ODPOWIEDZ
0 y/o
Prepare to be a seasoned local
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Poszukiwania
zauroczenia, miłość i romanse
Miłości dawne i obecne, romanse na jedną noc i relacje na całe życie. Kochankowie, małżonkowie, zauroczenia sprzed lat i dramaty nie do zapomnienia. To tu szuka się tych, którzy mają zatrząść sercem Twojej postaci.

Kod: Zaznacz cały

[posz]
[posz1=Tytuł poszukiwań]Nieobowiązkowy podtytuł. Można zostawić puste[/posz1]
[posz3]AKTUALNE/NIEAKTUALNE/REZERWACJA | DD/MM[/posz3]
[posz2]
[img]LINK DO OBRAZKA[/img][img]LINK DO OBRAZKA[/img]
[/posz2]
[posz4]WPISZ TU TREŚĆ POSZUKIWAŃ[/posz4]
[/posz]
Ogłoszenia, których data aktualizacji będzie starsza niż 2 tygodnie będą usuwane.
Tytuł poszukiwań
Nieobowiązkowy Podtytuł
STATUS: Aktualne | 10.05
ObrazekObrazek
"Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.""Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.""Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum."
35 y/o
For good luck!
167 cm
landscape architect in her own office
Awatar użytkownika
I lost my heart under the bridge, to that little girl so much like me. I walked down to the water, I lay down in the sand. I’m never going back there, I’m never going home. I’ve found a new place where the river flows cold and the silence is gold
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

I would like to watch you sleeping
Which may never happen
STATUS: AKTUALNE | 7/03
ObrazekObrazek
Niamh jest 35 letnią architektką krajobrazu, matką nastolatki oraz dziecięcą gwiazdą filmową, która od lat nie ma nic wspólnego z branżą, czy mediami. Poszukuję dla niej kobiety, która wkroczy do jej poukładanego życia i trochę (mocno) je pokomplikuje. Nie chcę narzucać konkretnej relacji, ale mam kilka pomysłów, które może przypadną komuś do gustu.

choice no. 1 Pani z podobnym (bądź takim samym zawodem), z którą rywalizowałaby w każdej kwestii. Ich relacja zaczyna się od zawodowej nienawiści i podbierania sobie projektów. Spotykają się na bankietach, gdzie wymieniają złośliwości, ale pod spodem kryje się fascynacja. Ta kobieta może być ucieleśnieniem wszystkiego, czym Niamh gardzi (kocha luksus, flesze, wywiady), a jednocześnie jako jedyna rozumie ciężar bycia kobietą sukcesu w męskim świecie budownictwa. Ich romans byłby tajemnicą, która mogłaby zrujnować obie ich kariery.

choice no. 2 Dziennikarka, która pisze książkę o "upadłych dziecięcych gwiazdach lat 2000" (czy coś w podobnym stylu) i za cel postawiła sobie dotarcie do Niamh. Kilroy chce, by świat o niej zapomniał, a ta kobieta chce, by świat ją zrozumiał. Zaczęłoby się od wzajemnej niechęci, bo Niamh nie wraca do lat młodości i usilnie unika kontaktu z ludźmi, którzy wiedzą cokolwiek na temat jej kariery aktorskiej. Pojawienie się wścibskiej i nieustępującej dziennikarki byłoby jej bardzo nie na rękę, ostatecznie jednak nieco by zmiękła i odpuściła (z niewiadomego mi jeszcze powodu).

choice no. 3 Córka bogatego klienta. Byłaby to relacja całkowicie nieprofesjonalna (co w żaden sposób nie pasuje do mojej postaci), oparta przede wszystkim na wzajemnej fascynacji, z tym, że dla Niamh na tym to wszystko by się kończyło. Wymiana spojrzeń i nic nieznaczący flirt byłyby tym, na co byłaby w stanie sobie pozwolić. Niestety ku jej (nie)zadowoleniu dziewczyna (tutaj zależałoby mi na tym by dzieliło je przynajmniej kilka lat) byłaby bezczelna, bezpośrednia i nie rezygnująca szybko z tego co sobie upatrzyła. Mogłaby nawet sabotować pracę Niamh żeby opóźnić zakończenie projektu. Niewinny flirt i niby przypadkowe spotkania na budowie szybko przybrałaby nieco bardziej intymny charakter.

choice no. 4 Stażystka (tutaj również zależałoby mi na dość młodym wieku i także byłaby to relacja pozbawiona profesjonalizmu) w firmie Kilroy. Mogłoby zacząć się od zwykłej fascynacji osobą Niamh - kobiety, która dzięki ciężkiej pracy doszła na szczyt kariery zawodowej. Niamh zostałaby jej mentorką, dostrzegając w dziewczynie dar do tego, co poza córką kocha najbardziej. Chciałaby przekazać jej całą swoją wiedzę i przez wzgląd na to spędzałyby ze sobą wiele czasu, również poza godzinami pracy. Potem już samo by się potoczyło.

