz na siebie w szpitalu. Tak naprawdę – hulaj dusza, nie lubię narzucać - to twoja postać i tobie ma się nią dobrze grać.
- To tylko szkic relacji, możemy ją dopracować wspólnymi siłami. Może uda wpasować Iris w coś, czego szukasz dla swojej męskiej postaci. Jestem naprawdę otwarta na propozycje.
- Po prostu nie uciekaj bez słowa... serio, tylko tyle! Daj znać jeśli coś ci nie pasuje i tego nie czujesz, ale nie ghostuj.


Ostatnio zmieniony sob lis 22, 2025 8:55 pm przez Iris Valentine, łącznie zmieniany 1 raz.
40 y/o
CHRISTMASSY
173 cm
Inżynier energetyki / dawniej złodziej Avalon Global Industries
Awatar użytkownika
“W ciągu jednego życia będziesz kochać wiele razy, ale jedna miłość spali twoją duszę na zawsze.”
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkimieszane
typ narracji3 osoba
czas narracjiPrzeszły
postać
autor

chciałeś dać mi cały świat
a ja nie umiałem tego przyjąć
STATUS: AKTUALNE | 17/11
ObrazekObrazek
Wspólnych skoków zrobiliśmy naprawdę wiele, głównie na terenie Argentyny, gdzie przez większość czasu mieszkaliśmy. Jeździliśmy jednak po świecie, robiąc gdzie się da pokazy naszych umiejętności, jakby to określił mój braciszek. Jeden z nich jednak, ten ostatni, pozostał w mojej pamięci na długo i to nie tak, jakbym sobie tego życzył.
To po tamtym skoku mam blizny na twarzy (niewielkie, jasne, bo już zagojone, ale nie przepadam za nimi i uważam, że są paskudne) i nieco słabszy wzrok w prawym oku. To w czasie jego trwania straciłem Santiago, który kazał mi uciekać, gdy zrobiło się naprawdę gorąco. Byliśmy otoczeni przez policję, ktoś z naszej ekipy nawet został ranny, a ten głupek uznał, że zatrzyma policję, żeby reszta mogła uciec. On i te jego pieprzone bohaterstwo... Nie uciekłbym, nie zostawiłbym go, gdyby nie to, że w pewnym momencie wycelował we mnie broń i wystrzelił. Nie trafił - jak o tym myślę, to raczej nie chciał trafić - ale wystraszyłem się i zwiałem. Po paru metrach jednak zorientowałem się w tym, co właściwie robię i próbowałem zawrócić, ale wtedy wybuch powalił mnie na ziemię; to po nim mam pamiątki na twarzy. Wydostałem się stamtąd dzięki jednemu z naszych wspólników, który dosłownie wyniósł mnie stamtąd na rękach. Tak, złodzieje bywają lojalni, nawet w sytuacjach tak krytycznych jak tamta.
Tamta akcja była moją ostatnią. Po utracie jedynej osoby, której na mnie kiedykolwiek zależało, życie straciło dla mnie sens. Przez chwilę tułałem się po świecie, próbowałem nawet się zabić, ale najwidoczniej nawet na to byłem zbyt słaby. W końcu wylądowałem w Toronto, w którym wcześniej kilkakrotnie pomieszkiwałem razem z Santiago. Udało mi się stanąć na nogi, znalazłem pracę, a ostatnio nawet zostałem ojcem... co było dla mnie sporym zaskoczeniem, bo od wieków nie sypiałem z kobietami, ale jakoś tak wyszło, że pewnej nocy zbliżyłem się do mojej przyjaciółki bardziej, niż planowałem. I w sumie można by powiedzieć, że żyłem sobie w miarę spokojnie i szczęśliwie, gdyby nie to, że niedawno odebrałem telefon, który zmienił dosłownie wszystko
.
- wybaczcie, że taki długi fragment karty, ale on idealnie podsumowuje ostatnie lata Palermo i wydarzenia, które odegrały największą rolę w jego życiu, więc pozwoliłam sobie przekleić te konkretne akapity - zachęcam jednak do lektury całej karty :D
- nie chcąc się rozwodzić, bo też nie chcę narzucać zbyt wiele: poszukuję tego mężczyzny, który wyniósł Palermo z walącego się tunelu.
- zakładam, że byli ze sobą w relacji, bo nie wiem czy można nazwać to związkiem: facet kochał Palermo, ale ten stracił miłość swojego życia (a przynajmniej tak myślał) i nie potrafił oddać serca nikomu innemu, więc w końcu się rozeszli.
- może mają ze sobą nadal kontakt? A może wpadną na siebie po jakimś roku/kilku miesiącach niewidzenia się?
- nie wiem gdzie nas to zaprowadzi, ale Santiago wrócił do życia Palermo niczym Feniks z popiołów, więc nie przewiduję tutaj end game'ów, za to gwarantuję dużo dramek, mnóstwo uczuć w postach i trochę ładnych hajdów w retrospekcjach ^^
palermo (palermo.pbf)
nie lubię kierowania moją postacią i wiecznych śmieszków w grach, ale poza tym piszę dosłownie wszystko
34 y/o
REKRUTER
184 cm
właściciel klubu i informator policji | Emptiness
Awatar użytkownika
miał być cichy, niewidoczny, w końcu balansuje na granic między kokainą na złotych tacach i bronią ukrytą pod drogimi marynarkami, a kajdankami i odznaką przy pasku... a jednak tak bardzo rzuca się w oczy, że trudno go nie zauważyć, z tymi jego tatuażami, z tymi kolorowymi koszulami, złotymi łańcuchami na opalonym karku i... niewyparzoną gębą
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkinie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