Są to tylko propozycje, jestem otwarta na zupełnie coś innego, bądź zmiany w tych powyższych.

Od siebie dodam, że:
- nie zamierzam uciekać
- odpisuję regularnie
- nie zakładam, że coś nam z tego wyjdzie, ale fajnie by było. Wszystko zależy od tego jak będzie nam się razem pisało

ZAPRASZAM NA PW <3
Ostatnio zmieniony sob mar 07, 2026 7:10 pm przez Niamh R. Kilroy, łącznie zmieniany 5 razy.
mashedpotato
30 y/o
For good luck!
190 cm
łyżwiarz figurowy, wieczny uciekinier
Awatar użytkownika
most days I am a museum of things I want to forget
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

reverse my fallㅤㅤ ㅤㅤㅤㅤㅤㅤand leave me there
nurse my soul into care
STATUS: REZERWACJA | 12/03
ObrazekObrazek
Otulony półciemnościami ze skrzypnięciem drewnianego parkietu pod bosymi stopami, płynnym ruchem wsuwasz się na jeden z parapetów. Z jednym kolanem podciągniętym do klatki piersiowej, a z drugą nogą luźno zwisającą poza krawędź prowizorycznego siedziska wpatrujesz się w męską sylwetkę pochyloną nad ciężkim hebanowym biurkiem. Muskany słabymi strumieniami światła z niewielkiej lampki, zdawał się jeszcze mocniej przypominać wyciosany dłutem posąg. Jest
cㅤㅤㅤeㅤㅤㅤnㅤㅤㅤtㅤㅤㅤrㅤㅤㅤuㅤㅤㅤm
tego pokoju, zakresu Twego zmęczonego spojrzenia i złamanego życia, które składałeś u podnóży jego stabilności. Wkradałeś się raz za razem do tego bezpiecznego azylu niczym bezpański kot, anektując kolejny skrawek miejsca w jego mieszkaniu.
Blat nieopodal ekspresu do kawy, gdy niemo Twe problemy splatały się wraz z unoszącym się zapachem świeżo zaparzonej kawy.
Największe okno w salonie, kiedy przy pełnym otwarciu okiennych skrzydeł wpuszczałeś lodowate powietrze, by coś przeniknęło do Twojej duszy głębiej; nawet kłującym bólem.
Każda kolejna książka, którą naznaczałeś swą obecnością; wsuwając za obwolut karteluszki z pośpiesznie naszkicowanymi rysunkami czy wiadomościami ukrytymi między wersami; przypadkowymi datami lub słowami, które uciekały wraz z myślami.
Wkradałeś się w cudzą narrację, nieświadomie pragnąc pozostawić po sobie ślad - czy wyłącznie po to, by nie z n i k n ą ć?

turn this all and if it's fair
then you might as well leave it there

— Nadir właśnie ma za sobą jeden z epizodów maniakalnych, który w moich założeniach naznaczał europejskie ziemie tuż po przegranej na olimpiadzie. Uporczywie nawiedzaną przez Al Khansę postać poznał już po powrocie z tej tułaczki, wraz z całym ciężarem swego upadku. Możliwe, że nie jest to epizod depresyjny, ale na pewno znaczny spadek po tak mocnej emocjonalnie przeprawie.
— W tej roli widziałabym raczej starszego od niego mężczyznę; bardziej po czterdziestce niż nadirowego równolatka. Kogoś na tyle stabilnego, by przynajmniej w jakimś ułamku stał w opozycji do chaosu sprowadzanego przez Nadira. Co ich właściwie łączy? Specjalnie pozostawiłam niedopowiedzenia, bo zależy mi na wspólnym nakreśleniu drogi dla tej relacji. Wcale nie musi - pomimo znalezienia się akurat w tym dziale - relacja zwierać w sobie romantycznego pierwiastku; czy to tylko niezrozumiała próba regulacji emocji? Mam miilion wizji, lecz żadna z nich zapewne nie byłaby dla nich czymś zdrowym.
— Sposób przecięcia ich dróg myślę, że najłatwiej będzie dopasować po poznaniu szczegółów poszukiwanej postaci; czy znalazł go w beznadziejnym stanie i zabrał ze sobą jak tego wcześniej wspomnianego bezpańskiego kota? Dlatego, jeśli w jakimś stopniu zainteresowały Cię te poszukiwania, zapraszam po więcej do prywatnych wiadomości <3
the old religionㅤㅤ ㅤㅤㅤㅤㅤhumming in your veins
some animal instinct starting up againㅤㅤ ㅤㅤㅤㅤㅤㅤㅤand I am wound so tightly I hardly even breathe
STATUS: ROZMOWY W TOKU | 04/03
ObrazekObrazek

Usta prawie przecięły granicę cielesności, zbliżając się do krzywizn ucha, by musnąć je ciepłym szeptem.
Złap mnie.
Chór pełnych oburzenia westchnięć wraz z operowymi uniesieniami towarzyszył Ci w kolejnych krokach ucieczki z zajmowanego miejsca na widowni. Wypadłeś bocznym wyjściem Opery Wiedeńskiej, a Twoje policzki zaszczycało chłodne powietrze.
Zwolnij!
Głos rozsądku ginął w rytmicznym stukocie butów o twardy chodnik przy Kärntner Straße, po którym pędziłeś w szaleńczym biegu; jakby świat zakończyć się miał nazajutrz! Żegnając się z barwnym murem witryn sklepów, wpadłeś ślizgiem na bruk Blutgasse, łapiąc równowagę jak po łyżwiarskim skoku. C z u ł e ś; krew pulsującą w żyłach, galopujące serce za rzędem żeber i przede wszystkim siebie. Z tą złudną myślą, na rogu ulicy Domgasse zrzuciłeś z ramion wierzchnie odzienie niczym niepotrzebną skórę, by szczelnie otulony mrożącym wiatrem nie przerywać tego pościgu - za kim, يا أغلى واحد?
Byłeś
n i e p o w s t r z y m a n y
gdy ciało lekko unosiło się w każdym kroku, to nie należące już do Ciebie, Nadirze. Dopiero przystanąłeś na placu, tuż przed schodkami fontanny Donnerbrunnen. Jeden but - wodziłeś wzrokiem po wykrzywionych w ruchu posągach mitologicznych postaci. Niech Cię błogosławią, głupcze! Drugi but - z pluskiem wzburzyłeś płytkie oraz lodowate wody fontanny. Pozostałości po deszczowych dniach, które ostatnio nawiedzały Wiedeń. Nawet, teraz gdy z przymkniętymi oczami uniosłeś twarz ku niebu, zimne krople opadały na Twoje policzki.
Czas m i j a ł -
ile, ile, ile
- by zatrzymać się wraz z dźwięcznym "Samir" prawie to ginącym w symfonii ponownie mąconej wody.Kąciki ust wyglądały jakby zastygły na ostatniej sylabie Twojego-nie-Twojego imienia; przegrałeś?

Samir, Samir, Samir, Samir, S a m i r... N a d i r Nadir, Nadir, Nadir... Nadir?
you wonder why we're hungry for some kind of release
watch me crawl on hands and knees
and scratch at the door of heaven


— Nadir właśnie ma za sobą jeden z epizodów maniakalnych, który w moich założeniach naznaczał europejskie ziemie. Jedna z historii z jego szaleńczej odysei, możliwe, że została wyżej przedstawiona, ale to od nas zależy ostateczny wybór miasta... bo rzuć nazwą i daj mi chwilę, a na pewno coś wymyślę!
— Wiek (z granicami zdrowego rozsądku), płeć czy inne niuanse raczej są mi obojętne, a przynajmniej nic tak wykluczającego nie przyszło mi jeszcze na myśl.
— Ile trwalo — godziny, dzień czy dnie? Zakończyło się podaniem dłoni, krzykiem czy zniknięciem bez pożegnania? Warto dodać, że istnieje jednakże wysokie prawdopodobieństwo, że Nadir (przedstawiający się wtedy jako Samir) nic lub większość z tego po prostu nie pamięta. Słowem zakończenia; przygarnę każdy z tych scenariuszy i to jakby miało wpływać na teraźniejszość. Ba, nawet jeśli miałaby się zamknąć relacja w jednej retrospekcji, to takie osoby też dodatkowo zapraszam! <3
Ostatnio zmieniony czw mar 12, 2026 11:00 pm przez nadir al khansa, łącznie zmieniany 2 razy.
28 y/o
CHRISTMASSY
159 cm
prezenterka w CBC News
Awatar użytkownika
This is my resting Grinch face
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracji3os.
czas narracjiPrzeszły
postać
autor

How can I be guilty as sin?
What if he's written "mine" on my upper thigh only in my mind?
STATUS: rezerwacja | 09.03
ObrazekObrazek
Połączyła ich tajemnica. Młodziutka prezenterka telewizyjna i dużo starszy polityk* z idealną reputacją – to nigdy nie powinno się wydarzyć. Kiedy jednak się wydarzyło - oboje doskonale wiedzieli, że musi pozostać utrzymane w tajemnicy. Spotkania w jej mieszkaniu albo w hotelowych pokojach, ucieczki za miasto i nerwowe sprawdzanie wiadomości, gdy pojawił się chociaż cień szansy, że ktoś mógłby się czegoś o nich dowiedzieć. Oboje straciliby na tym wizerunkowo, ale jednocześnie… jak długo można tak funkcjonować? I to właśnie to ich poróżniło. Byli brutalnie świadomi, że to nie ma przyszłości – nawet jeśli było im ze sobą zaskakująco dobrze i przestało być niezobowiązującym romansem. Oboje wybrali swoje kariery, ale pytanie, czy to była dobra decyzja?