trigger warning
przekleństwa, przemoc, prochy, adrenalina, brud, i wszystko co złe
adwokat diabła
a właściwie to adwokatka, bo bardziej widzę tutaj panią
STATUS: AKTUALNE | 11.12
ObrazekObrazek
Zacznę od tego, że nie chcę, żeby to była miła, przyjemna relacja, jakieś słodkie gierki o niczym. Szukam kogoś kto lubi, gdy dużo się dzieje, jest dużo akcji. Kogoś, kto pcha fabułę do przodu. Ale też kogoś, komu nie przeszkadza w postach przeklinanie, przemoc i prochy. Bo to się dzieje na porządku dziennym w Emptiness.

No i kolejna ważna kwestia, nie szukam miłości, czy romansu, ale... możemy to ugryźć na grubo, bo mam taką wizję, którą zaraz nakreślę.

Ale od początku, do brzegu, szukam adwokatki (kobieta mi tu lepiej pasuje, a zaraz wyjaśnię dlaczego) Madoxa. Takiej, która zawsze mu ratuje dupę, która pojawia się w Emptiness na każde zawołanie, o każdej porze dnia i nocy.
Madox jest intensywny, jest walnięty, narwany, najpierw działa potem myśli. Dużo przeklina, bije się i zawsze pakuje się w kłopoty, adrenalina, to jest to, co on uwielbia. A TY zawsze musisz go potem z tego wyciągać.
Nie chcę miłej dziewczyny, która chce go nawrócić, chcę jakiś mocny charakter, który nawet jego będzie potrafił czasem usadzić, a on czasem jest jak ten wściekły doberman, więc dziewczyno musisz mieć jaja.
To ma być mocna relacja, dużo wątków kryminalnych. Dużo emocji i adrenaliny. Dużo akcji. Dużo wszystkiego. Więc nie chcę kogoś, kto w pewnym momencie się poczuje przebodźcowany.
I teraz pytanie dlaczego TY w ogóle pomagasz Madoxowi, skoro przecież on jest taki okropny?
I to jest właśnie to na grubo. Bo Noriega kiedyś w jakimś przypływie czegoś. Kierowany jakimś impulsem uratował TOBIE życie. I tu możemy sobie dogadać wspólnie, jak to wyglądało. To też może być mocne.
I od tej pory te wasze drogi tak się połączyły, że TY też zawsze nadstawiasz za niego karku.
Możemy sobie dać jakieś tam uczucie, które kiedyś się pojawiło, ale zanim zdążyło się rozwinąć, to wszystko zepsuli.
Bo Madox wszystko psuje koncertowo. Ale jednak TY do niego wracasz, bo cały czas jest ta myśl, że gdyby nie on, to byś nie żyła. Dlatego wolałabym tutaj jednak panią.
Może już w tym momencie jest to przyjaźń?
Na pewno jest zaufanie, pełne.