- mężczyzna, starszy od Love, stawiałabym raczej na coś 40+
* to wcale nie musi być polityk, może być po prostu ktoś wpływowy o doskonałej reputacji, z kim miała okazję spotkać się w pracy lub na jakimś branżowym evencie. Spokojnie może być ten mężem i ojcem, co byłoby dodatkowym utrudnieniem i tłumaczyło dlaczego tak bardzo zależało im na utrzymaniu tego w tajemnicy
- niczego więcej nie narzucam, nie upieram się też na konkretny rozwój tej relacji, to żadne z góry ustalane happy endy, chcę po prostu grać coś, co utrudnia jej życie. Nie umawiamy się na konkretny scenariusz, lubię improwizować i rozwijać relacje w grze, a nie podczas prywatnych rozmów.
- nie uciekaj i nie porzucaj wątku bez słowa. Jeśli tego nie czujesz i chcesz się ode mnie oraz Love uwolnić – po prostu daj znać, żebym mogła wiedzieć na czym stoję. Dogadamy się i rozstaniemy bez dramatów.
Ostatnio zmieniony pn mar 09, 2026 6:46 pm przez Love Roderick, łącznie zmieniany 2 razy.
31 y/o
Welkom in Canada
169 cm
pielęgniarka na oddziale ratunkowym Mount Sinai Hospital
Awatar użytkownika
And I don't want the world to see me 'cause I don't think that they'd understand.
When everything's made to be broken I just want you to know who I am
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiŻeńskie
typ narracji3os.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

And I can't have fun…
… if I can't have you
STATUS: AKTUALNE | 07.03
ObrazekObrazek
To był przypadek. Nigdy nie mieli na siebie wpaść, nigdy nie mieli się poznać, spędzić wieczoru z drinkiem i długą, zaskakująco wciągając rozmową. Tak długą i tak wciągającą, że nie skończyło się jednym drinku, a całość bardzo szybko przerodziła się w otwarty flirt. On nie ukrywał obrączki na palcu, a jej ona wcale nie przeszkadzała. W końcu to tylko jednonocna przygoda, która miała się nigdy nie powtórzyć. Mieli się nigdy więcej nie spotkać.
Tylko spotykają… i tu rodzi się cały problem, bo co z tego wyjdzie?


- mężczyzna 32+
- ich relacja zaczęła się, gdy był żonaty i było to stosunkowo niedawno, ale jak wygląda jego małżeństwo lub co zmieniło się w jego życiu od tego czasu – pełna dowolność! Nie ingeruję w historię postaci, bo to tobie ma się nią dobrze grać.
- to relacja właściwie od początku do rozegrania oraz rozwinięcia fabularnie, chciałabym zacząć od tego kolejnego spotkania i zobaczyć, gdzie nas to zaprowadzi. Może wyjść niezobowiązujący romans, mogą zostać tylko znajomymi, a może pójdzie nam lepiej niż ktokolwiek zakłada a oni pewnego dnia będą żyć długo i szczęśliwie. Zobaczymy! Lubię improwizować i rozwijać relacje w trakcie gry, a nie w prywatnych rozmowach.
- nie uciekaj i nie porzucaj wątku bez słowa. Jeśli tego nie czujesz i chcesz się ode mnie oraz Iris uwolnić – po prostu daj znać, żebym mogła wiedzieć na czym stoję. Dogadamy się i rozstaniemy bez dramatów!

0 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

rozpieszczonej księżniczki, która napsuje mu krwi
a on jej, może nawet jeszcze więcej?
STATUS: AKTUALNE | 12/03
ObrazekObrazek
Pan będzie policjantem, który robi w narkotykówce. Nie jest typem służbisty, a raczej gościa, który dla sprawy gotowy jest nagiąć różne zasady. Nie jest może tak postrzelony i narwany co poniektórzy. Ale nie jest też tym dobrym gliną, raczej coś po środku. A przede wszystkim to po prostu zna się na robocie. Na prochach też się zna...

A Ty?

Ty znasz się na tym jak malować paznokcie, co ubrać do torebki od Prady i jak pokryjomu przypudrować sobie nosek w damskiej toalecie modnego klubu.
Nie jesteś gengsterką, nie jesteś narkotykową baronessą. A raczej księżniczką, która poprzez swojego tatusia, a może męża, została wmieszana w ten biznes. Nie znasz się na tym. A jednak w momencie, w którym Twój ojciec (założmy) uciekł zostawiając cię na pozycji samą, musiałaś niektórych rzeczy się nauczyć, albo uczysz sie ich cały czas... pod okiem tego wkurwiającego gościa.

Możemy zrobić tak, że jej tatuś albo uciekł, albo zatrzymała go policja.
A jej podrzucili Pana, bo on od dłuższego czasu prowadzi tą sprawę i teraz opcje są dwie:
pierwsza, gdzie on udaje jej jakiegoś ochroniarza, ale ona o tym wie, współpracuje z policją, żeby jej nie zamknęli.
Albo druga, gdzie ona przejmuje biznes po ojcu, a on musi się do niej bliżyć dla dobra sprawy.

I w jednym i w drugim wariancie ona niesamowicie go wkurza, on ją też. Chociaż w drugim bardziej się stara, ale w pierwszym robią to wszystko dla dobra sprawy. I tak, i tak będzie ciekawie.

Chcę kogoś, kto lubi akcję, nie boi się przeklinania, robienia krzywdy swojej postaci. Kogoś kto umie grać na nerwach. Nie chcę gangsterki, nie chcę sieroty. Raczej rozpieszczoną ksieżniczkę, która umie o siebie zadbać, ale nigdy nie trzymała broni, bo ona się ustawi, ma przecież tatusia. Ma pieniążki.
Żyje w swojej bańce, gdzie jest ważniaczką.
A dla niego jest... zleceniem? Przykrym obowiązkiem? Przeszkodą?

Chcę, żeby sprawdzali na sobie nawzajem swoje granice, przekraczali je, ona robi ma na złość, on jej, ale są w tym razem. A może w końcu dotrze do nich, że tylko na siebie właściwie mogą liczyć? Bo na kogo?

Lubię wątki kryminalne, na takie się nastawiam, jakieś klubowe, brudne, półświatkowe, prochy w tle, broń i krew.
Lubię jak się dzieje.
Nie lubię, jak generujesz mi posty.
Nie lubię, jak nie dajesz nic od siebie.
Nie lubię, jak jest za słodko i miło.

Ogólnie postać jest jeszcze w fazie wymyślania, więc wiele rzeczy możemy dogadać, dopracować. A ja też jestem raczej ugodowa, do dogadania.
Trochę chaotycznie to napisałam, ale jeszcze nie zebrałam tak tego pomysłu w głowie. Ale może ktoś przeczytał i pomyślał, że się tutaj widzi, to zapraszam.
Najlepiej do Madox A. Noriega-Patel na PW, albo na discorda. Będzie szybciej.
gall anonim
33 y/o
WYJŚCIE Z PROGU
163 cm
Just remember I'm forever your girl.
Awatar użytkownika
Just don't fall recklessly, headlessly in love with me, cause it's gonna be all heartbreak blissfully painful and insanity, if we agree.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

„You’re safe only with me”
Poszukiwany: On (38+)
STATUS: AKTUALNE | 15/03
ObrazekObrazek
Bezpieczna przystań?
Czy wyspa, z której nie ma ucieczki?
Wendy ma trzydzieści trzy lata i wciąż potyka się o własne nogi, próbując dogonić dorosłość. Kiedy świat staje się zbyt głośny, zbyt skomplikowany albo zbyt wymagający, ma tendencję do powrotu w to samo miejsce. Do niego. On jest starszy, spokojny i sprawia wrażenie człowieka, który ma odpowiedzi na wszystkie pytania, których Wendy boi się zadać. Jest jej bezpieczną przystanią, która z każdym rokiem coraz bardziej przypomina wyspę, z której nie ma ucieczki. Nie jest to zdrowy romans z happy endem. Raczej relacja, w której „kocham cię” oznacza „beze mnie sobie nie poradzisz”. Poznali się kilka lat temu, zaczęło się niewinnie, słodko, spokojnie. Zaufała mu, a kiedy zrobiło się bezpiecznie nie zauważała tego, jak karmił jej nieporadność. Wyręczał ją choć o to nie prosiła, by później subtelnie przypomnieć, że nikt inny nie miałby do niej tyle cierpliwości. Z czasem zaczęła wierzyć w to, że potrzebuje u swojego boku kogoś, kto daje jej to poczucie bezpieczeństwa, jednocześnie nie zdając sobie sprawy z tego, że to on decyduje i między słowami dyktuje jej, co jest dla niej dobre. Zaborczość ubierał w słowa troski. Wendy wie, że to jej nie służy. Próbuje odchodzić i kiedy mijają kolejne tygodnie, niekiedy miesiące, to i tak wraca przy pierwszej życiowej porażce, bo on zawsze czeka z otwartymi ramionami i tym swoim pobłażliwym uśmiechem mówiącym: „A nie mówiłem?”. Jakby miał wykupioną subskrypcję na kontrolowanie jej w gorszych okresach jej życia. Szukam kogoś charyzmatycznego, pewnego siebie i odnoszącego sukcesy zawodowe. Kogoś, kto potrafi manipulować słowem tak, by Wendy czuła wdzięczność tam, gdzie powinna czuć lęk. Nie chcę ustalać zakończenia. Zobaczymy, czy Wendy w końcu dorośnie i zerwie ten łańcuch, czy zostanie z nim na zawsze, przekonana, że świat zewnętrzny jest zbyt straszny, by mierzyć się z nim w pojedynkę.
Ważne!
czego NIE szukam
To nie jest wątek o przemocy fizycznej. Nie szukam postaci, która podnosi rękę czy używa siły. Szukam kogoś, kto potrafi kontrolować drugiego człowiekiem za pomocą spojrzenia, tonu głosu i manipulacji emocjonalnej. Zło w tej relacji jest wyłącznie psychologiczne – ukryte pod płaszczem czułości, opiekuńczości i bezbłędnych manier. Ta relacja ma być zwodniczo piękna i „dobra” na zewnątrz, a niszcząca od środka.