Resztę jeszcze możemy dogadać. Jeszcze dopracować pomysł. Rozwinąć go.
Ogólnie jestem nastawiona na gry rozgrywające się w Emptiness, bo tam się cały czas coś dzieje i to bym chciała właśnie sobie rozgrywać w naszych postach.
Piszę dość sprawnie, nie najgorzej może, można sobie zobaczyć. Jestem też ugodowa i wszystko ze mną można dogadać.

Od razu chciałabym zacząć akcją, że Madox sobie wraca z urlopu i okazuje się, że pod jego nieobecność dużo się działo w klubie i potrzebny mu jest adwokat. Ja już mam na to pomysł na ten wątek, ale sprzedam go zainteresowanej osobie na PW.

Wspominałam, że lubię dowalać mojej postaci?
No to lubię. Nie ma łatwo.
Jak też lubisz, to wal śmiało.
Będzie się działo.
Można mnie łapać na discordzie. @zgrozo
Ostatnio zmieniony czw gru 11, 2025 5:28 pm przez Madox A. Noriega, łącznie zmieniany 2 razy.
23 y/o
For good luck!
183 cm
tancerz w The Painted Lady
Awatar użytkownika
„I choć nikt mnie tego nie uczył, wiem, że na tym polega miłość. Jeśli jest prawdziwa, sprawia, że człowiek staje się kimś więcej, niż był, kimś więcej, niż wierzył, że może być.”
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkidowolne
typ narracji3 osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Daddy Issues
Take you like a drug
I taste you on my tongue
STATUS: REZERWACJA | 21/11
ObrazekObrazek
Szukam kogoś starszego, kogoś z oczami pamiętającymi więcej niż mój własny życiowy chaos. Jestem chłopakiem, który żyje szybciej, niż powinien, czasem jakby za głośno, czasem za ciemno, z rytmem serca tańczącym w tempie, którego medycyna jeszcze nie nazwała. Lubię ryzyko, bo przypomina mi, że istnieję. Szukam mężczyzny, który nie wystraszy się moich nieuporządkowanych burz, tylko wejdzie w nie z odwagą kogoś, kto wie, że w środku każdej nawałnicy jest spokojny punkt. Jeśli potrafisz tam dotrzeć – może właśnie ciebie próbuję odnaleźć.

- jak wyżej - poszukuję mężczyzny, starszego przynajmniej o ładnych kilka lat od mojego Everharta do relacji romantycznej ze sporymi dawkami mniejszych i większych dramatów <3
- mój młody ma niezdiagnozowaną chorobę afektywną dwubiegunową, więc będzie czasem nieprzewidywalny i może odwalać różne rzeczy :3
- posty piszę raczej ładne, bywają krótsze, bywają dłuższe, ale jakąś tam jakość mają :D
- nie będę krzyczeć o posty codziennie, ale ostatnio zdarza mi się pisać po parę postów dziennie i z tym także nie mam problemu.
- skąd się znają i na jakim są etapie - to sobie ustalimy na priv lub dc.
- z opcji kontrowersyjnych: możesz być ojcem mojego kumpla, znajomym rodziców, przyjacielem starszego brata, nauczycielem z liceum lub wykładowcą na studiach. <3
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
palermo
nie lubię kierowania moją postacią i wiecznych śmieszków w grach, ale poza tym piszę dosłownie wszystko
23 y/o
For good luck!
183 cm
tancerz w The Painted Lady
Awatar użytkownika
„I choć nikt mnie tego nie uczył, wiem, że na tym polega miłość. Jeśli jest prawdziwa, sprawia, że człowiek staje się kimś więcej, niż był, kimś więcej, niż wierzył, że może być.”
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkidowolne
typ narracji3 osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

miał być ślub
i wesele też
STATUS: klepnięte | 25/11
ObrazekObrazek
Fakt, że jestem bardziej zainteresowany facetami niż dziewczynami dotarł do mnie na przełomie końcówki liceum i początku studiów. Byłem wtedy e związku z koleżanką ze szkoły, zawsze dobrze się dogadywaliśmy, a że przy okazji okazało się, że wpadliśmy sobie w oko, to stwierdziliśmy, że chcemy spróbować. Podobała mi się (zresztą nadal mi sie podoba), była równie zakręcona jak ja, oboje lubiliśmy oglądać horrory, oboje byliśmy potterhead, a w pewnym momencie nawet, dość naturalnie, zaczęliśmy rozmawiać o ślubie. Naprawdę widziałem ją u swojego boku w pięknej, białej sukni. To nie było tak, że chciałem ją zranić...

- jak wyżej, poszukuję byłej dziewczyny Aresa, z którą był kilka lat temu. Rozstali się z jego winy, to na pewno. Może ją zdradził, może oszukał w jakiś sposób, może obiecał że przestanie łazić po dachach, ale nie przestał? Ustalimy sobie.
- Ares naprawdę wiązał z nią przyszłość swego czasu, ale aktualnie raczej jest to dla niego po prostu przeszłość. Dla niej niekoniecznie musi być. Mogą się do siebie znów zbliżyć, ona może myśleć, że do siebie wrócą...
- nie wymagam ani długich postów na milion znaków, ani odpisów w ciągu godziny. Bawmy się. ❤️
Ostatnio zmieniony wt lis 25, 2025 1:43 pm przez Ares Everhart, łącznie zmieniany 1 raz.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
palermo
nie lubię kierowania moją postacią i wiecznych śmieszków w grach, ale poza tym piszę dosłownie wszystko
33 y/o
For good luck!
176 cm
Neurochirurg w North York General Hospital
Awatar użytkownika
Młoda, utalentowana neurochirurg, która wydawałoby się spędza zbyt wiele czasu na to by dbać o swoją karierę. Po utracie swojego narzeczone, próbuje wiec skupić się na tym co wychodzi jej najlepiej - pomaganie innym.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjiczas przeszły
czas narracjitrzeciosobowa
postać
autor

Największym darem, jaki można
ofiarować drugiemu człowiekowi, jest życie
STATUS: AKTUALNE | 22/11
ObrazekObrazek
Trudno było mi uwierzyć, że w jednej chwili straciłam miłość swojego życia. Straszny i okrutny wypadek wyrwał mojego narzeczone z moich ramion. Nie pamiętam, co działo się przez pierwsze dni, tygodnie. Zaraz po tym jak dowiedziałam się, że już nigdy nie poczuję twojego ciepła. Tego jak obejmujesz mnie, jak mogę poczuć się bezpiecznie. Potrzebowałam tego.


Niestety ciebie już nie było. Zgasłeś na naszych oczach,
otoczony tymi, którzy naprawdę chcieli widzieć jak stajesz się
cudownym mężem i ojcem, jak spełniasz swoje najskrytsze marzenia. Nie było ci to dane.



Nie chciałam abyś odszedł, długo zastanawiałam się czy powinnam pozwolić ci odejść, oczywiście, nie miałam zbyt wielkich praw. Nie byłam jeszcze twoją żoną. Oddanie twoich narządów, by mogły uratować życie kilkunastu osób, to coś co sam chciałeś. Nigdy nie przestałeś dzielić się swoim dobrem, nawet po swojej własnej śmierci. Utraciłam ciebie ale ktoś inny zyskał drugie życie, swoją szansę. Podarowałeś im coś cenniejszego, coś co staje się nie tylko wielkim poświęceniem ale też odmienia wszystkich, którzy są w to zaangażowani.
Jakiż egoizm kryje się w żałobie! Cóż za samolubstwo - rozpaczać po czyjejś śmierci! Utraciliśmy kogoś, kto był dla nas źródłem przyjemności, korzyści, czyjaś obecność wywoływała u nas pozytywne uczucia - i teraz rozpaczamy. Że już nie dane nam będzie zaznać z nim takich a takich radości; że nie wprawi już nas w taki a taki nastrój; że będzie ciężej. Więc smutek i płacz - bo umarł. Co za hipokryzja!