Jak coś to pw lub discord (winniethepooh91) <3
Winnie the Pooh
31 y/o
Welkom in Canada
169 cm
pielęgniarka na oddziale ratunkowym Mount Sinai Hospital
Awatar użytkownika
And I don't want the world to see me 'cause I don't think that they'd understand.
When everything's made to be broken I just want you to know who I am
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiŻeńskie
typ narracji3os.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

I bet you think about me
STATUS: aktualne | 19/03
ObrazekObrazek
Iris jest… trudna. Ma niewiele ponad trzydzieści lat, ale życie właściwie nigdy jej nie oszczędzało. Pochodzi ze średniej rodziny i ciężko pracowała, żeby coś osiągnąć oraz móc się z tego wyrwać. Jest twarda i jest uparta. A po tym, co przeszła w przeciągu ostatnich dwóch lat po prostu stara się wrócić do normalności.
Zawsze powtarzała, że nie jest stworzona do związków. Nigdy nie potrafiła się odpowiednio zaangażować, zawsze panicznie bała się, że skończy jak jej matka… ślepo zapatrzona w męża, który zniszczył życie jej oraz jej córek. To wcale jednak nie znaczy, że nie próbowała. Oczywiście, że tak. I oczywiście, że była zakochana. W związkach jednak szybko zaczynało brakować jej oddechu i zaczynała czuć, że ktoś ma względem niej jakiekolwiek oczekiwania. Tylko, czy faktycznie tak było? A może górę brały jej strachy i wątpliwości? I uciekała zanim było za późno.

- Poszukiwany mężczyzna 31+
- Albo jest to mężczyzna, z którym Iris była w związku. Krótkim, długim… obojętnie, ustalimy to sobie. Był to jednak na tyle poważny związek, że zdążyła coś do tego pana poczuć i jednocześnie zdążyła się przestraszyć, że robi się zbyt poważnie.
- Albo jest to mężczyzna, którego Iris poznała stosunkowo niedawno. Ewentualnie niedawno ich relacja zmieniła charakter na tą z pokroju romantycznych. Zamiast skorzystać z okazji na normalność, której tak bardzo potrzebuje zaczyna wpadać w poprzedni schemat.
- Nie narzucam kim jest ten facet – może być kimkolwiek. Mogą być sąsiadami, mogli się poznać w wojsku na Bliskim Wschodzie, mogli wpaść teraz na siebie w szpitalu. Tak naprawdę – hulaj dusza, nie lubię narzucać - to twoja postać i tobie ma się nią dobrze grać.
- To tylko szkic relacji, możemy ją dopracować wspólnymi siłami. Może uda wpasować Iris w coś, czego szukasz dla swojej męskiej postaci. Jestem naprawdę otwarta na propozycje.


17 y/o
For good luck!
150 cm
niezbyt dobra uczennica w miejskim liceum
Awatar użytkownika
stara się pozbierać po śmierci ukochanego brata, ale kompletnie nie radzi sobie z życiem.
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Zostałeś moim pierwszym grzechem
i będziesz też tym ostatnim.
STATUS: AKTUALNE | 21/03
ObrazekObrazek
rok temu
Nie ważne jak bardzo źle to brzmi - dzień śmierci jej ojca był wybawieniem, wielkim i ciężkim kamieniem, który wpadł jej z serca w momencie, w którym ciemna ziemia została uklepana ostatni raz. Nie czuła smutku, nie czuła przygnębienia było jej to po prostu obojętne. Ojciec nigdy jej nie kochał, stale jej to powtarzał i wypominał. Dzień pogrzebu jej ojca był również dniem jej nowego życia, u boku najlepszego brata - Kevina. I na nieszczęście jego cholernie wkurwiającego współlokatora, którego nigdy nie lubiła.