Być może gdybyśmy przy tym wierzyli, iż po śmierci cierpi jakieś niewysłowione męki - byłby to żal niesamolubny. Ale tak żałować można jedynie największych grzeszników.
Jacek Dukaj, Extensa

Poszukuję mężczyznę, który kilka lat temu albo też kilka miesięcy temu, stał się dawcą serca, które zostało pobrane od zmarłego narzeczonego Lynne. W chwili obecnej blondynka ciągle jest w trakcie opłakiwania swojego ukochanego, z myślą że już dawno pogodziła się z tym, że już nigdy go nie zobaczy. Chciałabym żeby relacja ta z początku nie miała żadnego podłoża romantycznego, a będzie z pewnością skupiała się na ogromnym bólu, cierpieniu i na radości. Radości z tego, że śmierć jej narzeczonego nie była bezsensowna i dała nowe, drugie życie. Poznali się kiedy jedna ze stron zgodziła się na to by poznać tą drugą osobę, to ona mogła o to zabiegać albo wręcz przeciwnie. Może to on, pragnął poznać rodzinę, najbliższych tego, który go uratował. W tym wszystkim pojawią się uczucia, coś czego żadna ze stron nie będzie mogła zrozumieć. Oczywiście, otwieram się na każdy scenariusz, nawet na to że będą chcieli to zakończyć, za nim tak naprawdę będzie miało okazję to rozkwitnąć. Widziałabym tutaj coś, co będzie komplikowało ich relacje. Zacznie ich popychać do ponownych spotkań.
Wiek dowolny, jednak dobrze jakby był w podobnym wieku. Zapewne byłoby to też niejako uwarunkowane tym, że znalazł się w grupie osób, które otrzymały organy jej narzeczonego.
Tym czym się zajmuje jest naprawdę obojętne i nie narzucam niczego. Oczywiście chętnie przedyskutuję każdą kwestię, jeśli będzie taka potrzeba.
Jeśli chodzi o to z jakiego powodu potrzebny był przeszczep to też pozostawiam osobie, która zgłosiłaby się do poszukiwań. Chętnie doradzę w tej kwestii.
35 y/o
Welkom in Canada
191 cm
adwokat w carnegie & cortlandt llp
Awatar użytkownika
trochę czaruś, trochę gbur, ale w przeważającej części adwokat skoncentrowany na tym, by w szyldzie kancelarii znalazło się w końcu jego nazwisko
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

trying not to want you
only makes me want you more
STATUS: rezerwacja | 08/12
ObrazekObrazek
Byłaś z o ł z ą.

Prawdopodobnie największą, jaka do tej pory stanęła na mojej drodze, o czym przekonałem się na sali sądowej. Do tej pory wydawało mi się, że to mnie brak jest skrupułów, jednak walka przeciwko tobie udowodniła mi, że nie jestem w tym jedynym. Co gorsza, ilekroć znajdowałem sposób, by podważyć twoje argumenty, ty nadciągałaś z nowymi.

Doprowadzało mnie to do szału, ale jednocześnie było w tym coś pociągającego.

Musiałaś zauważyć to również, a przynajmniej mnie wydawało się, że dostrzegłem to w twoich oczach. Od tamtej pory walka na sali sądowej nie była już tylko sposobem na odniesienie sukcesu na podłożu zawodowym. Była też formą testu dla nas samych, bo im bardziej graliśmy sobie na nerwach, tym mocniej ciągnęło nas do siebie później.

Być może w końcu zapragniemy coś z tym zrobić.


- jest to wyłącznie zarys relacji, którą chciałabym dopracować z drugą stroną; zależy mi na oparciu jej na wzajemnym pociągu, z jednoczesnym uporem tej dwójki co do tego, że w ogóle za sobą nie przepadają; lubię relacje w klimacie love-hate i coś takiego chciałabym z tego wycisnąć!
- niczego nie zakładam, ale też niczego nie wykluczam, więc chciałabym, żeby wszystko wyszło nam już raczej w grze :postysiepiszo:
- na pewno musiałaby być adwokatem i fajnie byłoby, gdyby wiekowo była zbliżona do niego, z całą resztą jestem w stanie się dogadać;
- jestem na forum już od jakiegoś czasu i nigdzie się nie wybieram, więc polecam się ciepło i zapraszam na pw <3
Ostatnio zmieniony pn gru 08, 2025 4:56 pm przez Harold Carnegie, łącznie zmieniany 1 raz.
Magda
unikam wątków nierozwijających relacji oraz opisów przemocy na tle seksualnym i przemocy nad zwierzętami
40 y/o
For good luck!
175 cm
prokurator generalny w Superior Court of Justice
Awatar użytkownika
Prokurator generalny, twardą ręką ale profesjonalnie wykonuje swoje obowiązku. Nie boi się konsekwencji, a otaczając się głównie osobnikami płci przeciwnej, musi być równie silna jak oni.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjiczas przeszły
czas narracjitrzeciosobowa
postać
autor

Jesteś moim największym koszmarem i pragnieniem
"Fight for the things that you care about.
But do it in a way that will lead others to join you."
STATUS: AKTUALNE | 23/11
ObrazekObrazek
Zastanawiała się nad tym, kto mógł być aż tak głupi by wysłać list. Kto w ogóle teraz wysyła listy? Zaśmiała się w duchu, choć nie była to komfortowa sytuacja. Przecież to wszystko trwało już od kilku tygodni, może nawet miesiąca. Na początku nie przejmowała się. Myślała, że ktoś sobie urządza niepoważne żarty. Chce się zabawić jej kosztem. Jednak karteczka, którą trzymała w dłoni sprawiła, że zadrżała. Nigdy się nie bała, a raczej chciała to ukrywać, że ma jakiekolwiek słabości.

"Przestań mnie ignorować. Nie jesteś aż tak bystra na jaką się kreujesz. Wiem o tobie o wiele więcej niż tobie się wydaje!"

Zdawało się, że to tylko dziecięce przekomarzanie się. Chyba ktoś naoglądał się za dużo filmów i chciał rozegrać jakiś chory scenariusz a ona musiała paść jego ofiarą. W tym wszystkim przerażające było jednak to, że w dołączonej kopercie znalazły się dokumenty. Dokumenty, które świadczyły o tym że nie do końca jest tak skazitelna. Czy ktoś wiedział o jej nielegalnych skłonnościach? Upiła wino, które obracała w swojej dłoni od dłuższego już czasu. Musiała zmierzyć się z tym co mogło zrujnować jej reputację, całe życie i wszystko to co osiągnęła.
Poszukuję faceta (gnidę), który usilnie próbuje wyprowadzić Clementine z równowagi. Wie o niej o wiele więcej niż powinien i chce zrobić wszystko by się do niej zbliżyć. Czy chce zgarnąć jej majątek, stać się częścią niewielkiego imperium, które stworzyła? Chyba, że ma on coś innego na myśli. Może ma ochotę zgarnąć ją tylko dla siebie ale robi to w tak perfidny sposób. Mężczyźni i ich pomysły na zdobycie kobiety. Wszystko jest do ustalenia i chętnie podyskutuję jeśli chodzi o to dlaczego chce to zrobić. Jaki ma w tym wszystkim plan. Ich spotkania, a raczej negocjacje na pewno będą ociekały emocjami. Może nawet pojawi się jakaś chemia, bo oboje będą czerpali z tego dziwną satysfakcję, a przynajmniej on na samym początku.
Mężczyzna, który chce namącić w jej życiu. Ma jakiś plan i brnie w to wszystko bez spoglądania się za siebie.
Wiek, widziałabym tutaj kogoś młodszego od Clementine. Nie musi to być ogromną różnica wieku.
Jego historia, zawód i wszystkie inne szczegóły nie są istotne, a raczej zależy mi na tym by to była całkowicie twoja postać. Może to być ktoś już stworzony i nadający się do tej fabuły.
28 y/o
CHRISTMASSY
165 cm
mechanik w Scarborough Auto Care
Awatar użytkownika
In the end even the stars
choose destruction over life.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona / jej / ją
typ narracjitrzecioosobowa / pierwszoosobowa
czas narracjiprzeszły / teraźniejszy
postać
autor

younger brother wanted
I'm the big sister. I just wish I could be better at it.
STATUS: AKTUALNE | 17/12
ObrazekObrazek
Był taki czas, gdy byliście ze sobą blisko, ty i Remy. Miałeś wtedy jakieś pięć lat i twoją jedyną aspiracją była dobra zabawa; trzymałeś się jej niczym rzep psiego ogona gdziekolwiek się nie ruszyła, a siostra - pomimo różnicy wieku - pozwalała ci na to z radością. Nawet jeśli trzymanie przy sobie młodszego, niezdarnego pokurcza mogło być kłopotliwe, Remy nigdy nie pozwoliła ci odczuć, że jesteś dla niej problemem. Opiekowała się tobą tak, jak oczekiwali tego rodzice, ale nigdy nie robiła tego z przymusu.

Wasza więź zaczęła tracić na sile kilka lat później, kiedy świat wreszcie stanął przed nią otworem. Remy zawsze skupiała się na ocenach i dążeniu do własnych celów, ale po ukończeniu liceum nabrała znacznego rozpędu. Jako dzieciak z podstawówki nie byłeś jeszcze w stanie zrozumieć dlaczego nauka mogła wymagać takiego zaangażowania i skupienia ani dlaczego starsza siostra wolała przenieść się do akademika, zupełnie jakby wyprowadziła się na drugi koniec kraju, a nie tylko zmieniła dzielnicę... Jej pokój był przecież wystarczająco duży, aby pomieścić wszystkie te książki, których treść przyprawiała cię o ból głowy, a wasz rodzinny dom pełen był znajomych twarzy i miał jedną, znaczącą przewagę - ciebie.

Rozstanie było bolesne, tym bardziej, że jej wizyty stały się zaledwie sporadyczne, co jedynie pogłębiało wrażenie porzucenia. Nie pomagało, że radziłeś sobie z emocjami w typowy dla nastolatka sposób, przy każdym możliwym spotkaniu wypominając siostrze, że to ona ponosi odpowiedzialność za pogorszenie waszej relacji. Później, gdy odnalazłeś własne marzenie i wreszcie lepiej ją rozumiałeś, było ci zwyczajnie wstyd i brakowało ci odwagi, aby przyznać się do błędu. Remy w końcu przestała wyciągać do ciebie dłoń, a wtedy pojąłeś, że to ty odrzuciłeś ją, a nie na odwrót i nie miałeś pojęcia, jak mógłbyś to naprawić.

Zanim się obejrzałeś, siostra znalazła się poza twoim zasięgiem; ukończyła studia, rozpoczęła karierę, wzięła ślub i niewiele brakowało, aby wasze ścieżki rozeszły się na dobre. Wszystko zmieniło się w dniu, w którym imię jej męża trafiło na nagłówki, a Remy pojawiła się w progu waszego domu z pełnymi walizkami, ogłaszając wszem i wobec, że bierze rozwód i zamierza przenieść się do Quebecu, aby realizować marzenia. Tyle że... Nigdy tego nie zrobiła. To okazało się jednak o wiele bardziej przerażające, niż gdyby rzeczywiście ukryła się w Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej, z dala od całego tego cyrku. Zamiast tego zmieniła się; porzuciła dawne plany, przestała spoglądać w nocne nieba z taką samą fascynacją i odmówiła pracy z ojcem, zamiast tego zaszywając się w randomowym warsztacie, gdzie zaczęła spędzać każdą wolną chwilę. Wydarzenia sprzed półtorej roku, tak samo, jak decyzje Remy stały się w waszej rodzinie tematem tabu.

Do tej pory nie miałeś zbyt wielu możliwości, aby poświęcić czas rozwiązywaniu prywatnych problemów. Twoja kariera wymagała pełnej uwagi, ale teraz, gdy udało ci się wreszcie osiągnąć pierwszy cel, możesz pozwolić sobie na głębszy oddech i próbę odzyskania starszej siostry, która zdecydowanie potrzebuje czyjegoś wsparcia.