pół roku temu
Jak podsumować te pół roku życia z dwoma facetami pod jednym dachem? SZALEŃSTWO - chociaż to chyba i tak za małe określenie. Kevin sprawiał, że pierwszy raz od dawna czułam się członkiem rodziny, że komuś zależy i że ten ktoś mnie kocha naprawdę, a nie traktuje jak obowiązek. A jego przyjaciel? Trochę przypominał jej ojca, tak jak on wypominał, że była tutaj niepotrzebna, że jest tylko ciężarem i utrapieniem. Był wkurzający, tak samo jak wszystkie laski, które sprowadzał do mieszkania jakby to był burdel. Miałam ochotę udusić go własnymi rękami.

kilka tygodni wcześniej
Kolacja w lodówce, lov you, smarkaczu. - to była jedna z ostatnich wiadomości jaką dostałam od Kevina. Zostawił mnie na tydzień samą, no może nie samą bo w dalszym ciągu za ścianą miałam nielubianego współlokatora, ale jednak. I to był naprawdę intensywny tydzień w moim życiu. Przez pierwsze dwa dni trwała impreza rodem z Projektu X. Butelki, puste puszki czy nawet gumki walały się po całym mieszkaniu, kolejnego dnia po mieszkaniu kręciła się jakaś laska ubrana w koszulkę nielubianego dziada, a w nocy to odbywały się jej solowe koncerty. Widziałam jego szerokie plecy i szpetne ślady pazurów laski z nocy poprzedniej. Pamiętam też jak od niechcenia zostawił mi jedną kanapkę i jak zgarnął mnie spod szkoły do domu. Był to ciężki tydzień, pełen awantur, kłótni, przekraczania swoich własnych granic, ale skłamała bym mówiąc, że na mojej twarzy nie pojawił się lekki uśmiech.

kilka dni wcześniej
To były moje urodziny, przyjaciel namawiał Kevina przeszło tydzień wcześniej na to, że jako wkraczająca w dorosłość dziewczyna powinnam wybrać się na swoją pierwszą imprezę do klubu, że powinnam zobaczyć jak wygląda życia i powinnam spróbować pierwszego drinka. Argumentacja była prosta: Stary, lepiej aby spróbowała tego wszystkiego przy Tobie niż z kimś obcym, będziemy mieli ją na oku. Czy mi się ten pomysł podobał? Miałam mieszane uczucia, nigdy nie byłam imprezowiczką, nigdy nie byłam w klubie, ale jeśli miałam okazję potańczyć i czuć się bezpiecznie... Chciałam to zrobić. I gdybym wiedziała jakie konsekwencje się za tym kryją zastanowiła bym się dwa razy.
Tamtego wieczoru dowiedziałam się, że lubiłam drinki o smaku pina colady, że kolejki do kibla w takich klubach to męczarnia, dowiedziałam się też tego, że im laska ma krótszą spódniczkę tym więcej facetów na nią leci. Że kluby to nie tylko miejsca do tańczenia, ale również do rozpoczynania gry wstępnej, która kończyła się albo w toalecie albo w samochodzie czy gdziekolwiek indziej.
Tamtego wieczoru dowiedziałam się również tego jak bardzo duże i ciepłe dłonie na mój współlokator, poznałam uczucie przeszywającego ciepła, które rozlewało się od biodra na którym trzymał dłoń przez całe moje ciało. Dowiedziałam się też tego, że kiedy nie otwierał buzi był całkiem znośny, a jego zadziorny uśmiech sprawiał, że pragnęłam dziwnego rodzaju szaleństwa.
I tamtej nocy dowiedziałam się również tego jak bardzo fizyczny ból może złamać człowieka.