ISTOTNE INFORMACJE
🍁 Wiek postaci musi zamykać się w granicach 20-23 lat.
🍁 Twarz jest mi obojętna, o ile wygląd nie będzie odstawał; rodzice i dziadkowie po obu stronach to również Kanadyjczycy, więc dzieci nie powinny być mieszanego pochodzenia.
🍁 Poszukuję kogoś, kto wcieliłby się w rolę utalentowanego hokeisty na kontrakcie z Toronto Maple Leafs, przy czym pierwsze rozmowy na temat potencjalnego dołączenia do drużyny odbywały się jeszcze przed ukończeniem przez niego liceum. Stosunkowo niedawno wrócił z obozu treningowego NHL w Szwecji i po raz pierwszy został powołany do oficjalnego składu na rozpoczęty właśnie sezon. Pozostała część kreacji jest mi obojętna, byle nie był jakimś samozwańczym narwańcem, członkiem gangu albo czarną owcą, która co 5 minut ładuje się w kłopoty. Zarówno on, jak i Remy mieli dobre dzieciństwo, ich rodzice to para kochających, troskliwych ludzi i nie planuję tego zmieniać.
🍁 Rodzina od strony ojca od kilku pokoleń powiązana jest z mechaniką: pradziadek zajmował się mechaniką przemysłową, dziadek służył w Royal Canadian Navy jako mechanik okrętowy, ojciec jest mechanikiem samochodowym, z kolei Remy miała pracować jako inżynier mechanik w CSA (jej ostatecznym marzeniem było dostać się do NASA). Rodzina od strony matki imała się różnych zawodów; jej pochodzący z Vancouver ojciec był hokeistą, a po odniesieniu kontuzji i zakończeniu kariery przeniósł się za ukochaną do Toronto, gdzie rozpoczął pracę jako trener. Mama jest astrografką w jednym z torontońskich obserwatoriów.
🍁 Zależy mi na odbudowie bliskiej relacji, na ponownym nawiązaniu więzi między rodzeństwem, więc podziękuję każdemu, kto chce tylko odhaczyć drzewo genealogiczne na liście. Szczegóły są oczywiście do ustalenia, a na wszelkie dodatkowe pytania chętnie odpowiem na pw, więc zapraszam! <3
Ostatnio zmieniony śr gru 17, 2025 11:20 pm przez Remy Blythe, łącznie zmieniany 2 razy.
Remy
na pewno metagaming i posty pisane przy pomocy AI (szanujmy się), co do reszty - za długo by wymieniać; dam znać
27 y/o
For good luck!
172 cm
współwłaścicielka Lumineaux Jewel Atelier
Awatar użytkownika
You're my soulmate. You feel familiar, like someone I have known since before. You are at the back of my mind always.
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkishe/her
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

You are my soulmate
STATUS: polzane zaklepane | 24/11
ObrazekObrazek
'Nigdy nie wierzyłam, że głupi zakład z kumplami te kilka lat temu sprawi, że pojawi się w życiu ktoś o kogo będę chciała walczyć'

Rin - wesoła, sympatyczna dziewczyna, która mimo wszystko mocno stąpa po ziemi. Jej życie może według niektórych było usłane różami, ale dla niej samej... to była jedynie złota klatka, z której potrzebowała się wydostać.
Impreza zakrapiana alkoholem głupi zakład z kumplami, którzy nie wierzyli, że Phraenarin jest w stanie wyrwać kogokolwiek a już na pewno nie płeć piękną. Ku ich zaskoczeniu Rin zdobyła telefon ślicznej pani i jeszcze olała ich kompletnie spędzając z nią resztę wieczoru. Złapały kontakt. Nadawały praktycznie na tych samych falach i nic dziwnego, że dość szybko się zaprzyjaźniły spędzając ze sobą każdą wolną chwilę. Papużki-nierozłączki. Uczucia pojawiły po czasie... Rin była i nadal jest pewna, że ona jest jej soulmate. Mimo rodziców Rin i ich podejścia ostatecznie dziewczyny wzięły ślub rok temu.

To nie jest pełna dram relacja. Jasne są one przeciwko światu, ale to jedna z tych słodko-pierdzących relacji. Jasne są wzloty i upadki jak to w każdym małżeństwie, ale to nie są rzeczy nie do naprawienia.

- cała relacja to one przeciwko światu. Coś takiego miłego dla odmiany, chociaż nie powiem jestem drama queen, więc pewnie coś się wymyśli xD
- bardzo ukochałabym za pairing LenaMiu, bo dziewczyny są przesłodkie wspólnie czyli ukocham za wygląd Miu Natsha Taechamongkalapiwat - mają kupę wspólnych gifów i zdjęć. Jednak zawsze można zmienić moje zdanie ciastkami!
- wszystko jest do ustalenia od samego początku o ile się zdecydujesz! Ukocham mocno i oddam duszę
ODPOWIEDZ

Wróć do „Organizacyne”