obecnie
Obudziłam się w szpitalu, lekarze wspominali coś o dwóch dniach od dnia wypadku. Miałam złamaną nogę, siniaki niemalże na całym ciele, podrapane dłonie, delikatne rozcięcia na twarzy. Bardzo bolała mnie głowa, moje powieki były bardzo ciężkie. Pierwsze co zobaczyłam to mocno świecące światło na suficie szpitalnej sali, w jakiej leżałam. Potem dziwny dźwięk, coś jak mruknięcie, a może chrapnięcie? Przekręciłam głowę w bok, śpiącego w fotelu dostrzegłam przyjaciela brata. Był blady, a jego twarz zdobiło kilka zadrapań. Ruszyłam się, nieznacznie, ale to wystarczyło aby się obudził. Nasze spojrzenia się spotkały, dopiero teraz dostrzegłam jakie miał cienie pod oczami, jak bardzo zmęczony był, kiedy w pełni dotarło do niego to, że się obudziłam widziałam też ulgę i to jak ciężko odetchnął. Wyciągnął dłoń w moją stronę, z największą delikatnością jaką potrafił wsunął palce w jej zagłębienie i zacisnął. Cicho wychrypiałam pytanie, zapytałam gdzie był Kevin, gdzie jest mój brat i to wystarczyło jakby zdecydowanie mocniej zacisnął swoją dłoń na mojej. Była taka ciepła, ale nie potrafiłam się na tym skupić, kilka długich chwil trzymał mnie w napięciu, a potem wyrzucił z siebie tylko dwa słowa, które dotarły do mnie z opóźnieniem: nie żyje. I tyle wystarczyło.
Bolesne wspomnienia wracały, urywkami jakby ktoś puszczał mi film, który zmontowany został przez dziecko. Pamiętałam taniec, pamiętałam drinki, śmiechy i dyskusję chłopaków w samochodzie i to jak się czułam błogo siedząc z tyłu. Chyba coś żartowali, pamiętałam dźwięk deszczu, który uderzał w dach samochodu i jego maskę. A potem głośny pisk, huk, nieprzyjemny ból i światła policyjne.
Oczy mnie szczypały, łzy zaczęły płynąć z oczu. Ja go zabiłem. kolejne słowa, tym razem bardziej ciche. Czułam jak cała krew odpływa z mojego ciała, czułam jak każdy mięsień z osobna zaczyna się nienaturalnie kurczyć. Zapomniałam jak się oddycha, ale dotarło to do mnie dopiero jak maszyna, do której byłam podłączona wydarła się tak głośno, że jej dźwięk odbijał się echem w moich uszach. Ciepła dłoń przyjaciela parzyła, zbyt mocno abym mogła dalej ją trzymać. Wyrwałam ją, zbyt agresywnie, zbyt szybko.
I pojawiła się ta myśl, ta nieszczęsna myśl.
Zostałam sama.


!! POTRZEBNE DO ŻYCIA INFORMACJE !!
✨ Poszukuje pana - współlokatora i najlepszego przyjaciela zmarłego brata dziewczyny. Może to być obecna na forum już postać (o ile komuś cała ta historia pasuje!) lub całkowicie nowa, wymagania jakie mam to wiek 20 - 30 lat - bo jakoś mocno nie określiłam ile ten brat ma. Tutaj kwestia do dogadania.
✨ Facet był tym mniej odpowiedzialnym przyjacielem w duecie, dla niego zawsze wszystko było prostsze, łatwiejsze. Może to przez jego życiowe doświadczenia? Albo status społeczny? Nie wiem, wiadomo tylko, że X był tym bardziej przebojowym, chętnym do awantur i zawsze miał zdanie na każdy temat - szczególnie na temat małolaty, która zakłóciła jego idealny tryb życia wprowadzając się do nich.
✨ Jeśli ktoś nie wywnioskował z opisu dodam też taką informację tutaj: nie jest to relacja kolorowa, wręcz przeciwnie. Szukam osoby, która lubi i nie boi się pisać dram wszelkiego rodzaju (oczywiście w granicach smaku!), lubi rozkładać wszystko na czynniki pierwsze, nie tylko pisać, ale również czuć emocje i uczucia własnej postaci.
✨ Jest to dla mnie bardzo ważna relacja i przede wszystkim główna dla mojej postaci, jeśli ktoś potrzebuje zapewnienia obiecuję miłość do grobowej deski! A dlaczego? Bo ta urocza istotka ma zostać skrzywdzona na milion kolejnych sposobów, rozpaść się na kawałki i z wielką gracją odejść. Tak, postać idzie do zabicia, taki jej koniec ALE SPOKOJNIE najpierw rozegramy wszystko to na co mamy ochotę. Więc nie trzeba się martwić, że z dnia na dzień zniknę i się dezaktywuje, chce rozegrać wszystko do końca!
✨ Jeśli chodzi o odpisy nie będę nikogo gonić i naciskać - możemy ugadać się na konkretną liczbę albo trzymać się limitów na forum. Bo może się okazać, że Twoja postać również powstała tylko dlatego aby napisać swoją idealną dramę! Bardzo mocno zależy mi na osobie, która po dwóch postach nie ucieknie. Plis <3
✨ Co do samej relacji tych postaci musimy ustalić wszystko razem, ja jakiś tam zarys posiadam, ale chciałabym aby druga osoba też się dołożyła do tego pomysłu. Będziemy dyskutować, obmyślać plany, a potem się śmiać, że wszystko poszło nie tak jak szło! Ze mną nie ma tematów tabu, nie musisz się bać, że skrytykuje Twój pomysł na fabułę czy cokolwiek, do momentu, aż trzyma się to jakiś norm i smaku to powiem: IDĘ W TO!
✨ Na początek proponuje rozegrać retrospekcję z okresu przed wypadku, tak aby sprawdzić czy mamy ten fajny vibe itp. Tak niezobowiązująco!
✨ Więcej informacji na DC: ta_fiona bo tam znaleźć i złapać mnie najszybciej.
gall anonim
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukiwania”